Imperatyw chmury

Przed Facebookiem i Google – jeszcze przed Internetem – naukowcy z MIT mieli radykalną wizję, którą nazwali narzędziem komputerowym.





Zasiew chmur: Centrum danych Facebooka w Prineville w stanie Oregon.

Informatyka może kiedyś być zorganizowana jako narzędzie użyteczności publicznej, tak jak system telefoniczny jest użytecznością publiczną, powiedział profesor John McCarthy podczas obchodów stulecia MIT w 1961 roku. Każdy abonent musi płacić tylko za pojemność, z której faktycznie korzysta, ale ma dostęp do wszystkich programów języki charakterystyczne dla bardzo dużego systemu… Niektórzy abonenci mogą oferować usługi innym abonentom… Narzędzie komputerowe może stać się podstawą nowej i ważnej branży.

Dekoder mediów społecznościowych

Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2011 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Te słowa proroczo opisują fenomen, który szerzy się w dzisiejszym Internecie: przetwarzanie w chmurze. Zamiast kupować własne systemy komputerowe, firmy, osoby fizyczne, a nawet rządy mogą dzielić czas na wspólnej infrastrukturze obliczeniowej, która składa się z wymiennych części zapewniających obliczenia, przechowywanie danych i komunikację. Jeśli jeden element działa nieprawidłowo lub wymaga aktualizacji, programy i dane automatycznie przenoszą się do innych. Wielopoziomowe zabezpieczenia uniemożliwiają użytkownikom ingerowanie w siebie nawzajem. Ten rozległy system jest tańszy w obsłudze niż wiele pojedynczych komputerów rozproszonych w różnych firmach i agencjach, ponieważ zarówno sprzęt, jak i personel administracyjny mogą być wykorzystywane znacznie wydajniej.

To, co zmieniło się od czasów McCarthy'ego, to pojawienie się zaawansowanych systemów wirtualizacji, które mogą generować tylko zasoby obliczeniowe potrzebne w dowolnym momencie, umożliwiając ich powrót do ogólnej puli, gdy tak nie jest. Oznacza to, że dostawcy usług, tacy jak Amazon, mogą oferować klientom na bardzo dużą skalę model rozliczeń za media. Konsekwencje tej zmiany są dalekosiężne: jedną z najbardziej oczywistych jest to, że obecnie firmy nie mają potrzeby kupowania systemów komputerowych innych niż komputery osobiste i laptopy dla pracowników. Niezależnie od tego, czy potrzebują serwera pocztowego, czy szafy komputerowej do klastra obliczeniowego o wysokiej wydajności, firmy prawie zawsze mogą zaoszczędzić pieniądze i uzyskać lepszą wydajność, wynajmując usługę w chmurze zamiast kupować własną. (Zobacz nasz pasek boczny definiujący kluczowe terminy w chmurze obliczeniowej .)

Zastanów się nad ekonomiką obsługi poczty e-mail w firmie. Obecnie koszt podstawowego serwera firmy Dell do odbierania, przechowywania i przesyłania wiadomości wynosi mniej niż 300 USD. Ale kiedy dodasz oprogramowanie Windows Server do obsługi maszyny, drugi dysk twardy zapewniający nadmiarowość, Microsoft Exchange Server 2010, aby umożliwić administratorowi zarządzanie pocztą e-mail oraz licencje pracownicze w wysokości 35 USD, zapłacisz co najmniej 3250 USD za dział zatrudniający 50 pracowników. Alternatywnie możesz poprosić swoich pracowników o korzystanie z usługi w chmurze firmy Microsoft, Exchange Online, za 10 USD za użytkownika miesięcznie, z nieograniczoną przestrzenią dyskową. Na pierwszy rzut oka roczny rachunek za chmurę w wysokości 6 000 USD może nie wydawać się lepszą ofertą, ale samodzielne robienie tego wiąże się z wysokimi ukrytymi kosztami, od zatrudnienia kogoś do zarządzania serwerami poczty e-mail, przez śledzenie aktualizacji zabezpieczeń, po opłacanie rachunków za klimatyzację dla Twojego działu IT Pokój. Usługa w chmurze jest tworzona w wielu lokalizacjach i łączy się z telefonami komórkowymi i kalendarzami grupowymi. Co najważniejsze, korzystasz z modelu użytkowego, który przewidział John McCarthy w 1961 roku: kupujesz tylko to, czego potrzebujesz. Microsoft ma wystarczającą pojemność, aby umożliwić Ci dodawanie pracowników tak szybko, jak chcesz.



