Internet staje się coraz bardziej niebezpieczny. Ale czy kogoś to obchodzi?

Za każdym razem, gdy zaczynam opowiadać o technologii, która rzekomo ma zwiększać bezpieczeństwo Internetu, lub o środku ochrony prywatności, który promuje firma internetowa, staram się skontaktować z kryptologiem i oczekują bezpieczeństwa Bruce Schneier . Zawsze jest dobry dzień, kiedy Schneier do ciebie wraca – ale to, co mówi, zwykle otrzeźwia.





A ostatnio to, co mówi, jest wręcz dystopijne. On jest przemawiam jutro wieczorem na Harvardzie z Jonathana Zittraina. Ponieważ większość z was nie może uczestniczyć, pomyślałem, że pozwolę sobie podzielić się tym, o czym ostatnio myśli – ponieważ to, o czym myśli Schneier, jest zwykle warte przemyślenia innych ludzi.

Poniższy fragment pochodzi z Berkman Centrum Internetu i Społeczeństwa promocja wydarzenia, cytując Schneiera:

Od Bruce'a Schneiera:



O czym myślałem:

myślałem o tym Internet i moc : jak Internet wpływa na władzę i jak władza wpływa na Internet. Coraz częściej ci, którzy są u władzy, wykorzystują technologię informacyjną, aby zwiększyć swoją władzę. Ma to wiele aspektów, w tym następujące:

jeden. Wszechobecny nadzór zarówno do celów rządowych, jak i korporacyjnych – wspomaganych przez przetwarzanie w chmurze, sieci społecznościowe i wszystko z dostępem do Internetu – co skutkuje światem bez prawdziwej prywatności.



2. wzrost nacjonalizmu w Internecie i cyberwojenny wyścig zbrojeń , z których oba grają na naszych obawach i które skutkują zwiększonym zaangażowaniem wojska w naszą infrastrukturę informacyjną.

3. Źle przemyślane przepisy i regulacje w imieniu władz rządowych lub korporacyjnych, mające na celu wspieranie ich modeli biznesowych (ochrona praw autorskich), umożliwianie większego nadzoru (zwiększony dostęp policji do danych) lub kontrolowanie naszych działań w cyberprzestrzeni.

4. A feudalny model bezpieczeństwa to pozostawia użytkownikom niewielką kontrolę nad swoimi danymi lub platformami obliczeniowymi, zmuszając ich do zaufania firmom sprzedającym sprzęt, oprogramowanie i systemy.



Z jednej strony potrzebujemy nowe reżimy zaufania w erze informacji. (O tym pisałem obszernie w mojej ostatniej książce, Kłamcy i obcy .) Z drugiej strony zagrożenia związane z rozwojem technologii może oznaczać, że strach przed katastrofalnym atakiem uniemożliwi nam stworzenie tych nowych reżimów.

Jest dla mnie jasne, że jako społeczeństwo zmierzamy niebezpieczną ścieżką i że musimy dokonać trudnych wyborów dotyczących tego, w jakim świecie chcemy żyć. Nie jest jasne, czy mamy wolę społeczną lub polityczną, aby się zająć dokonywać tych wyborów, a nawet prowadzić rozmowy niezbędne do ich dokonania. Ale uważam, że musimy spróbować.

ukryć