Jak dzisiejsze czujniki mogą sprawić, że samochody przyszłości będą bezpieczniejsze

Samochody bez kierowcy jeszcze nie wyjechały na drogi, ale komputery już pomagają zwolnić lub zatrzymać samochód w sytuacjach, gdy kolizja jest nieuchronna. Jednak, podobnie jak ludzie, te systemy wymagają czasu na reakcję. Wykorzystując technologię czujników już dziś w swoich pojazdach, Toyota dąży do zmniejszenia wpływu wypadków przy wyższych prędkościach.





Wielu producentów samochodów używa obecnie technologii autonomicznego hamowania jako funkcji bezpieczeństwa, a ostatnie prace przeprowadzone przez Highway Loss Data Institute przedstawia że mogą mieć wymierny efekt bezpieczeństwa, jak wynika z roszczeń ubezpieczeniowych. Jednym z kluczowych wyzwań dla producentów samochodów jest wprowadzenie technologii bezpieczeństwa bez zbytniego uzależnienia kierowców od samochodów sterowanych komputerowo (patrz Postępuj ostrożnie w przypadku samochodu bez kierowcy).

Toyota wprowadziła swój pierwszy system, który może samodzielnie wyhamować samochód jesienią ubiegłego roku, począwszy od Lexusa LS z 2013 roku, najwyższej klasy modelu Lexusa. Systemy przedzderzeniowe Lexusa wykorzystywały już radar o falach milimetrowych za przednim grillem, aby wykryć, kiedy pojazd zbliża się niebezpiecznie blisko poprzedzającego go samochodu, na podstawie względnych prędkości tych dwóch samochodów. Poprzednie modele Lexusa ostrzegały kierowcę, zapinały pasy i przygotowywały się do włączenia hamulców, aby samochód mógł zostać spowolniony szybciej i bezpieczniej, gdyby i kiedy kierowca je zaciągnął.

Nowsze systemy marki mogą spowolnić samochód, nawet jeśli stopa nigdy nie wciśnie pedału, zwalniając wystarczająco, aby uniknąć kolizji przy prędkościach względnych poniżej 25 mil na godzinę (prędkość między samochodem kierowcy a samochodem jadącym z przodu). Wykorzystuje również kamery stereoskopowe do wykrywania pieszych i podczerwień, aby zobaczyć nocne przeszkody.



Wiele zalet wynika z ulepszeń oprogramowania, które podejmują decyzje o aktywacji i kontroli hamulców. Czujnik radarowy z falą milimetrową widzi tylko na razie. Więc pytanie brzmi: w momencie, gdy jesteśmy w stanie to wykryć, w jakim tempie możemy go spowolnić? mówi Bill Camp, instruktor w ośrodku szkoleniowym firmy, Lexus College.

Przyszła generacja systemu przedkolizyjnego Toyoty będzie w stanie działać przy wyższych prędkościach i spowolni samochód nawet o 37 mil na godzinę, aby zmniejszyć wpływ kolizji, firma mówi . Osiągnięcie tej liczby nadal będzie wymagało od człowieka użycia hamulca, ale firma twierdzi, że ponad 90 procent kolizji z tyłu ma miejsce, gdy różnica prędkości między dwoma samochodami wynosi mniej niż 37 mil na godzinę, i planuje wkrótce wprowadzić system dla szerokiej gamy modeli.

Dzisiaj autonomiczne samochody Google są już testowane na drogach Kalifornii, a więc istnieje technologia, która może uniknąć wypadków w wielu innych sytuacjach. Ale jest bardzo drogi. Lexus zaprezentował swój własny samochód badawczy bez kierowcy z podobnym systemem laserowym na targach Consumer Electronics Show w tym roku; system laserowy kosztuje w granicach 75 000 USD, mówi Camp (Toyota prezentuje autonomiczny samochód, ale mówi, że utrzyma kierowcę pod kontrolą). Firma ma nadzieję, że ten pojazd może być dziś poligonem doświadczalnym dla ulepszania swoich linii produktów.



Koszty korzystania z bardziej standardowych technologii bezpieczeństwa opartych na czujnikach już zaczynają spadać, co będzie ważne przy wprowadzaniu ich do samochodów, które nie kosztują tyle co Lexus. Na przykład w roku modelowym 2013 29 procent samochodów miało opcjonalny system ostrzegania przed kolizją, a 12 procent z nich miało autonomiczne hamowanie, zgodnie z danymi Instytut Danych o Stratach na Autostradzie .

Pomocne może być oprogramowanie, które pozwala tym samym czujnikom na pełnienie dwóch funkcji. Na przykład Lexus używa teraz tego samego czujnika światła do kierowania zarówno automatycznymi światłami drogowymi, jak i systemem ostrzegania o opuszczeniu pasa ruchu, podczas gdy te funkcje wymagały dwóch czujników.

Kiedy marka po raz pierwszy zaczęła używać radarowych systemów ostrzegania przed kolizjami w samochodach prawie dziesięć lat temu, była to opcja o wartości 2500 USD dla swojej flagowej marki, mówi Camp. Dzięki wyrafinowanej elektronice jest to teraz opcja za 500 USD w nieco niższej linii IS Lexus w tym roku, cena, która obejmuje również funkcję dynamicznego tempomatu, która może korzystać z tego samego radaru.



To pierwszy, który kosztuje 500 dolarów, mówi Camp. Więc jeśli dalej będą podążać tą trasą, w końcu możesz to zobaczyć na każdej Corolli w mieście.

ukryć