211service.com
iTube
Dwudziestoczteroletnia Justine Ezarik, znana pod pseudonimem iJustine, podskakuje na ekranie mojego komputera w różowym podkoszulku i czarnym staniku, jej platynowe włosy – zwykle idealnie proste – coraz bardziej zmierzwione, gdy doprowadza się do szału. o czymś. Wyłączyłem dźwięk komputera, więc nie wiem, co sprawia, że rozszerza mocno umalowane oczy, macha głową z boku na bok i mocuje aparat z otwartymi ustami. Mój chłopak zerka na mój ekran, przechodząc obok – i zatrzymuje się w swoich śladach i zegarkach.
Kiedy zdejmie bluzkę? – mówi po minucie.
Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2008 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Kilka dni później, przez telefon ze swojego nowego domu w Los Angeles, Ezarik mówi mi, że kobiety pracujące w technologii są w gorszej sytuacji: ludzie nie chcą nas traktować poważnie. Jej dźwięczny głos jest znajomy z filmu (który okazał się dotyczyć frustrującej wymiany zdań z pedantycznym kelnerem, który próbował odciągnąć ją od zamawiania cheeseburgera). Na przykład, przemawiając na panelach, ludzie nie chcą cię brać poważnie. Całe życie zajmuję się technologią. Na przykład byłam jedyną dziewczyną na lekcjach informatyki w liceum. Dlatego teraz spogląda na mnie wiele młodszych dziewczyn, które chcą robić te rzeczy i wykorzystywać je w pełni.
Ezarik rozumie przez to wideoblogowanie o gadżetach i serwisach społecznościowych, nie otwierając oczu i skowycząc z zachwytu i upewniając się, że dekolt jest w kadrze. Ale trzeba by mieć jeszcze większe oczy niż iJustine, by uwierzyć, że te ostatnie umiejętności, chociaż mogą być brane na poważnie na panelach, nie przyczyniły się do sławy w nowych mediach.
iJUSTINE
www.youtube.com/user/ijustine
www.justin.tv/ijustine
Dla iJustine jest gwiazdą: tydzień po opublikowaniu tego filmu o cheeseburgerze, obejrzano go na YouTube ponad 600 000 razy. To nic w porównaniu z ponad 1 336 000 wyświetleń wygenerowanych przez najsłynniejszy z jej 168 filmów na YouTube, rachunek na iPhone'a. (W arcydziele iJustine, którego konsumpcja, podobnie jak w przypadku większości jej twórczości, zajmuje nieco ponad minutę, po prostu przewraca swój ogromny 300-stronicowy rachunek telefoniczny, zirytowana). -strona wideo Justin.tv, gdzie przez sześć miesięcy nosiła sprzęt fotograficzny i transmitowała na żywo 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, nadal jest jedną z najpopularniejszych na tej stronie.
Ezarik należy do nowej rasy całkowicie samodzielnie skonstruowanych celebrytów. Podobnie jak moja przyjaciółka Julia Allison, której autopromocja w Internecie wylądowała niedawno na okładce Wired, jest wersją Web 2.0 amerykańskich everygirls z wybielonymi zębami i sztuczną opalenizną, które od dekady cieszą się sławą w reality show. Ale Ezarik nie czekał, aż rzuci ją reality show: skierowała kamerę na siebie, kontrolując każdy aspekt tego, jak została przedstawiona. I chociaż jej chwytem jest to, że po prostu umieszcza w Internecie codzienne rzeczy, w rzeczywistości jest tak samo zainwestowana, jak producent reality show, w kształtowanie i nadzorowanie marki. Czuję, że iJustine stał się czymś w rodzaju tej postaci, wyjaśnia. To nie tak, że nie piję, nie wychodzę i nie robię różnych rzeczy, ale nie będę pił przed kamerą, a jeśli przysiądę, to wypiję. Naprawdę staram się utrzymać to w czystości. Myślę, że jeśli mojej babci się to nie spodoba, nie zrobię tego, bo jest prawdopodobnie jedną z moich największych fanek.
Multimedia
Oglądaj filmy z cheeseburgerem i iPhone'em od iJustine.
Justin.tv pomógł rozsławić Justine Internet. Ezarik przez ostatnie dwa i pół roku była profesjonalną (choć taką, która spieszy się do powiedzenia: „Profesjonalna!”) blogerką wideo, ale jej celebrytka zyskała na sile, gdy zwróciła się do założyciela Justin.tv, Justina Kana na zeszłoroczna konferencja Macworld. Miał na głowie aparat fotograficzny, a ja pomyślałam: „Co to jest?”, mówi. Mówi, że poprosiła o wypróbowanie aparatu, po czym ona i Kan zdecydowali, że albo będzie go nosić, albo będzie cały czas przed kamerą – z wyjątkiem łazienki i spotkań – przez następne sześć miesięcy, stając się tym, co nazywa beta tester dla Justin.tv. (Nigdy nie została zapłacona przez witrynę, która zarabia na umieszczaniu reklam w i wokół treści generowanych przez użytkowników, czyli bezpłatnych).
