211service.com
Jak mówią ekonofizycy, ultraszybkie transakcje wyzwalają wydarzenia związane z Czarnym Łabędziem każdego dnia
6 maja 2010 r. akcje na amerykańskich rynkach finansowych nagle spadły średnio o około 10 proc., ale w przypadku ponad 300 akcji o ponad 60 proc. Chwilę później ceny wróciły.
Wydarzenie to wprawiło w osłupienie ekonomistów, ponieważ nigdy nie widzieli czegoś podobnego (i mają dość kłopotów z wyjaśnieniem zwyczajnego funkcjonowania rynków). Od tego czasu ekonofizycy obwiniają za tę tak zwaną awarię flasha zautomatyzowane zachowanie ultraszybkich transakcji komputerowych, które odbywają się w okresach mierzonych w milisekundach.
Wydaje się, że tego rodzaju transakcje generują nowe zachowania, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistą wartością firmy. Zamiast tego zdarzenia te są nieuniknionymi właściwościami samego systemu.
Rodzi to ważne pytanie: w jaki sposób władze mogą zapobiegać gwałtownym katastrofom i wzrostom cen, w których można wygrać i przegrać miliardy dolarów?
Odpowiedź brzmi, że nikt nie wie, nie tylko dlatego, że ekonofizycy nie rozumieją jeszcze natury flash crashów ani tego, jak powstają w złożonych systemach.
Dziś jednak Neil Johnson z University of Florida w Miami i kilku kumpli ujawniają ważny wgląd w to, co się dzieje. Ci faceci znaleźli dowody na to, że zachowanie rynków finansowych zmienia się dramatycznie w skali czasowej mniejszej niż pewien poziom progowy. Mówią, że ten próg jest mniej więcej równy czasowi reakcji człowieka.
Implikacja jest jasna. Kiedy ludzie handlują i monitorują zachowanie w handlu maszynami, mogą wkroczyć, aby zignorować wszelkie niechciane zachowanie. W tym reżimie rynki zachowują się w określony sposób.
Ale kiedy ludzki nadzór staje się niemożliwy, ponieważ transakcje odbywają się szybciej, niż ludzie są w stanie zareagować, pojawia się inne zachowanie. Wtedy pojawia się awaria lampy błyskowej i wznoszenie się.
Dowody pochodzą z badania przeprowadzonego przez Johnson and co na temat ruchów cen akcji w latach 2006-2011. Ci goście szukali ekstremalnych zmian ceny akcji, które zdefiniowali jako zmianę większą niż 0,8 procent, w skali czasowej mniejszej niż 1,5 sekundy.
Ponieważ czas reakcji człowieka wynosi około sekundy, obejmuje to reżim, w którym transakcje zaczynają się pojawiać szybciej, niż ludzie mogą je monitorować i na nie reagować.
Pierwszą rzeczą, którą odkryli, jest to, że nagłe awarie i wzloty nie są wcale rzadkie. Johnson i spółka znaleźli ponad 18 000 z nich, to średnio więcej niż jeden dzień. Nazywają je wydarzeniami czarnego łabędzia, używając terminologii opracowanej przez Nassima Nicolasa Taleba w jego książce The Black Swan.
Co ciekawe, odkryli, że zmiana występowania awarii następuje w skali czasowej mniejszej niż 650 milisekund, podczas gdy zmiana w przypadku skoków cen następuje po 950 milisekundach.
Johnson i spółka twierdzą, że można to wyjaśnić, jeśli ludzie są bardziej wyczuleni na awarie niż na wzrost cen. Wskazują, że 650 milisekund to mniej więcej najszybszy czas, jaki człowiek może zareagować na jakikolwiek znak ostrzegawczy, więc nie jest niespodzianką, że przejście następuje tutaj w przypadku awarii.
Z drugiej strony podwyżki cen są zazwyczaj korzystne i nie wymagają natychmiastowego działania, dlatego zmiana zachowań następuje w nieco dłuższych ramach czasowych.
Mówią również, że dziesięć akcji najbardziej podatnych na gwałtowne załamania i wzrosty to banki międzynarodowe. To, jak mówią, wskazuje na ukryty związek między tymi ultraszybkimi „załamaniami” a powolnym „łamaniem się” globalnego systemu finansowego po 2006 roku.
Praca wskazuje też na rozwiązanie: niejako odtworzyć efekt ludzkiego niedopatrzenia w ultraszybkich skalach. Nie jest jasne, w jaki sposób można to zrobić za pomocą samych regulacji, ale nie można kwestionować pilności, z jaką należy zająć się tą sprawą.
Rynki wyraźnie się zmieniają. Potrzeba prześcignięcia konkurencji napędza obecnie wielomiliardowe inwestycje w handel maszynami w tempie nawet szybszym niż milisekundy. W ramach jednego projektu handlowcy finansują budowę dedykowanego kabla transatlantyckiego, który skróci o zaledwie 5 milisekund czas potrzebny na handel akcjami.
O ile nie zostanie to rozwiązane w najbliższej przyszłości, można tylko zgadywać, jakie zachowanie wygeneruje ten wyścig na dno.
Nr ref.: arxiv.org/abs/1202.1448 : Finansowe czarne łabędzie napędzane przez ultraszybką ekologię maszyn