iPad grzechotka e-książkami

W ciągu weekendu na wirtualnych półkach Amazon.com miało miejsce masowe zniknięcie. W sporze o ceny e-booków sprzedawca internetowy zablokował klientom możliwość kupowania tytułów – e-booków lub drukowanych – od Macmillana, wydawcy, którego wydawnictwa obejmują Nature Publishing Group, linię literacką Farrara, Strausa i Giroux oraz naukę. linia fikcji i fantasy Tor.





Bestseller: iPad zawiera iBook, aplikację do kupowania i czytania książek.

Skrajna reakcja Amazona na żądania cenowe Macmillana odzwierciedla po części powagę, z jaką patrzy na zbliżające się wejście Apple do branży e-booków. Wprowadzając iPada i nową aplikację do kupowania i czytania książek o nazwie iBook, Apple oferuje wydawcom nowy, atrakcyjny sposób sprzedawania i dostarczania swoich tytułów online. Krótko przed premierą iPada w zeszłym tygodniu, dyrektor generalny Apple, Steve Jobs, również zawarł umowę z kilkoma dużymi wydawcami – w tym Macmillan – aby dać im znacznie większy wpływ na ceny e-booków niż oferty Amazon.

W niedzielę Amazon zgodził się zaakceptować nowy model cenowy Macmillana i zapowiedział, że ponownie udostępni tytuły wydawcy za pośrednictwem swojej witryny. Jednak niektórzy analitycy uważają, że ostatecznie Apple lub komukolwiek innemu będzie trudno zakwestionować długoterminową dominację Amazona na rynku e-booków.



Przy każdym większym wydaniu Kindle, dyrektor generalny Amazon, Jeff Bezos, podkreślał, że bestsellery są dostępne na urządzeniu za 9,99 USD. W ramach dotychczasowego modelu Amazon kupuje hurtem książki od wydawców za ustaloną opłatę. Podobno często płaci wydawcom więcej niż 9,99 USD za niektóre książki, sprzedając je ze zniżką, aby przyspieszyć przyjęcie Kindle. Jednak wielu wydawców obawia się, że ta przynosząca straty strategia sprawi, że e-booki będą dla nich mniej opłacalne w dłuższej perspektywie.

Apple wynegocjowało inną umowę z wydawcami, zwaną modelem agencyjnym. W swoim sklepie z e-bookami wydawcy mogą ustalać własne ceny, dając Apple procent. Według oświadczenie przez CEO Macmillana, Johna Sargenta, spór rozpoczął się, gdy wydawca poprosił Amazona o przyjęcie tego samego modelu. Model agencji pozwoliłby Amazonowi zarobić więcej pieniędzy na sprzedaży naszych książek, a nie mniej, powiedział Sargent, zauważając, że Macmillan również zarobiłby nieco mniej. Nasz spór nie dotyczy krótkoterminowej rentowności, ale raczej długoterminowej rentowności i stabilności rynku książek cyfrowych.

Niektórzy postrzegają odpowiedź Amazona jako oznakę obaw przed perspektywą konkurowania z Apple. Sposób, w jaki Amazon był skłonny zaangażować się w opcję nuklearną, aby zablokować to, co ma teraz, wskazuje, że uważa, że ​​​​iPad jest wyjątkowo poważnym zagrożeniem, mówi Tobiasz Buckell , autor science fiction, którego książki zostały tymczasowo usunięte z Amazon.com w ramach sporu. Buckell zauważa, że ​​e-książki zazwyczaj nie są sprzedawane w dużych ilościach, więc wydawcy powinni zacząć od wyższej ceny i z czasem ją obniżać.



Wylewając oczywistą frustrację, Amazon wydał w niedzielę oświadczenie, w którym stwierdził, że będziemy musieli skapitulować i zaakceptować warunki Macmillana, ponieważ Macmillan ma monopol na własne tytuły, a my będziemy chcieli je Państwu zaoferować nawet po cenach, które naszym zdaniem są niepotrzebnie wysokie dla e -książki. (Amazon nigdy nie usunęła opcji kupowania książek Macmillan od sprzedawców zewnętrznych).

James McQuivey , główny analityk Forrester Research, twierdzi, że presja ze strony iPada jest właśnie przyczyną sporu. Ale chociaż Amazon się wycofał, McQuivey wierzy, że firma nadal ma silną władzę nad wydawcami.

Amazon zademonstrował bardzo wyraźnie, że ma moc odcięcia krwi od wydawcy, jeśli naprawdę tego chce, ponieważ nie tylko kontroluje sprzedaż e-booków, mówi McQuivey. Apple nie ma wpływu na tym rynku, ponieważ w tym momencie nie kontroluje nawet e-booków, a tym bardziej sprzedaży papieru. Amazon ma jedno i drugie.



Inni twórcy e-booków mogą mieć jeszcze trudniejszą pracę, konkurując z Amazonem, mówi McQuivey, ponieważ brakuje im reputacji i kanału dystrybucji Apple.

Tymczasem autorzy dotkliwie odczuli wagę decyzji Amazona. Większość moich książek jest sprzedawana online, ponieważ prowadzę znany blog i to naprawdę uderzyło mnie tam, gdzie bolało, mówi Buckell. Żadna księgarnia nigdy nie szarpała książek w sporze wydawniczym; nigdy nie przyszło mi do głowy, że Amazon skorzysta z tej opcji.

ukryć