Informatyka ujawnia, dlaczego ten nagłówek nie jest zabawny

Rawpixel | Unsplash





Humor wydaje się być nieodłączną częścią ludzkiej kondycji. Nasza umiejętność uśmiechania się, śmiechu i chichotania odgrywa ważną rolę w sytuacjach społecznych; wzbudza to zainteresowanie socjologów i antropologów. Ale zanim zaczniesz się śmiać, musisz zażartować, więc humor jest również interesujący dla psychologów poznawczych.

To natychmiast wprowadza potencjalną rolę sztucznej inteligencji. Dlatego informatycy zaczęli pytać, czy humor można obliczyć – a jeśli tak, to w jaki sposób.

Każda próba odpowiedzi na to pytanie od razu natrafia na problem: brak odpowiednich baz danych, które nadają się do badań obliczeniowych. Na przykład baza danych podobnych zdań, które są zabawne i nieśmieszne, pozwoliłaby naukowcom odróżnić je od siebie i dowiedzieć się, jak zamienić jedno w drugie. Niestety takiej bazy danych brakuje.



Dołącz do Roberta Westa z EPFL w Szwajcarii i Erica Horvitza z Microsoft Research w USA. Ci faceci wykorzystali satyryczne nagłówki wiadomości, które są generalnie zabawne, aby pozyskać bazę danych podobnych zdań, które nie są zabawne.

Badając różnice między tymi zdaniami, naukowcy mogą zobaczyć, jak następuje przejście od zabawnego do nieśmiesznego i gdzie musi leżeć źródło humoru. Podobno pozwoliłoby nam to zrozumieć, dlaczego tekst satyryczny jest zabawny, z większą szczegółowością niż było to możliwe wcześniej, poprzez zidentyfikowanie dokładnych słów, które odróżniają poważny od śmieszności. Rezultatem jest wyjątkowy wgląd w naturę humoru.

Naukowcy stworzyli bazę danych, budując grę online o nazwie nieprzyjemny.ja . Gracze otrzymują satyryczny nagłówek wiadomości zaczerpnięty z The Onion, a następnie proszeni są o przekształcenie go w poważny nagłówek wiadomości, zmieniając jak najmniej słów. Chodzi o to, by oszukać innych graczy, by myśleli, że nagłówek jest prawdziwy.



Na przykład w 2001 roku The Onion opublikował satyryczny nagłówek wiadomości, że Bóg zdiagnozował chorobę afektywną dwubiegunową. Można to uczynić poważnym, zamieniając słowo Bóg na imię prawdziwej osoby, jak u Boba Dylana, u którego zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową. Taki tytuł mógłby pojawić się na poważnym portalu informacyjnym. Następnie gra prosi graczy o uszeregowanie wygenerowanych nagłówków według zabawności.

West i Horvitz analizują powstałą bazę danych, sprawdzając, która część nagłówka jest najczęściej zmieniana, aby uczynić ją nieśmieszną. Przyglądają się również charakterowi zmiany.

Wyniki stanowią ciekawą lekturę. Nagłówki zazwyczaj składają się z kilku części: wyrażeń rzeczownikowych, wyrażeń czasownikowych, wyrażeń przymiotnikowych i przyimków. Okazuje się, że fraza rzeczownikowa jest najczęściej zmieniana, aby śmieszny nagłówek stał się nieśmieszny, zwłaszcza gdy słowo lub słowa znajdują się na końcu zdania.



Na przykład: satyryczny nagłówek azjatyckich problemów ekonomicznych zmusza do zwolnień 700 000 gwiazd popu, które można łatwo potraktować poważnie, zastępując gwiazdy popu pracownikami.

To prowadzi badaczy do ważnego wniosku. Nasza analiza pokazuje, że humor zwykle utrzymuje się pod koniec nagłówków, mówią. Nazywają te frazy na końcu zdań mikropunktami.

Ale naukowcy są w stanie pójść dalej, badając naturę zmiany. Aby pomóc, sięgają do znanej teorii humoru opublikowanej przez Victora Raskina w 1985 roku. Sugeruje to, że różnica między zabawnym a nieśmiesznym nagłówkiem musi podlegać specjalnym zasadom. Te dwa skrypty muszą być przeciwstawne w jednym z kilku wymiarów, powiedzmy West i Horvitz. Jeden z dwóch scenariuszy musi być możliwy, drugi niemożliwy; jeden normalny, drugi nienormalny; albo jeden, rzeczywisty, drugi, nieaktualny.



W powyższym przykładzie zwolnienie 700 000 pracowników jest możliwe lub rzeczywiste, ale zwolnienie 700 000 gwiazd pop jest niemożliwe i nierealne. We wcześniejszym przykładzie Bóg — będąc doskonałym — nie może mieć choroby afektywnej dwubiegunowej, podczas gdy Bob Dylan, zwykły człowiek, może. Nasze wyniki potwierdzają więc teorię empirycznie, twierdzą naukowcy.

I twierdzą, że ten sam mechanizm może również zapewnić wgląd w niegrzeczność, seksizm, eufemizmy itd., prosząc ludzi o zmianę zdań jednym słowem.

Interesujące pytanie brzmi, czy te spostrzeżenia zapewniają użyteczny sposób poruszania się w przeciwnym kierunku – sprawiając, że nieśmieszne zdanie jest zabawne.

To znacznie trudniejsze. Zespół zwraca uwagę, że nawet w The Onion bierze się pod uwagę 600 nagłówków, zanim tylko 16 wejdzie do druku każdego tygodnia. Oczywiście dużo łatwiej jest usunąć humor niż go dodać.

Być może może się to zmienić dzięki spostrzeżeniom zawartym w tym artykule, jeśli da się je obliczyć. Przy tego rodzaju komputacji obliczeniowej może się zdarzyć, że internet wkrótce zostanie zasypany wywołującymi chichot nagłówkami stworzonymi przez największy satyryczny komiks w historii – sztuczną inteligencję.

Nie możemy się doczekać. Ehm.

Nr ref.: arxiv.org/abs/1901.03253 : Satyra na temat inżynierii odwrotnej, czyli artykuł na temat humoru komputerowego akceptowanego pomimo poważnych postępów

ukryć