Do tej pory Justine zredukowała swoje życie do kilku godzin tygodniowo. (Justin.tv też się od tego odsuwa: z naszego doświadczenia wynika, że istnieją mniej intensywne zastosowania dla nadawców – przypadki, które produkują bardziej interesujące treści dla użytkownika końcowego, wyjaśnił dyrektor generalny Justin.tv Michael Seibel w e-mailu. Po części wynika to po prostu z tego, że Ezarik potrzebuje Justin.tv mniej niż kiedyś: ma 50 000 znajomych na MySpace, dawno temu osiągnęła limit 5000 znajomych na Facebooku i ma około 23 000 obserwujących na Twitterze. Dwie godziny temu poinformowała ich, że jest LOLingiem. Dwadzieścia godzin wcześniej jadła naprawdę dobre ciastko.
Ezarik wycofał się z castingu – cóż, z wielu powodów. Mówi, że szybko stała się odporna na bardziej nieprzyjemne anonimowe komentarze online, ale żałowała przyjaciół, którzy wpadali w kadr i kończyli jako szkody uboczne – wyśmiewane lub, co gorsza, zawetowane przez jej widzów. Ktoś wysłał e-maila i powiedział: „Będziemy musieli głosować na [przyjaciela] na twój program”, mówi. A ja pomyślałem: „Właściwie to nie jest przedstawienie; właściwie to tylko moje życie”.
Ale czy iJustine.tv naprawdę było tylko życiem Justine? Wyjaśniając, w jaki sposób Lifecasting doprowadził ją do nowych możliwości – takich jak seria reklam wideo, które pojawiły się na stronie AT&T, że właśnie skończyła kręcić na Alasce – Ezarik opisuje, jak życie pod stałą obserwacją pomogło jej udoskonalić jej umiejętności dramatyczne: Musiałem być… przez cały czas. To było coś w rodzaju doświadczenia związanego z budowaniem życiorysu. To znaczy, nie grałem, ale tak jakbym.
Ten rodzaj aktorstwa jest w całym YouTube, a jeśli go nie widziałeś, trudno to opisać. Kobiety takie jak Justine wydają się naśladować gorące, ale zabawne aktorki komediowe, takie jak Chelsea Handler i Anna Faris, robiąc głupie miny i robiąc głupie głosy. Jednak w przeciwieństwie do tych komików, patrzą na własne odbicia w wizjerze aparatu i pozują bez przerwy, tak jak ty, gdy patrzysz w lustro. Ale trudno – może niemożliwe! – być zabawnym, gdy martwisz się, że będziesz wyglądać ładnie. Justine rekompensuje swoją nieprzyjemność swoim wyłupiastym, piskliwym entuzjazmem. Hej! Ścigała ciężarówkę z lodami! Eeeek! Znalazła sklep Apple z nowym iPhonem w magazynie! Oooch! Tak, w końcu, o mój boże, będzie miała błyszczące usta wokół cheeseburgera! Tak!
W czasach, gdy sława nigdy nie była mniej gwarantem fortuny, wydaje się sprawiedliwe zapytać Ezarika, co trzyma ją w cheeseburgerach. A konkretnie, czy otrzymuje pieniądze od Apple, którego produkty obsesyjnie promuje? (Jest pierwszą osobą od miesięcy, od której otrzymałem wiadomość e-mail z załączonym automatycznym podpisem Wysłane z mojego iPhone'a. Przypomniał mi się były współpracownik, który dzień po premierze iPhone'a zmienił swój podpis na: Wysłane z mojego iPhone'a, tak, mam jeden, nic wielkiego.) Wszyscy mówią: „Płacą ci. Płacą ci” – mówi. Mój menedżer lubi, proszę, przestańcie tak bardzo promować Apple. Może któregoś dnia – na to właśnie liczę – mówi ze śmiechem. Ale na razie, gdy ona i jej menedżer – człowiek nazwiskiem Richard Frias, którego innymi klientami są między innymi gwiazdy YouTube HappySlip i KevJumba – czekają na umowę promującą Apple, ona zarabia pieniądze, występując na konferencjach i w internetowych spotach promocyjnych i marzy o stając się naprawdę sławnym, jak w telewizji lub w filmach.
