211service.com
Jak Chiny zyskały przewagę w fintechu i dlaczego Zachód nie dogoni
Eoin Ryan
W 2013 roku przeprowadziłem się z Paryża do Pekinu, aby studiować system finansowy Chin. Zostałem tam przez dwa lata i nabrałem biegłości w tłumaczeniu książek ekonomicznych z mandaryńskiego na angielski i wygłaszaniu wykładów na temat polityki pieniężnej w języku mandaryńskim.
Ale nigdy tak naprawdę nie czułem, że się dopasowuję, dopóki nie odwiedziłem ponownie, a Alipay w końcu mnie zatwierdził (cudzoziemcy mogą mieć trudności z uzyskaniem autoryzacji do korzystania z chińskich superaplikacji finansowych). Wcześniej gorączkowo szukałem gotówki w bankomacie, podczas gdy moi znajomi używali na swoich telefonach aplikacji Alipay lub WeChat – podobnie jak Venmo – do dzielenia rachunków za restaurację. Zainwestowali swoje wypłaty jednym kliknięciem, aby natychmiast zacząć zarabiać odsetki, podczas gdy ja musiałem czekać w kolejce do banku. Ale w zeszłym roku, uzbrojony w Alipay, skorzystałem ze wspólnego roweru, który zabrał mnie na spotkanie wcześnie, zapłaciłem za obiad, skanując kod QR, a potem zadzwoniłem do mojego pierwszego przejazdu przez Didi — przez całą aplikację.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2019
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Alipay firmy Ant Financial i WeChat firmy Tencent zmieniły sposób, w jaki wielu ludzi żyje w życiu finansowym. Są to punkty kompleksowej obsługi, które umożliwiają pół miliardowi Chińczyków dostęp do oszałamiającego wachlarza usług, od płatności, pożyczek, inwestycji i oceny kredytowej po przejazdy taksówką, rezerwacje podróży i media społecznościowe.
Ponieważ za pośrednictwem tych aplikacji sprzedaje się tak wiele, Alibaba i Tencent znają kondycję (lub jej brak) wielu małych firm w Chinach. W rezultacie mogą pożyczać firmom, które banki mogą uznać za zbyt ryzykowne. Podobnie osoby bez tradycyjnej zdolności kredytowej mogą uzyskać tanie pożyczki, ponieważ Ant Financial ma ich historię płatności i zakupów.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych ludzie w większości płacą plastikiem i co roku wypisują miliardy papierowych czeków. Facebook umożliwia użytkownikom przełączanie się między dwiema oddzielnymi aplikacjami do przesyłania wiadomości i przewijania kanałów znajomych. Portfel Google został uruchomiony w 2011 roku, dwa lata przed cyfrowym portfelem Alipay, ale w większości jest nieużywany. Apple Pay wyszedł rok później, ale znalezienie sprzedawców, którzy zaakceptują to rozwiązanie, może być trudne nawet w największych miastach USA.
Czy przy wszystkich zaletach Zachód dzieli tylko kilka lat od radosnego przyjęcia chińskiego modelu? Prawdopodobnie nie. Dlatego.
1. Chiny dojrzały do rewolucji w płatnościach, ponieważ nie istniały alternatywy
W 2004 r., kiedy Alipay został wprowadzony jako prosta opcja płatności, chińskie finanse były bardzo mało zaawansowane technologicznie. Niezdarne państwowe banki prawie zbankrutowały z powodu złych kredytów i niewiele dbały o przeciętnych konsumentów. Ludzie musieli podróżować do oddziałów banków i czekać w długich kolejkach, aby zapłacić rachunki; oszczędności uległy erozji, ponieważ rząd ustalił oprocentowanie depozytów poniżej inflacji; i prawie nikt nie mógł dostać karty kredytowej. Z internetu korzystało wówczas tylko 7,3% Chińczyków, w porównaniu z 65% Amerykanów.
Kiedy więc pojawiło się coś nowego, nie było prawie żadnych starszych systemów, które mogłyby przeszkadzać. Firmy fintechowe miały miejsce na rozwój, zamiast zostać zgniecionym lub przejętym przez gigantów zasiedziałych.
Porównaj to ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie tradycyjne firmy finansowe od dawna zapewniają przyzwoite opcje pożyczek, płatności i inwestycji. Każdy startup fintech w USA, który chce dostać się do płatności, musi zmierzyć się z Visa i Mastercard, które korzystają z wieloletniego doświadczenia i zakorzenionych nawyków konsumenckich.
