Internet wszędzie — ale na Twoich warunkach

Rzadko, nawet w luźnej rozmowie, odnoszę się do czegoś, co jest najlepszą rzeczą na świecie. A jednak jestem prawie pewien, że użyłem tego epitetu kilkadziesiąt razy, opowiadając przyjaciołom, znajomym i nieznajomym o mojej najnowszej zabawce: Freedom Stick 4G firmy WolnośćPop . Zacząć robić! Wyzywam ich, gdy rozbiegają się na skraj chodnika. Spróbuj i nazwij lepszą rzecz!





Freedom Stick jest jednym z kilku urządzeń firmy FreedomPop, które po raz pierwszy omówiliśmy na tych stronach nieco ponad rok temu (patrz Free Wireless Broadband dla mas). Podstawowa idea każdego z tych urządzeń jest taka sama: mały krążek, etui lub klucz sprzętowy, który działa jako hotspot Wi-Fi dla jednego lub więcej urządzeń. A najbardziej szalona rzecz ze wszystkich? Po zakupie urządzenia WiFi jest darmowe.

Przynajmniej do pewnego momentu. Kiedy zapisałem się po mój Freedom Stick, miałem kilka opcji. Wszystkie wydawały się szalenie korzystne w porównaniu z opcjami, które wcześniej badałem w sklepie AT&T. Na przykład aktywacja pięciu gigabajtów tetheringu hotspot za pomocą AT&T iPhone 4 kosztowałaby 50 USD miesięcznie (plany hotspotów MiFi mogą działać nieco taniej; te, które zbadałem, kosztowały około 30 USD miesięcznie). Miesięczny plan 4 GB od FreedomPop to 29 USD, ale nie sądzę, abym mógł użyć 4 GB, gdybym spróbował. Plan 2 GB kosztuje 18 USD, ale plan, który mnie podekscytował – i ten, który wybrałem – to 500 MB miesięcznie. Ten plan jest całkowicie darmowy.

Darmowe Wi-Fi – bezpłatny miesięcznik serwis od firmy technologicznej. To dziwne uczucie. Kupiłem urządzenie - mały klucz sprzętowy o wartości 39 USD, który wkrótce potem dotarł do mnie pocztą - i nagle miałem prawo do pół gigabajta bezpłatnego wykorzystania danych co miesiąc. Mój ostatni post do przeglądu technologii złożyłem w środku Central Parku, z pamięcią USB podłączoną do mojego MacBooka Air. To było wspaniałe.



Teoretycznie mógłbym przejść przez życie, nie płacąc FreedomPop ani grosza, ciesząc się comiesięcznym półkoncertem w tych momentach, w których rozpaczliwie potrzebuję Wi-Fi. W praktyce zdecydowałem się zapłacić, co wydaje mi się okazją, 3,50 USD miesięcznie, aby co miesiąc odnawiać niewykorzystane Wi-Fi. Jeśli stwierdzę, że nie zarabiam dużo, po prostu anuluję ten plan. (FreedomPop nie działa wszędzie, chociaż a zupełnie nowe urządzenie przyjazne dla Sprint powinien sprawić, że będzie on znacznie szerzej dostępny.)

Dlaczego jestem tak entuzjastycznie nastawiony do tego urządzenia? Staram się to uchwycić, zwłaszcza że wydaje się to kłócić ze stanowiskiem, które przyjąłem na tym blogu: stanowiskiem, że nie powinniśmy być stale przywiązani do Internetu. Być może głównym powodem, dla którego FreedomPop jest dla mnie przydatny, jest to, że niedawno wyrzuciłem swojego iPhone'a z zobowiązania do takiego stanowiska. Spowodowało to ostatnio wiele zmartwień w Los Angeles, gdzie wydałem dziesiątki dolarów na zbędne latte Starbucks tylko po to, by sprawdzić pocztę elektroniczną w sieci WiFi.

Innym powodem, dla którego używam superlatywów do opisania mojego Freedom Stick, jest to, że jest on wyjątkowo dostosowany do bardzo konkretnego problemu, z którym często się spotykam: przebywania z laptopem na pustyni Wi-Fi i wymaga tylko kilku nędznych MB danych do wyszukania i przesłania Historia. Każdy kawiarnia jest teraz dla mnie Starbucksem; moim nowym zasobem ograniczającym jest moc baterii, a nie łącze szerokopasmowe.



Istnieje również prosty, wspomniany wcześniej fakt, że ceny FreedomPop są niezwykle uczciwe (i, miejmy nadzieję, destrukcyjne dla dużych konkurentów). Czemu powinnam Płacę za wszystko, co możesz zjeść, kiedy chcę tylko bajt?

Ale myślę, że głównym powodem, dla którego FreedomPop jest dla mnie tak przyjemny, jest to, że wydaje się przywracać rodzaj agencji do moich decyzji o tym, kiedy mam być połączony. Zrezygnowałem z iPhone'a, ponieważ czułem, że przejmuje moje życie; Zauważyłem, że sprawdzam pocztę, gdy na pewnym poziomie nie chciałem. FreedomPop przywraca mi moc, umieszczając ją dosłownie w mojej dłoni. Mój MacBook Air jest zazwyczaj urządzeniem offline, ale kiedy chcę lub muszę, mogę podjąć świadomą decyzję, by sięgnąć do torby i poświęcić mniej więcej minutę na fizyczne przekształcenie urządzenia, aby podłączyć się do Internetu.

Fizyczność przemiany i minutowa przerwa są kluczowe. Jedna z rzeczy, które uwielbiam w (niezwiązanym) programie Wolność , który wyłącza połączenie internetowe na Twoje żądanie, oznacza, że ​​zawsze możesz wrócić do trybu online; po prostu musisz podjąć świadomą, wieloetapową decyzję, aby wymusić zamknięcie programów i ponowne uruchomienie komputera.



W przeciwieństwie do mojego iPhone’a, zarówno Freedom, jak i FreedomPop dają mi dostęp do Internetu nie pozwalając mi impulsywnie uzyskać do niego dostępu . Są kroki, przez które muszę przejść: przyciski, które muszę nacisnąć, klucz sprzętowy, który muszę pobrać. Online, offline: te stany bytu nie mogłyby być bardziej różne, a jednak dzisiaj są one przełączane zbyt łatwo. FreedomPop spowalnia proces przełączania i uwielbiam to urządzenie, ponieważ pomaga mi zmaksymalizować moją wolność zarówno w korzystaniu z Internetu, jak i poza nim.

ukryć