Internet i biznes

Dostarczone przez BBVA





Na początku lat 90. Internet stał się dominującym sposobem przesyłania danych, a biznes miał pozornie nienasycony apetyt na systemy i usługi internetowe. W miarę rozpowszechniania się usług i aplikacji sektory finansów, produkcji i komunikacji w coraz większym stopniu korzystały z Internetu, tak że nakłady na przetwarzanie informacji i komunikację przez firmy amerykańskie stanowiły największą pojedynczą część inwestycji kapitałowych przedsiębiorstw.

W latach 70. i 80. duże banki przeznaczały coraz większą część wydatków operacyjnych na przetwarzanie danych i telekomunikację. W 2011 r. łączne inwestycje amerykańskich instytucji finansowych w ICT, w tym firm ubezpieczeniowych, wyniosły około 50 miliardów dolarów, były drugim co do wielkości w każdym sektorze i stanowiły około 17% łącznych inwestycji amerykańskich przedsiębiorstw w ICT.

Wielkie przemysły wytwórcze wcześnie przyjęły komputery, wydając na tę technologię prawie połowę tego, co wszystkie amerykańskie branże zrobiły w latach pięćdziesiątych, a nawet dwie dekady później, prawie jedną czwartą. Wspomagane komputerowo projektowanie i produkcja, robotyka i sieci danych były wyrazem tego impulsu. Podobnie jak w innych sektorach, networking podążał ewolucyjną trajektorią. W 2011 roku inwestycje amerykańskich producentów w sprzęt do przetwarzania informacji i komunikacji były trzecim co do wielkości w jakimkolwiek sektorze: 34,7 miliarda dolarów, czyli około 12% całości.



Zobacz cały artykuł dostarczony przez BBVA OpenMind:

  • • Internet i biznes

Przemysł informacyjny ma największy udział w ogólnych inwestycjach USA w ICT — 80 miliardów dolarów w 2011 roku, czyli około 28% całości. W trwającej transformacji, której charakter i granice pozostają otwarte, dostawcy opracowali trzy powiązane ze sobą programy rozwoju.

Chmura obliczeniowa — dystrybucja treści i oprogramowania jako usługa ze scentralizowanych centrów danych — była pierwszą. Druga inicjatywa dotyczy Internetu Rzeczy — tablice czujników są osadzane w drogach, zakładach przemysłowych i sprzęcie oraz towarach konsumpcyjnych — a wszystkim tym urządzeniom przypisuje się unikalne adresy internetowe, aby umożliwić komunikację między maszynami. Ilość danych generowanych jako uzupełnienie tych różnych typów interakcji maszyna-maszyna i człowiek-maszyna wzrosła i stała się wszechobecna. Aby go przechwycić i manipulować, podjęto trzecią inicjatywę: Big Data, która skupiała się na analizie i sprzężeniu zwrotnym danych z produktami i usługami.

Inicjatywy te spopularyzowała kolosalna machina public relations branży internetowej. Jednak potencjalnie ważniejsze były linie produktów online, które przygotowywano do dystrybucji w Internecie: w edukacji, dziedzictwie kulturowym, biotechnologii i medycynie. Funkcja Internetu jako krytycznej infrastruktury biznesowej została zatem dorównana, a nawet przewyższona jego znaczeniem jako miejsca utowarowienia, czyli miejsca powstawania nowych gałęzi przemysłu, które mogą generować wzrost zysków.



A w całym krajobrazie systemów i usług internetowych amerykańskie firmy zbudowały taką przewagę komparatywną, że sam cyfrowy kapitalizm stał się krzywą konstrukcją. W raporcie z 2013 r. podkreślono, że Stany Zjednoczone przechwytują ponad 30% globalnych przychodów z Internetu i ponad 40% dochodu netto. Ponadto, pomimo lat retoryki o zaletach wolności rynkowej, historycznie rząd USA był najważniejszą siłą strukturalną stojącą za Internetem. Nie tylko kontrakty wojskowe USA gwarantują badania i rozwój, na których oparta jest technologia internetowa, i nie tylko rząd dostarcza niezrównany rynek sprzętu i usług internetowych. Rząd USA pomógł również w ustanowieniu Internetu zorientowanego na Stany Zjednoczone.

Kiedy mówimy o globalnym swobodnym przepływie informacji przez Internet, w grę wchodzą potencjalnie biliony dolarów amerykańskiej działalności gospodarczej, stwierdziło Stowarzyszenie Przemysłu Komputerowego i Komunikacyjnego. Jednak firmy transnarodowe coraz częściej domagają się zasad zapewniających nieograniczony przepływ danych zastrzeżonych, ponieważ kluczowym elementem ekonomiki przetwarzania w chmurze jest nieograniczona możliwość przenoszenia danych i obciążeń.

Po ujawnieniu przez Snowdena informacji na temat NSA wybuchła furia wokół programów nadzoru rządu USA, ale podstawową kwestią była w rzeczywistości władza korporacji i państwa nad eksterytorialnym Internetem. Długotrwały międzynarodowy konflikt o wypaczoną strukturę Internetu z kolei nabrał nowych nieprzewidzianych okoliczności. W powstańczym świecie pytanie, w jaki sposób można zrestrukturyzować Internet — iz jakimi konsekwencjami dla biznesu — było nie tylko coraz bardziej namacalne, ale i żywotne.



Kliknij tutaj przeczytać cały artykuł

ukryć