Jak Google planuje znaleźć to, czego nie można znaleźć w Google

Przez trzy dni w zeszłym miesiącu, osiem losowo wybranych razy dziennie, mój telefon brzęczał, a Google pytało mnie: Co chciałeś ostatnio wiedzieć? Odpowiedzi, których udzieliłem, były częścią eksperymentu z udziałem mnie i około 150 innych osób. Został zaprojektowany, aby pomóc największej na świecie firmie zajmującej się wyszukiwaniem w zrozumieniu, w jaki sposób może dostarczać użytkownikom informacje, których nigdy nie przyszliby im szukać w Internecie.

Każdego dnia przeprowadzane są miliardy wyszukiwań w Google — dla różnych rzeczy — ale nadal szukamy gdzie indziej pewnych rodzajów informacji, a firma chce wiedzieć, czym one są.





Wyszukiwarka: Szafy ze sprzętem sieciowym łączą serwery w centrum danych Google w Council Bluffs w stanie Iowa.

Być może [ci użytkownicy] pytają znajomego lub muszą szukać instrukcji, aby złożyć swoje meble z Ikei, mówi Jon Wiley, główny projektant doświadczenia użytkownika w wyszukiwarce Google. Wiley pomógł poprowadzić badanie, znane jako Daily Information Needs Study.

Jeśli Google ma zrealizować swoją misję, by uporządkować światowe informacje i uczynić je powszechnie dostępnymi, mówi Wiley, musi dowiedzieć się o tych ukrytych potrzebach i nauczyć się, jak im służyć. I mówi, że samplowanie doświadczeń – podsłuchiwanie ludzi, aby podzielili się tym, co chcą wiedzieć w tej chwili, niezależnie od tego, czy podjęli działania, czy nie – to najlepszy sposób na zrobienie tego. Mówi, że robienie tego na urządzeniu mobilnym to stosunkowo nowa technologia i zapewnia nam lepsze informacje, których tak naprawdę nie mieliśmy w przeszłości.

Wiley nie jest jeszcze gotowy do dzielenia się wynikami badania, ale ten uczestnik znalazł wiele przykładów stosunkowo niewielkich informacji, o które nigdy nie zwróciłbym się do Google. Na przykład, jak długa jest obecnie kolejka w lokalnym sklepie spożywczym. Niektóre czynności offline, takie jak czytanie powieści lub gotowanie posiłku, generowały pytania, na które nie zwróciłem się do Google – głównie z powodu niedogodności związanych z koniecznością chwycenia komputera lub telefonu w celu przesiewania wyników.



Badania Wileya mogą poprowadzić Google w nowym kierunku. Jednym z wyróżniających się wzorców jest mnogość urządzeń, które ludzie mają w swoim życiu – mówi. Podobnie jak urządzenia mobilne umożliwiły Google odkrycie niezaspokojonych potrzeb informacyjnych w ramach badania, mogą one również zostać wykorzystane do zaspokojenia tych potrzeb w przyszłości.

Informacje kontekstowe dostarczane przez urządzenia mobilne — za pośrednictwem chipów GPS i innych czujników — mogą dostarczyć wskazówek dotyczących osoby i jej sytuacji, umożliwiając Google odgadnięcie, czego ta osoba chce. Często mówimy, że idealna wyszukiwarka zapewni Ci dokładnie to, co musisz wiedzieć w odpowiednim momencie, potencjalnie bez konieczności proszenia o to, mówi Wiley.

Google już stawia pierwsze kroki w tym kierunku. Google Now oferuje niezamówione wskazówki dojazdu, prognozy pogody, aktualizacje lotów i inne informacje, gdy uzna, że ​​ich potrzebujesz (zobacz odpowiedź Google na Siri Thinks Ahead ). Google Glass — oprawki okularowe ze zintegrowanym wyświetlaczem (patrz You Will Want Google’s Goggles ) — może również zapewnić możliwość wyprzedzającego udzielania odpowiedzi na pytania lub dostarczania przydatnych informacji. Wiley mówi o Google Glass i spodziewa się, że jego badania pomogą ukształtować to doświadczenie.



Google może zmierzać w kierunku nowego rodzaju wyszukiwania, który bardzo różni się od usługi, od której zaczął, mówi Jonas michel , naukowiec pracujący nad podobnymi pomysłami na University of Texas w Austin. W przyszłości możesz chcieć poszukać bardzo nowych informacji ze środowiska fizycznego, mówi Michel. Twoje potrzeby informacyjne są ściśle związane z tym miejscem, wydarzeniem i momentem.

Znalezienie danych potrzebnych do udzielenia odpowiedzi na przyszłe zapytania będzie wiązać się z czymś więcej niż tylko przeszukiwaniem sieci. Google Now już łączy dane o lokalizacji z kanałami w czasie rzeczywistym, na przykład z amerykańskich władz transportu publicznego, umożliwiając użytkownikowi przejście na przystanek autobusowy i wyciągnięcie telefonu, aby sprawdzić już podane godziny przyjazdu.

Michel jest jednym z kilku badaczy pracujących nad alternatywnym rozwiązaniem — wyszukiwarką dla urządzeń mobilnych z dubbingiem Gąsior , który komunikuje się bezpośrednio z lokalnymi czujnikami. Program pilotażowy instalowany na kampusie Uniwersytetu w Teksasie, począwszy od początku przyszłego roku, umożliwi studentom poznanie czasów oczekiwania w różnych kawiarniach i restauracjach lub znalezienie najbliższej osoby pracującej nad tym samym zadaniem.



Wracając do Google, Wiley jest bardziej skoncentrowany na znalezieniu dalszych dowodów na to, że wiele potrzeb informacyjnych wciąż pozostaje poza Google. Praca może ostatecznie zapewnić firmie głębsze zrozumienie wartości różnych rodzajów danych. Zamierzamy to robić dalej, mówi. Obserwowanie, jak rzeczy zmieniają się w czasie, daje nam wiele informacji o tym, co jest ważne.

ukryć