2. Innowacje, które zapoczątkowały chiński fintech, nie były niczym nowym poza Chinami
Wiele z głośnych chińskich innowacji fintechowych było w rzeczywistości adaptacjami, kombinacjami lub bardziej udanymi zastosowaniami technologii lub modeli, których pionierami byli inni. Kody QR były używane w japońskich łańcuchach dostaw od 1994 r., usługi depozytowe były od dawna dostępne w serwisie eBay, a fundusze rynku pieniężnego, które umożliwiały użytkownikom inwestowanie za pośrednictwem elektronicznych rachunków płatniczych, były dostępne w systemie PayPal, zanim Alipay użył kodów QR do płatności i zapoczątkował szaleństwo chińskich technologii finansowych z funduszem rynku pieniężnego Yu'E Bao. Pomimo całego szumu związanego z płatnościami mobilnymi, większość dzisiejszych transakcji Alipay i Tencent Pay ma w rzeczywistości cyfrowe wersje staromodnych kart debetowych ukrywających się za kodami QR. A same kody mogą ukrywać złośliwe oprogramowanie, które drenuje konta bankowe ludzi.
Ant Financial i Tencent kontrolują znacznie więcej i wnikają w życie swoich użytkowników niż jakiekolwiek pojedyncze firmy w USA. Te informacje mogą zostać użyte przeciwko tobie.
3. Chiński system to marzenie hakera i koszmar prywatności
Wygoda udostępniania danych konta tylko raz, w jednej aplikacji, nie tylko daje platformom płatniczym ogromną moc, ale także czyni z nich gigantyczne pułapki dla hakerów. Widzieliśmy, co się dzieje, gdy nadmiernie ufamy firmom, które zabezpieczają wiele obszarów naszego życia — na przykład używamy Facebooka do logowania się na innych stronach internetowych. Podobny problem z Ant Financial czy Tencent byłby znacznie gorszy. Kontrolują znacznie więcej i wnikają w życie swoich użytkowników, niż robią to pojedyncze firmy w USA. Te informacje mogą zostać wykorzystane przeciwko tobie – na przykład mogą sprawić, że zapłacisz więcej, jeśli uznają, że byłbyś na to skłonny.
4. Chiński fintech otrzymał dużą pomocną dłoń od rządu
Chiński rząd dał swoim gigantom technologicznym znacznie większe pole manewru w zakresie innowacji, niż pozwalaliby na to amerykańscy regulatorzy. Chiny przez lata pozostawiły rynek płatności online praktycznie nieuregulowany, a prezes banku centralnego wyraźnie stwierdził, że pozwoli nieregulowanym firmom technologicznym na wejście w obszary, które wcześniej były niedostępne dla każdego bez licencji finansowej, dając tym firmom swobodę rozwoju przed wprowadzeniem jakichkolwiek przepisów. być narzucone.
Na dobre lub na złe amerykańskie organy regulacyjne przyjęły odwrotne podejście. Zmusili młode start-upy z branży fintech do przestrzegania pełnego zestawu przepisów, choć jego zastosowanie do ich nowych modeli nie zawsze było jasne. Na przykład PayPal musiał przejść stan po stanie, aby ubiegać się o licencje na przekazywanie pieniędzy. Stany Zjednoczone również od dawna utrzymywały rozdział między działalnością bankową i niefinansową. Gdyby Google chciał mieć bank, amerykańscy regulatorzy zmusiliby go do wycofania się z takich firm jak wyszukiwanie i reklama. Może to uniemożliwić amerykańskiej technologii dążenie do modelu superaplikacji w Chinach.
5. Fintech odcina osoby starsze i mniej obeznane z technologią
Jak się przekonałem na własnej skórze, jeśli jesteś obcokrajowcem – lub jeśli jesteś turystą, albo pochodzisz z wiejskich Chin, albo jesteś starszy i przyzwyczajony do radzenia sobie z gotówką – możesz zostać odcięty przez gospodarka skoncentrowana na aplikacjach. Ludzie uważają, że ich gotówka jest niemile widziana w całych Chinach i mogą odkryć, że nie mogą dostać taksówki, ponieważ została już zatrzymana przez kogoś z aplikacją.
Tak więc, chociaż w chińskim modelu jest wiele do polubienia, zwłaszcza jego wygoda, możemy nie chcieć go naśladować - nawet gdybyśmy mogli.
Martin Chorzempa jest pracownikiem naukowym w Peterson Institute for International Economics w Waszyngtonie i byłym naukowcem wizytującym w Chińskim Centrum Badań Ekonomicznych Uniwersytetu Pekińskiego.