Jest zachwycona, że przeprowadziła się z Pittsburgha do Los Angeles, mówi: Jest o wiele więcej projektów. Dużo łatwiej jest mieć kogoś innego, kto za Ciebie kręci i edytuje. Ale chociaż Lifecasting opłacił się Ezarikowi pod względem kariery, ma też swoją wadę, jeśli chodzi o życie. Na początek utrzymywanie kontaktu z rosnącą rzeszą fanów stało się głównym do bani. Prosto z samolotu z Alaski – pierwszą rzeczą, o której wspomina o podróży, jest powolny dostęp do Internetu – Ezarik ma w swojej skrzynce odbiorczej zaległości w tysiącach e-maili. Ze swojej poczty wywnioskowała, że jej fani są w większości między 11 a 18 rokiem życia i są w połowie mężczyznami, a w połowie kobietami – co, jak mówi, jest zaskakujące, ponieważ kiedy myślisz o technologii i Internecie, myślisz o facetach. Na targach na Alasce Ezarik wpadł na jednego z młodych fanów płci męskiej, który był przytłoczony. On jakby się trząsł, mówi. Zapytał: „Czy jesteś i Justine?”. A ja na to: „Będzie dobrze”.
A potem jest to, co Ezarik nazywa prześladowcą, co ustąpiło, ale nadal jest czynnikiem. Staram się nie nagłaśniać tych prześladowców, bo nie chcę, żeby wiedzieli, że mnie dopadają, mówi, ale pozwala, żeby ludzie cały czas dzwonili do domu jej rodziców. Mam szczęście, że żyję, mówi więcej niż raz i za każdym razem, gdy to mówi, lekki, rześki ton jej głosu nie zmienia się. Równie dobrze mogłaby mówić o nowej aplikacji na iPhone'a.
Mimo to jest to pierwsza odpowiedź, jaką otrzymałem od Ezarika, która nie brzmiała na trochę wytrenowaną ani z puszki, i ośmiela mnie, by zapytać ją wprost, czy podoba jej się uwaga. Zatrzymuje się na chwilę, po czym zręcznie paruje. Nie nienawidzę tego, ona jest śmiertelnie poważna. To, co mi się najbardziej podoba we wszystkim, to społeczność ludzi, których zebrałem. Kiedy prowadziłem lifecasting, byłem sposobem, aby ludzie się połączyli. Nie chodziło nawet o mnie. Siedziałem tam nic nie robiąc, a ludzie rozmawiali o polityce i swoim życiu. I fajnie było to zobaczyć.
Ostatnie pytanie: czy Ezarik uważa się za feministkę? Staram się, aby wszystko było bardzo czyste, aby inne kobiety nie czuły, że muszą używać seksu do sprzedaży, odpowiada, a następnie kontynuuje w tym tonie. Najwyraźniej rozmowa o Judith Butler i płci jako przedstawieniu będzie musiała poczekać jeszcze jeden dzień.
Mimo to, kiedy się rozłączamy, żeby Ezarik mógł zacząć odrywać się od jej skrzynki odbiorczej, zastanawiam się, jak dobrze odpowiedziała na moje pytanie o uwagę. Uwaga jest teraz drażliwym tematem. Ponieważ coraz mniej ufamy arbitrom kulturowym, że powiedzą nam, kto zasługuje na uwagę, nazywanie tych, którzy tego szukają – zwłaszcza kobiet – dziwkami, stało się lekceważącą, wyciszającą zniewagą. Ale o to chodzi: zrozumienie, że Twój blog nie jest świątynią Twojej niesamowitości, a bardziej miejscem, w którym może tworzyć podobnie myśląca społeczność – i naprawdę jest z tym w porządku – jest w rzeczywistości dość rzadkie, nawet wśród osobowości internetowych. Gotowość iJustine do umożliwienia fanom dzielenia się jej uwagami, nawet gdy napada na kamerę, może być tym, co naprawdę pomaga jej zebrać wszystkie te wyświetlenia stron.
Więc może powinienem potraktować Justine Ezarik poważniej, a przynajmniej nie lekceważyć jej za to, że jest blondynką i fotogeniczką, a także wiedzieć o tym i wykorzystywać to na swoją korzyść. Z pewnością uważam, że postać, którą stworzyła, jest przerażająca; ale wtedy nie jestem zamierzoną publicznością. Jednak dla 16-latki na Twitterze, która żyje dla gadżetów… cóż, łatwo zrozumieć, dlaczego drżał w jej obecności.
Jestem Internetem to slogan kanału YouTube iJustine i kiedy pierwszy raz go zobaczyłem, poczułem się obrażony w imieniu Internetu. Wydawało się niesprawiedliwe, że tej dziewczynie poświęca się tyle uwagi, że zapewnia swoim fanom stały strumień fałszywych intymności na Twitterze – jedzenie precli w czekoladzie; Nie lubię stref czasowych !! – i przesłodkich filmów. Pomysł, że była w jakiś sposób reprezentatywna dla nas wszystkich w sieci, był irytujący.
Wspaniałą rzeczą w Internecie jest jednak to, że nie zabraknie mu przepustowości. Jasne, iJustine to Internet, ale ty też, jeśli chcesz. Nie ma powodu – pomijając stulecia uwarunkowań kulturowych – dlaczego nie można robić rzeczy inaczej.
Emily Gould była redaktorką w Gawker.com od listopada 2006 do stycznia 2008. O Walterze Benjaminie pisała we wrześniu/październiku Przegląd technologii.
