211service.com
Internet rzeczy rolniczych
Farma Keitha Larrabee znajduje się na 4000 akrów kalifornijskiej doliny Sacramento, między przybrzeżnym pasmem gór na zachodzie a wysokimi Sierra Nevadas na wschodzie. Jest to obszar, na którym tradycyjnie pada znacznie więcej deszczu niż w większości krajów dotkniętych suszą. Mimo to Larrabee zawsze martwi się kosztami i dostępnością wody do swoich sadów orzechów włoskich i orzechów pekan oraz 3000 akrów ryżu.
Dwa lata temu zaczął wbijać sondy na głębokość pięciu stóp w glebę swoich sadów orzechowych, aby zmierzyć stężenie wody stopa po stopie.
Kiedy Larrabee zaczął używać takich czujników, musiał chodzić na pola, aby odczytać każdy z nich z osobna – proces tak pracochłonny, że czasami robił to tylko raz w tygodniu. Ale teraz, co 15 minut, odczyty z 25 czujników są przesyłane do sieci stacji gromadzących informacje zasilanych energią słoneczną rozsianych po sadzie. Jedna ze stacji przesyła te informacje do głównej bazy danych za pośrednictwem sygnału komórkowego. Larrabee używa swojego smartfona lub tabletu, aby się zalogować, aby zobaczyć te dane, które są dostępne niemal natychmiast. Korzystając z platformy oprogramowania o nazwie PTC ThingWorx, widzi dwa wskaźniki oznaczone kolorami dla każdego czujnika — niebieski oznacza za dużo wody w danym miejscu, czerwony za mało. W połączeniu z danymi ze stacji meteorologicznych na terenie posesji, informacje te pomagają Larrabee zdecydować, kiedy nawadniać, gdzie to zrobić i ile wody użyć, aby zmaksymalizować wzrost lub uniknąć mrozu. Wszystko, co robimy, za każdym razem, gdy włączam pompę, wszystko kosztuje, mówi. Jeśli mogę zarządzać nawadnianiem dokładnie tak, jak potrzebuję, nie ryzykuję przesadzenia. Lepiej zarządzam zdrowiem sadu. Utożsamiałbym to z dłuższą żywotnością tego sadu, lepszymi plonami, lepszą jakością produktów.
A także: większe przychody i większy zysk.
We wtorek Farmers Business Network, firma z San Francisco, która sprzedaje porady rolnikom w oparciu o dane z gospodarstwa i informacje publiczne, takie jak wzorce pogodowe, stała się najnowszym start-upem w tej dziedzinie, który zwrócił uwagę, gdy zakończył rundę finansowania venture capital, która obejmowała Google Ventures, ale trend buduje się od kilku lat. Firmy takie jak Monsanto, producent traktorów Deere oraz giganci technologiczni IBM i Intel są wśród tych, które już konkurują z rosnącym gangiem start-upów z Doliny Krzemowej, którzy mają nadzieję na proliferację Keitha Larrabeesa: rolników, którzy będą postrzegać dane jako integralną część rolnictwa, jak ważne jako niezawodny ciągnik lub dobre ziarno.
Firma o nazwie PTC tworzy platformę, pokazaną tutaj, która wyświetla istotne dane dla rolników.
Badanie przeprowadzone w zeszłym roku przez American Farm Bureau Federation, stowarzyszenie handlu rolnego, wykazało, że 39 procent respondentów w głównych stanach, w których uprawia się kukurydzę i pszenicę, używało w swoich gospodarstwach technologii opartych na czujnikach. Jak mówi David Friedberg, dyrektor generalny Climate Corporation, firmy zajmującej się modelowaniem danych, którą Monsanto kupiło w 2013 roku za 930 milionów dolarów, rolnictwo przechodzi od intuicyjnego podejmowania decyzji do czynności analitycznego podejmowania decyzji.
Ta zmiana była możliwa w Stanach Zjednoczonych dzięki rozprzestrzenianiu się sieci bezprzewodowych w regionach rolniczych i popularności smartfonów, które mogą dostarczać informacje rolnikom pracującym w polu. Główni producenci ciągników od dziesięciu lat umieszczają setki niedrogich czujników w sprzęcie polowym, umożliwiając zbieranie danych, takich jak topografia każdego pola oraz lokalizacja i głębokość każdego wysianego ziarna.
Drony i mniejsze satelity obiecują kontynuację generowania danych, umożliwiając coraz częstsze rejestrowanie wysokiej jakości zdjęć małych fragmentów pola przy znacznie niższych kosztach niż tradycyjna fotografia z pilotowanego samolotu.
Tego rodzaju informacje mogą być szczególnie przydatne w połączeniu z dużymi zestawami danych udostępnionymi przez agencje rządowe — w dużej mierze bezpłatnie — w ostatnich latach. Wśród nich: skarbce historycznych badań gleby, dane pogodowe i zdjęcia satelitarne.
Ponieważ jest tak wiele czujników, a każdy punkt danych z czujnika w gospodarstwie ma swój znacznik miejsca i czasu, ilość generowanych informacji jest ogromna, co stanowi wyzwanie techniczne dla tych, którzy próbują je przeanalizować. Według IBM ilość danych z jednej dużej farmy może być liczona w setkach terabajtów. Stworzenie infrastruktury do obsługi tak dużej ilości danych będzie skomplikowane, mówi Vin Sharma, dyrektor w jednostce Intela ds. analizy big data.
Jeśli firmy będą w stanie stworzyć usługi, które zamienią tę obfitość danych w porady dotyczące oszczędzania pieniędzy, efekt może mieć kluczowe znaczenie dla rolników działających na niskich marżach – w Stanach Zjednoczonych rolnicy zajmujący się pasami kukurydzianymi na dzierżawionych gruntach uzyskali około 20 USD za akr zysku netto rok. Łącząc informacje, takie jak lokalne prognozy pogody ze szczegółami dotyczącymi topografii, poziomu wody w glebie i nasion, które zostały zasiane na polu, firma taka jak Climate Corporation doradzi rolnikom, ile nawozu, drogi przedmiot, należy umieścić na polu i kiedy to zrobić.
Ale jak dobre są rady pochodzące od wielu firm, które chcą zostać doradcą rolników w zakresie danych? Respondenci ankiety American Farm Bureau Federation poinformowali, że technologie, których używają, obniżyły ich koszty produkcji — kategorię obejmującą nawóz i nasiona — średnio o 15 procent i zwiększyły plony o 13 procent.
Mimo to wielu rolników pozostaje sceptycznych. Nie sądzę, aby rolnicy byli podekscytowani tymi [zaleceniami opartymi na danych], dopóki nie zobaczą korzyści, mówi Carl Dillon, ekonomista rolny z University of Kentucky.