Jak Chiny śledzą świat?

Rohan Thomson





Chiny nie tylko gromadzą ogromne ilości danych o własnych obywatelach, ale także wysysają dane z całego świata, które pewnego dnia mogą być przydatne dla ich bezpieczeństwa narodowego, wykorzystując jako kanały zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne. Samantha Hoffman z Australian Strategy Policy Institute, jedna z czołowych ekspertów od chińskiego państwa nadzoru, rzuciła światło na to zjawisko w zeszłym roku w raporcie Engineering Global Consent, który koncentruje się na GTCOM, jednej z państwowych firm w sercu globalnej strategii gromadzenia danych w Chinach. Ten wywiad został skondensowany i zredagowany dla jasności.

P: W jaki sposób Komunistyczna Partia Chin (KPCh) zbiera dane?

O: Dane wykorzystywane przez Stronę mają wiele postaci, w tym tekst, obrazy, wideo i dźwięk. W Chinach dostęp do tych danych jest prosty. Aby uzyskać dostęp do globalnych danych, Partia korzysta z przedsiębiorstw państwowych, zarówno chińskich, jak i zagranicznych firm technologicznych oraz partnerów, takich jak badacze uniwersyteccy.

Kwestia technonacjonalizmu

Ta historia była częścią naszego wydania z września 2020 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

KPCh nie tylko zbiera dane za pomocą inwazyjnych technologii nadzoru, takich jak kamery, które wykorzystują rozpoznawanie twarzy. Opiera się również na technologiach świadczących codzienne usługi, takich jak urządzenia związane z inteligentnymi miastami. Na długo przed tym, jak sztuczna inteligencja lub big data stały się modnymi hasłami, intencją Partii było dokooptowanie – a nie tylko zmuszenie – społeczeństwa do udziału we własnej kontroli.

P: Co KPCh robi z tymi wszystkimi danymi?

O: KPCh zbiera dane masowo i martwi się, co z nimi zrobić później. Nawet jeśli nie wszystkie z nich od razu nadają się do użytku, Partia przewiduje lepszą techniczną zdolność do późniejszego wykorzystania danych.

Duże zbiory danych mogą ujawnić wzorce i trendy w ludzkim zachowaniu, które pomagają KPCh w wywiadzie i propagandzie, a także w inwigilacji. Niektóre z tych danych są wprowadzane do narzędzi, takich jak system kredytów społecznych. Dane zbiorcze, takie jak obrazy i dane głosowe, mogą być również wykorzystywane do uczenia algorytmów rozpoznawania twarzy i głosu.



Metody KPCh nie różnią się tak bardzo od tego, co widzimy w globalnym przemyśle reklamowym. Ale zamiast próbować sprzedawać produkt, KPCh próbuje sprawować autorytarną kontrolę. Wykorzystuje kapitalizm jako narzędzie dostępu do danych, które mogą pomóc mu zakłócić procesy demokratyczne i stworzyć bardziej sprzyjające globalne środowisko dla jego władzy.

P: Dlaczego jest to zagrożenie poza Chinami?

O: Obywatele liberalnych demokracji słusznie przejmują się tym, w jaki sposób firmy technologiczne nadużywają swoich danych, ale przynajmniej w liberalnych demokracjach pojawiają się coraz większe ograniczenia w wykorzystywaniu danych. W Chinach, gdzie państwo-partyjne dosłownie mówi, że celem prawa jest wzmocnienie i poprawa przywództwa partii, technologia jest wdrażana w celu rozszerzenia władzy politycznej państwa-partyjnego i rozwijana zgodnie z tym standardem. Partia mówi o swoim zamiarze kształtowania światowej opinii publicznej w celu ochrony i rozszerzenia własnej władzy politycznej. Jednocześnie chińskie firmy technologiczne zbierają dane wspierające takie wysiłki. Każdy, kto żyje w liberalnej demokracji, powinien martwić się konsekwencjami, jakie ma to dla wolności i prywatności.

P: Czy więc wszyscy powinniśmy usunąć TikTok z naszych telefonów?

Odp.: nie założę tego na swoim. TikTok jest dobrym przykładem pozornie łagodnej aplikacji, która może dostarczyć CCP wiele przydatnych danych. Nie pomyślałbyś, że aplikacja społecznościowa, z której korzysta wiele dzieci na całym świecie, jest z natury problematyczna z powodów politycznych. Ale dane nastrojów z aplikacji takiej jak TikTok można wykorzystać do zrozumienia, w jaki sposób ludzie są pod wpływem i jak myślą. Pozew złożony niedawno przeciwko firmie w Kalifornii twierdzi, że dane zebrane przez aplikację były połączone z serwerami w ChRL [Chińska Republika Ludowa], co budzi poważne obawy dotyczące prywatności.



