Jak umawiać się z kimś spoza twojej ligi

Ciekawą obserwacją dotyczącą związków międzyludzkich jest to, że partnerzy mają tendencję do dopasowywania się pod względem wieku, wykształcenia, postaw, a nawet atrakcyjności fizycznej.





Socjologowie i biolodzy ewolucyjni od dawna spierają się o to, jak to się dzieje, a teorie dzielą się na dwa obozy. W jednym obozie jest odpowiednia hipoteza. To jest idea, że ​​ludzie w jakiś sposób wiedzą, jak bardzo są pożądani i wybierają partnera na tym samym poziomie.

W drugim obozie jest hipoteza konkurencji. Zakłada to, że każdy, niezależnie od chęci, poszukuje najbardziej pożądanego partnera. W rezultacie najbardziej pożądani ludzie łączą się w pary, po nich następują kolejni najbardziej pożądani i tak dalej.

Te dwie hipotezy dają podobne wyniki z całkowicie odmiennych typów zachowań. Jedynym sposobem na oddzielenie ich od siebie jest szczegółowe przestudiowanie zachowań godowych. To zawsze było zbyt trudne do wykonania na niezbędną skalę.



Dziś to się zmienia dzięki pracy Elizabeth Bruch i Marka Newmana z University of Michigan, którzy przekopali dane z popularnego portalu randkowego, aby przełamać impas. Ich przełomem jest nowy, obiektywny sposób pomiaru atrakcyjności i odpowiedniego uszeregowania osób.

Praca zapewnia nowy, potężny pryzmat, przez który można patrzeć na zachowania godowe. Naukowcy twierdzą, że pokazuje to, że rywalizacja o partnerów tworzy wyraźną hierarchię pożądań i że zarówno mężczyźni, jak i kobiety konsekwentnie poszukują partnerów bardziej pożądanych niż oni sami. Wskazuje również na prostą strategię, która może zwiększyć szanse na sukces większości ludzi.

Po pierwsze, obiektywna metoda Brucha i Newmana do mierzenia atrakcyjności: twierdzą, że najpopularniejsze osoby to wyraźnie ci, którzy cieszą się największym zainteresowaniem w witrynach randkowych, co jest określane ilościowo na podstawie liczby otrzymywanych wiadomości.



Według tej miary najbardziej popularną osobą w badaniu jest 30-letnia kobieta z Nowego Jorku, która otrzymała 1504 wiadomości w miesiącu, w którym Bruch i Newman przeprowadzili swoje badanie. [To] odpowiednik jednej wiadomości co 30 minut, w dzień i w nocy, przez cały miesiąc, mówią.

Ale atrakcyjność nie dotyczy tylko liczby otrzymanych wiadomości, ale także tego, od kogo te wiadomości pochodzą. Naukowcy twierdzą, że jeśli kontaktują się z tobą ludzie, którzy sami są pożądani, to prawdopodobnie sam jesteś bardziej pożądany.

Jeśli tego rodzaju podejście brzmi znajomo, to dlatego, że opiera się na słynnym algorytmie Google PageRank. Jest to używane do oceniania wszystkiego, od stron internetowych po zdobywców Nagrody Nobla.



W tym scenariuszu algorytm PageRank zapewnia obiektywne, oparte na sieci podejście do uszeregowania mężczyzn i kobiet według ich atrakcyjności. Po wykonaniu tej czynności łatwo jest przetestować hipotezy dotyczące dopasowania i konkurencji, monitorując, czy ludzie ścigają partnerów o podobnym poziomie pożądania, czy nie.

Wyniki stanowią ciekawą lekturę. Uważamy, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety szukają partnerów, którzy są średnio o 25% bardziej pożądani niż oni sami, mówią Bruch i Newman. Wysyłanie wiadomości do potencjalnych partnerów, którzy są bardziej pożądani niż my sami, nie jest tylko okazjonalnym aktem myślenia życzeniowego; to jest norma.

Takie podejście nie jest pozbawione pułapek. Prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi dramatycznie spada wraz ze wzrostem luki atrakcyjności. Łatwo sobie wyobrazić, że osoby, które kontaktują się z bardziej pożądanymi partnerami, robiłyby to częściej, aby zwiększyć swoje szanse na otrzymanie odpowiedzi.



W rzeczywistości postępują odwrotnie: liczba początkowych kontaktów nawiązywanych przez daną osobę gwałtownie spada wraz ze wzrostem przepaści i to osoby zbliżające się do najmniej pożądanych partnerów wysyłają najwięcej wiadomości, mówią Bruch i Newman.

Tak więc ludzie oczywiście przyjmują różne strategie zbliżania się do potencjalnych partnerów z wysokimi i niskimi potrzebami. Rzeczywiście, naukowcy twierdzą, że ludzie spędzają więcej czasu na tworzeniu dłuższych, bardziej spersonalizowanych wiadomości dla bardziej pożądanych partnerów – podejście polegające na przewadze jakości nad ilością.

Zespół zbadał również treść tych wiadomości za pomocą analizy sentymentu. Co ciekawe, odkryli, że kobiety zwykle używają więcej pozytywnych słów w wiadomościach do pożądanych mężczyzn, podczas gdy mężczyźni używają mniej pozytywnych słów.

To może być wynik uczenia się przez doświadczenie. Mężczyźni mają nieco niższy odsetek odpowiedzi, gdy piszą bardziej pozytywnie sformułowane wiadomości, mówią Bruch i Newman.

Nie jest jasne, czy te różne strategie działają. Różnice w wypłatach dla różnych strategii są dość niewielkie, co sugeruje, że przy równych wszystkich innych warunkach wysiłek włożony w pisanie dłuższych lub bardziej pozytywnych wiadomości może zostać zmarnowany, jak mówią.

To interesująca praca, ale ma mniejsze znaczenie dla randek offline. Randki online oferują dużą liczbę potencjalnych partnerów z niskim progiem wysłania wiadomości, co różni się od świata offline.

Niemniej jednak wyniki dostarczają ważnych informacji. Jeśli chodzi o hipotezy dopasowania i konkurencji, dowody sugerują, że ludzie używają obu. Zdają sobie sprawę z własnej pozycji w hierarchii i odpowiednio dostosowują swoje zachowanie, jednocześnie skromnie rywalizując o bardziej pożądanych partnerów, mówią Bruch i Newman.

Nasze wyniki są zgodne z popularną koncepcją randkowania z „ligami”, co znajduje odzwierciedlenie w idei, że ktoś może być „poza Twoją ligą”.

Odkrycia sugerują również oczywistą strategię przyciągania partnera, który jest „poza twoją ligą”. Bruch i Newman twierdzą, że szanse na otrzymanie odpowiedzi od bardzo pożądanego partnera są niskie, ale nie są zerowe.

Zatem najlepszą strategią powinno być wysyłanie większej liczby wiadomości do wysoce pożądanych partnerów i przygotowanie się na dłuższe oczekiwanie na odpowiedź. Naukowcy twierdzą, że wysyłanie wiadomości 2 lub 3 razy większej liczbie potencjalnych partnerów w celu umówienia się na randkę wydaje się dość skromną inwestycją.

Jeśli ktoś szukający partnera ma trochę wolnego czasu, spróbuj i daj nam znać, jak sobie radzisz.

Nr ref.: arxiv.org/abs/1808.04840 : Aspiracyjne pogoń za kolegami na internetowych rynkach randkowych

ukryć