Pomimo tych zalet, wiele firm twierdzi, że unika chmury, ponieważ nie ma pełnej pewności co do jej bezpieczeństwa i niezawodności. Tak, Google miał kilka awarii Dokumentów Google, a Amazon miał kłopotliwą sytuację w kwietniu 2011 r., kiedy niektórzy klienci stracili usługi i dane. Jednak firmy, które zarządzają własnymi danymi, również mają przestoje — zwykle dłuższe niż kilka godzin rocznie. Co więcej, Google i Amazon zareagowały na te awarie tak, jak zrobiłyby to tylko spółki notowane na giełdzie: wydały szczegółowe raporty na temat tego, co się stało, jak duży był problem i co robiły, aby zapobiec jego ponownemu wystąpieniu. Kiedy ostatni raz otrzymałeś szczegółowy raport od swojej grupy IT, ponieważ nie mogłeś przeczytać e-maila?

Faktem jest, że wiele firm czuje się niekomfortowo rezygnując z kontroli. W marcowym badaniu menedżerów IT, sponsorowanym przez sprzedawcę komputerów CDW, ciekawym wynikiem było stwierdzenie, że większość respondentów stwierdziła, że ​​preferowanym sposobem korzystania z chmury byłoby posiadanie prywatnej. Chmury prywatne mają to samo wrażenie dla użytkowników końcowych, ale są zarządzane przez same firmy, a nie przez stronę trzecią, taką jak Amazon. Ale zbudowanie chmury prywatnej to nie lada przedsięwzięcie. Chmury prywatne muszą mieć wszystkie możliwości systemów w chmurze — wirtualną infrastrukturę obliczeniową, centra danych z nadmiarowym chłodzeniem i zasilaniem, tworzenie kopii zapasowych poza siedzibą firmy itp. — ale koszty ponosi jedna organizacja, bez najlepszych korzyści z chmury: ceny mediów. Jak wskazuje CDW w swojej analizie, prowadzenie chmury prywatnej oznacza zasadniczo stanie się dostawcą usług hostingowych w chmurze, z wyjątkiem tego, że nigdy nie odzyskasz kosztów, sprzedając swój produkt. Chmury prywatne mogą mieć sens tylko w przypadku organizacji, które mają setki tysięcy pracowników lub dane, które są tak wrażliwe — takie jak informacje wojskowe lub transakcje finansowe szwajcarskiego banku — że nigdy nie można ich dopuścić do publicznego Internetu.

Jednym z niewielu obszarów, w których oferty oparte na chmurze nie są znacznie lepsze od systemów, które zastępują, są aplikacje biurowe — edytor tekstu, arkusze kalkulacyjne, oprogramowanie do prezentacji i kalendarze. Tak, zarówno Google, jak i Microsoft oferują aplikacje biurowe oparte na chmurze. Ale wersje na komputery nadal są szybsze, bardziej elastyczne i łatwiejsze w użyciu. Co więcej, możesz umieścić dokumenty z 10 lat na swoim laptopie i edytować je podczas rejsu, w samolocie lub w jednej z niewielu pozostałych kawiarni, które nie mają porządnego połączenia z Internetem. Ale ponieważ laptopy są gubione, kradzione i upuszczane w basenach, pamiętaj o zaszyfrowaniu plików na tym laptopie — i prawdopodobnie powinieneś utworzyć ich kopię zapasową w chmurze.



Fakty są naprawdę proste: chociaż każda organizacja w Internecie zasadniczo korzysta z jakiejś usługi opartej na chmurze, powinny używać jej więcej. Ekonomia skali staje się oszałamiająca. Ktoś, kto chce kupić szafę serwerów, prawdopodobnie nie zrobił matematyki.

Simson L. Garfinkel jest autorem i badaczem w Arlington w stanie Wirginia, który koncentruje się na takich tematach, jak informatyka śledcza i prywatność. On jest redaktor współpracujący w Przegląd technologii.

ukryć