Jak powstrzymać nasze kanały społecznościowe przed szpiegowaniem?

Facebook, Twitter i Instagram dostarczyły policji w Ferguson i Baltimore dane wykorzystywane do śledzenia mniejszości, według dochodzenia przeprowadzonego przez American Civil Liberties Union . Ale takie węszenie jest coraz bardziej nieuniknione, chyba że zmieni się sposób korzystania z mediów społecznościowych.





Dochodzenie ujawnia, że ​​firmy spakowały i dostarczyły dane z publicznych postów firmie o nazwie Geofeedia. Instagram zapewnił dostęp do interfejsu API, który pozwolił Geofeedii zobaczyć wszystkie publiczne posty, w tym dane o lokalizacji; Facebook zapewnił dostęp do swojego tak zwanego Topic Feed API, który zapewnia szeregowane strumienie publicznych postów, które poruszają określone tematy; a Twitter zapewnił dostęp do przeszukiwalnej bazy danych publicznych tweetów.

Geofeedia wyrobiła sobie markę, analizując tego rodzaju treści cyfrowe w celu dostarczania informacji z nadzoru organom ścigania i twierdzi, że co najmniej 500 klientów . Po drodze wydaje się, że celował w kolorowych aktywistów. w jeden łańcuch e-mail z potencjalnym klientem policyjnym , przedstawiciel Geofeedia pochwalił się, że firma z dużym sukcesem pokryła Ferguson/Mike Brown w całym kraju.

Mówiąc do Washington Post Nicole Ozer z ACLU wyjaśniła, że ​​Związek uważa to za niedopuszczalne:



Platformy te muszą zrobić więcej, aby chronić prawa do wolności wypowiedzi kolorowych aktywistów i przestać ułatwiać ich inwigilację przez policję. ACLU nie powinno być zmuszone do informowania Facebooka czy Twittera o tym, co robią ich programiści. Firmy muszą wprowadzić silne polityki publiczne i solidne procedury audytu, aby zapewnić, że ich platformy nie są wykorzystywane do dyskryminującego nadzoru.

Ze swojej strony wszystkie przedsiębiorstwa odcięły lub przynajmniej zmodyfikowały dostarczanie danych do Geofeedii od czasu przeprowadzenia dochodzenia.

Ale szczególnie niepokojące w raporcie jest to, że wiele z tych danych jest już publicznie dostępnych i, przynajmniej teoretycznie, wciąż dostępnych dla Geofeedii – tylko przy większym wysiłku i, co prawda, z naruszeniem warunków korzystania z sieci społecznościowych, jeśli jest zeskrobany. Jeśli jednak ktoś potrzebuje tych danych, z pewnością są one dostępne, a niektórzy mogą nawet chcieć ominąć takie ograniczenia.



Wiadomości te przypominają zatem o tym, jak wszyscy umożliwiamy społeczeństwo nadzorowane, po prostu decydując się na korzystanie z sieci społecznościowych. Oczywiście szpiegostwo cyfrowe jest problemem odkąd digitalizujemy nasze życie . Ale ponieważ coraz więcej osób dzieli się swoim życiem online, łatwiej jest uważnie obserwować, co robi świat.

Istnieją rozwiązania tego problemu. Jednym z nich jest zablokowanie kont sieci społecznościowych, aby dane nie były otwarte dla innych, a następnie upewnienie się, że sieci społecznościowe ich nie udostępniają. Ale chociaż może to zadziałać, powiedzmy, na Facebooku, gdzie ludzie często nie chcą, aby ktokolwiek zdarzył się na ich pijanych zdjęciach z imprezy, mniej prawdopodobne jest, że zadziała na Twitterze, gdzie częścią uroku jest otwarta natura komunikacji.

Być może lepiej byłoby odzwyczaić się od mediów społecznościowych. Gdybyśmy mogli to zrobić, choćby trochę, jego moc szpiegowska mogłaby być zmniejszona. To jest coś, co Tristan Harris, były Googler, chce zrobić, ale nie z powodu obaw o prywatność: interesuje go ogólnie poczucie mniejszego przywiązania do smartfona, jak atlantycki raporty . Ale jego radykalny pomysł, aby powstrzymać uzależnienie oprogramowania — poprzez wprowadzenie nowych kryteriów, standardów, a nawet przysięgi Hipokratesa dla projektantów oprogramowania — może w pewnym stopniu zmniejszyć naszą zależność od mediów społecznościowych.



Wygląda na to, że możemy tego potrzebować – i raczej tego niż zimnego ptaka z Twittera.

(Czytaj więcej: ACLU , ten Washington Post , ten atlantycki )

ukryć