Jak Twój operator sieci bezprzewodowej przeciąża Cię?

Kiedy Twój operator sieci bezprzewodowej pobiera opłatę za ilość danych wykorzystanych w telefonie komórkowym w danym miesiącu, skąd możesz wiedzieć, że rachunek jest dokładny? Według nowego badania może nie być.





To pytanie jest ważniejsze dla konsumentów niż kiedykolwiek. W ciągu ostatniego roku wzrost popularności smartfonów skłonił największych amerykańskich operatorów komórkowych do zastąpienia nielimitowanych planów transmisji danych tymi, które nakładają ograniczenia na wykorzystanie danych i pobierają dodatkowe opłaty za przekroczenie tych limitów.

Praca z trzema kolegami z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, doktorantem informatyki Chunyi Peng zbadał systemy dwóch dużych amerykańskich sieci telefonii komórkowej. Nie zidentyfikuje ich, ale mówi, że razem stanowią 50 procent abonentów telefonów komórkowych w USA. Naukowcy wykorzystali aplikację do rejestrowania danych na telefonach z Androidem, aby sprawdzić wykorzystanie danych, które rejestrowali przewoźnicy. Stwierdzono, że przewoźnicy zazwyczaj poprawnie zliczają dane, ale mieli tendencję do przeliczania – a zatem potencjalnie przeładowania – gdy dana osoba korzystała z aplikacji przesyłających strumieniowo wideo lub audio, a zwłaszcza gdy zasięg był słaby lub niewiarygodny.

Naukowcy ustalili, że nawet typowe użycie telefonu może spowodować przeliczenie danych o 5 do 7 procent, mówi Peng. To może kosztować klientów. Dwie największe amerykańskie sieci bezprzewodowe, AT&T i Verizon, pobierają od użytkownika 15 USD za wchodzenie do każdego nowego gigabajta danych w ramach limitu danych.

Problem wynika ze sposobu, w jaki sieci liczą wykorzystanie danych. Liczą dane, gdy opuszczają serce sieci firmy i wyruszają w podróż do wieży mobilnej najbliższej abonentowi. Oznacza to, że dane są liczone bez względu na to, czy telefon je otrzyma, czy nie. Jeśli osoba w autobusie przesyła strumieniowo wideo, ale wjeżdża do tunelu i traci połączenie, na przykład wideo, którego nigdy nie widzi, zostanie już uwzględnione w jej planie.

Problem dotyczy w szczególności aplikacji do przesyłania strumieniowego wideo i audio, ponieważ korzystają one z protokołów, które nie wymagają, aby urządzenie odbierające potwierdzało odbiór każdego fragmentu danych lub natychmiast wstrzymywało transmisję danych, tak jak robią to przeglądarki internetowe lub wiele innych aplikacji. Oznacza to, że aplikacja wideo będzie przez jakiś czas wysyłać dane, nieświadoma faktu, że urządzenie nie może ich odebrać.

Korzystając z niestandardowej aplikacji stworzonej w celu zademonstrowania wykrytej przez nich luki, badacze z UCLA nałożyli opłatę za 450 megabajtów danych, których nigdy nie otrzymali. Chcieliśmy zbadać, jak źle może być, i po tym się zatrzymaliśmy, mówi Peng. Najwyraźniej nie ma limitu.

Naukowcy odkryli również, że wykorzystanie danych można ukryć przed dwiema testowanymi przez nich sieciami komórkowymi. Rozliczanie danych w sieciach komórkowych ignoruje rodzaj transferu danych znany jako żądanie DNS, używany przez przeglądarki internetowe do tłumaczenia adresów internetowych na numeryczny adres serwera hostującego witrynę internetową. Zwykłe żądanie danych może uciec od sieciowego rozliczania danych, gdy jest zamaskowane jako żądanie DNS, mówi Peng. Aplikacja opracowana do wykorzystywania, która była w stanie wykorzystać 200 megabajtów danych bez rejestrowania ich przez operatora. Jest to taktyka, którą operatorzy komórkowi prawdopodobnie chcieliby zablokować.

Zdaniem Peng operatorzy sieci komórkowych powinni stosunkowo łatwo dostosować sposób, w jaki mierzą dane przesyłane na urządzenia swoich klientów, poprzez dodanie oprogramowania, które sprawi, że telefony przekażą informacje zwrotne do centralnych rejestratorów danych. Zauważa, że ​​przewoźnicy mogą argumentować, że ich obecna księgowość jest uczciwa, ponieważ ponoszą koszty przesyłania danych bez względu na to, czy z powodzeniem dotrą one do urządzenia, czy nie. Z perspektywy użytkownika mobilnego uważam, że to niesprawiedliwe, mówi, ponieważ nie miałam okazji z niego skorzystać.

Wprowadzenie limitów danych było kontrowersyjne, ponieważ niektórzy klienci i grupy poparcia twierdzą, że sieci komórkowe próbują zwiększyć zyski bardziej niż naprawdę dążą do ograniczenia wykorzystania danych, gdy użytkownicy smartfonów przeciążają ich sieci. Bezpartyjny think tank, New America Foundation, zgłosił do Federalnej Komisji Łączności USA obawy dotyczące braku przejrzystości w sposobie, w jaki przewoźnicy mierzą wykorzystanie danych i przekazują je klientom. Benjamin Lennett , dyrektor ds. polityki technologicznej w fundacji, powiedział, że jeśli FCC chce zezwolić na ceny oparte na użytkowaniu, agencja powinna zapewnić, że konsumenci są dokładnie obciążani.

Peng zaprezentowała swoją pracę na MobiCom konferencja poświęcona badaniom w dziedzinie komputerów przenośnych w zeszłym miesiącu w Stambule w Turcji. Grupa UCLA współpracuje z przewoźnikami, których zbadali, aby wyjaśnić swoje odkrycia, a także opracowuje aplikację na Androida, która pomaga użytkownikom smartfonów dokładniej śledzić wykorzystanie ich danych, aby pomóc im kwestionować błędne opłaty.

ukryć