211service.com
Jak naprawdę powstają Twoje gadżety
Do obejrzenia projektanta przemysłowego Scotta Wilsona mini film dokumentalny fabryk w Chinach, w których realizowany jest jego najnowszy produkt, ma być zachwycony złożonością potrzebną do stworzenia nawet prostych przedmiotów.
Łatwo sobie wyobrazić, że rzeczy, którymi jesteśmy otoczeni, po prostu się zdarzają – że są montowane lub hodowane w kadziach przez maszyny w cichych, warczących fabrykach przypominających pokład cylońskiego basestara. Wilson ujawnia jednak, jak uchwycił pracowników tworzących urządzenie do przekształcania iPoda Nano w zegarek na rękę, że na każdym etapie, od budowy silikonowej opaski na rękę po obróbkę aluminiowej obudowy, pracownicy wykonują czynności przypominające kucharzy w kuchni lub naukowcy w laboratorium.
Nie mogę tu umieścić jego filmu, ale możesz kliknąć poniżej, aby obejrzeć go w całości:
Pouczające jest zestawienie beztroskich scen uporządkowanej produkcji Wilsona z doświadczeniem Mike'a Daiseya, wieloletniego fanboya Apple, który również udał się do prawdopodobnie najszybciej rozwijającego się miasta na świecie – Shenzhen w Chinach – aby zobaczyć, jak powstał jego iPhone. Wersja skrócona: kręte warunki pracy, niskie zarobki, 12-letni robotnicy i nieleczone urazy przy pracy, które prowadzą do niepełnosprawności na całe życie.
Daisey jest monologiem, który działa jak dziennikarz śledczy: wszystkie jego prace to literatura faktu, mimo że przedstawia je w namiętnych, jednoosobowych przedstawieniach w teatrze, a nie w druku. Dla tych z Was, którzy nie dostaną się na jeden z jego programów, oto fragment wywiadu, w którym podsumowuje to, co odkrył:
Daisy opisuje to, czego był świadkiem, jako szokujące… Spodziewałam się, że warunki pracy będą surowe… nie spodziewałam się, że to nieuzasadniony poziom niehumanizacji.
Foxconn, gdzie produkowane są iPhone'y, zatrudnia ponad 400 000 pracowników. Praktycznie każdy producent, którego możesz wymienić, robi tam swoje urządzenia, więc trudno uniknąć firmy, przechodząc na inną markę.
Jako trzecie spojrzenie na to, jak faktycznie powstają nasze gadżety, jest doskonały film dokumentalny z 2005 roku Mardis Gras: Wyprodukowano w Chinach . Chodzi o to, jak powstają koraliki Mardis Gras, a nie o gadżety, ale o to, co odkryli jej twórcy, zapowiada to, co zobaczył Daisey. Trudno zrozumieć, jak właściwie wygląda praca w fabryce w Chinach – kilka przerw, długie godziny i tempo, które wymaga od pracowników wykonywania bardzo powtarzalnych zadań z precyzją i szybkością maszyny.
Nawiasem mówiąc, zwrot akcji w tym dokumencie polega na tym, że pracownicy fabryki koralików Mardis Gras nie mają pojęcia, czym tak naprawdę jest Mardis Gras. Filmowcy pokazują im nagranie z wydarzenia – kobiety niosące piersi w zamian za same koraliki, które robią – a następnie odwracają się i pokazują biesiadnikom na filmie Mardis Gras, na którym chińscy robotnicy robią swoje koraliki. Wynikające z tego zderzenie kultur sprawia, że samo w sobie warto poświęcić na to godzinę. ( Mardis Gras: Wyprodukowano w Chinach jest dostępny w serwisie Netflix.)
Ponieważ coraz więcej ludzi z Zachodu zdaje sobie sprawę z warunków, w jakich powstają ich gadżety – zarówno wymagającego charakteru pracy, jak i złego traktowania pracowników, którzy ją wykonują – niektórzy pytają czy nadszedł czas na certyfikację w stylu sprawiedliwego handlu dla gadżetów .
Wygląda na to, że powinno to być oczywiste: jeśli Starbucks może reklamować swoje sumienie społeczne, kupując fasolę uprawianą przez pracowników, którym zagwarantowano godziwą płacę i humanitarne warunki pracy, dlaczego nie Apple lub Nokia?
Odpowiedź Steve'a Jobsa na jedną z wielu osób, które przekazały sprawozdanie z pracy Daisey, była, według Daisey:
Nie sądzę, żeby Mike doceniał złożoność sytuacji
Możemy mieć tylko nadzieję, że Jobs rozważy skorzystanie z rady Daisey i wykorzystanie kolejnego aktu swojej kariery do rozwiązania tego problemu:
Śledź Mims na Twitterze lub skontaktuj się z nim przez e-mail .