TikTok powiedział, że przechowuje dane użytkowników na serwerach zlokalizowanych w USA i Singapurze, ale jest to sposób na uniknięcie pytań o potencjalną kontrolę polityczną Partii nad firmą. Ponadto stwierdzono, że aplikacja cenzuruje lub tłumi między innymi treści Black Lives Matter i LGBTQ. Dla mnie zdarzało się to wystarczająco często na całym świecie, by wyglądało raczej na wzór niż błąd, i jest to błąd, którego nie mogę przeoczyć.

P: Czy możesz wyjaśnić, dlaczego martwisz się GTCOM, mało znaną chińską firmą, którą badałeś?

O: GTCOM to firma zajmująca się big data i sztuczną inteligencją kontrolowana przez Centralny Departament Propagandy Chin, który jest głęboko zaangażowany w próby Partii zmiany globalnej narracji wokół potęgi Chin. Jeden z ich produktów twierdzi, że zbiera 10 terabajtów danych dziennie lub od dwóch do trzech petabajtów rocznie ze stron internetowych, forów, Twittera, Facebooka, WeChat i innych źródeł. Pod względem rozmiaru odpowiada to 20 miliardom zdjęć na Facebooku. Firma opisuje swoją pracę jako bezpośredni wkład w bezpieczeństwo narodowe Chin, w tym wywiad wojskowy i propagandę.

Dział badawczo-rozwojowy GTCOM opracował algorytmy, które w gromadzonych informacjach wyszukują wojskowe słowa kluczowe, które mogą pochodzić na przykład z CV lub patentów. Firma konkretnie stwierdziła, że ​​jej praca wspomaga bezpieczeństwo państwa. W 2017 r. dyrektor wyższego szczebla powiedział, że GTCOM ustanowił system bezpieczeństwa informacji, który opiera się na rozpoznawaniu obrazu, tekstu i głosu, aby zapobiegać zagrożeniom bezpieczeństwa oraz zapewniać wsparcie techniczne i pomoc dla bezpieczeństwa państwa.



P: A co z pracą GTCOM za granicą?

O: GTCOM ma silne relacje z chińskimi firmami technologicznymi, które są obecne na całym świecie. Na przykład ma strategiczną umowę z Alibaba Cloud na osadzenie swoich usług tłumaczeniowych w technologii firmy. Model biznesowy świadczenia usług GTCOM pozwala na zbieranie wszelkich danych generowanych przez usługi tłumaczeniowe GTCOM. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jej usługi są wykorzystywane do poprawy jakości tłumaczeń, ale w rzeczywistości są one również wykorzystywane do tworzenia innych produktów, w tym produktów związanych z pracą w zakresie bezpieczeństwa narodowego.

GTCOM nawiązał współpracę z badaczami językoznawstwa na całym świecie. Te partnerstwa dają GTCOM dostęp do szerokiej gamy danych. To, co robi GTCOM, nie różni się od [amerykańskiej firmy analitycznej] Palantir pod względem analizy big data. Różnica polega na tym, że intencja kierująca pracą GTCOM jest kształtowana przez KPCh, której interesy są sprzeczne z interesami liberalnej demokracji.

P: Co powinniśmy z tym wszystkim zrobić?

O: Idealne rozwiązania jeszcze nie istnieją, częściowo dlatego, że badania nad tymi kwestiami nie były dogłębne ani wybiegające w przyszłość. Ale możemy zacząć od większych inwestycji w programy alfabetyzacji i przejrzystości danych. Liberalne demokracje muszą poprawić należytą staranność w zakresie bezpieczeństwa w cyfrowym łańcuchu dostaw, inwestować w badania i rozwój oraz stać się bardziej konkurencyjnymi na rynku inteligentnych technologii. Nie mogą zająć się tym sami; sojusze muszą zostać wzmocnione. Wreszcie, liberalne rządy demokratyczne muszą wzmocnić przepisy dotyczące prywatności danych i przemyśleć, jak zarządzać propagandą ze źródeł zarówno zagranicznych, jak i krajowych w erze cyfrowej – ale bez narażania po drodze wartości demokratycznych. Aby to zrobić, muszą jasno określić, jakie są ich wartości i dlaczego różnią się od wartości reżimów autorytarnych.

ukryć