211service.com
Jak urzędnicy chronią wybory przed hakerami ransomware
Tom Sherlin/The Daily Times przez AP
Hakerzy odegrali znaczącą rolę w wyborach w USA w 2016 r., kiedy rosyjski rząd włamał się do kampanii Demokratów i przeprowadziła operację informacyjną, która zdominowała krajowe nagłówki. amerykańskie organy ścigania, służby wywiadowcze, a nawet Republikańscy prawodawcy doszli do wniosku wielokrotnie, że Moskwa starała się ingerować w wybory na korzyść Donalda Trumpa.
Tymczasem w ciągu ostatnich czterech lat oprogramowanie ransomware stało się biznesem wartym wiele miliardów dolarów. Jest to rodzaj złośliwego oprogramowania, którego hakerzy używają do ograniczania dostępu do danych lub maszyn do czasu, gdy otrzymają okup, który może wpaść na dziesiątki milionów dolarów . Obecnie istnieje globalna branża wyłudzeń oparta na fakcie, że krytyczna infrastruktura i systemy cyfrowe, na których polegamy, są bardzo wrażliwe.
Połącz te dwie rzeczy razem, a otrzymasz koszmarny scenariusz, jakim jest wielu urzędników ds. bezpieczeństwa wyborczego skoncentrowany dalej: oprogramowanie ransomware może w jakiś sposób infekować i zakłócać systemy wyborcze, być może atakując bazy danych rejestracji wyborców w przeddzień Dnia Wyborów. Podejmowane są kroki mające na celu zapobieganie takim atakom.
Rozwiąż TrickBota
W ostatnim miesiącu Wojsko USA i Microsoft rzuciły dwóch odrębnych i najwyraźniej nieskoordynowanych sianiaków do największego na świecie botnetu, TrickBot — sieci zainfekowanych komputerów, które mogą być wykorzystywane w operacjach ransomware, w tym tych, które mogą atakować systemy wyborcze.
Według raport przez Washington Post, podczas gdy Microsoft udał się do sądu, aby usunąć serwery dowodzenia i kontroli TrickBota. Obie operacje prawdopodobnie będą miały tylko wpływ krótkoterminowy na operacje botnetu, ale może to wystarczyć, aby zapobiec awariom oprogramowania ransomware z okazji Dnia Wyborów.
W międzyczasie urzędnicy ds. bezpieczeństwa naciskali na stany, aby utworzyły wiele kopii zapasowych offline, aby przygotować się na potencjalne ataki na bazy danych rejestracji wyborców i systemy raportowania wyników wyborów.
Głównym źródłem odporności baz danych rejestracji wyborców — oprócz zapewnienia dobrej segmentacji sieci, posiadania uwierzytelniania wieloskładnikowego, łatania systemów — jest posiadanie kopii zapasowych w trybie offline, Brandon Wales, dyrektor wykonawczy w Agencji ds. Bezpieczeństwa Cyberbezpieczeństwa i Infrastruktury (CISA) , powiedział mi niedawno w wywiadzie dla MIT Technology Review Seria wydarzeń w centrum uwagi . W ciągu ostatnich czterech lat zaobserwowaliśmy dramatyczny wzrost tego zjawiska. Państwa są teraz w znacznie lepszej kondycji niż cztery lata temu.
CISA skłoniła również państwa do wbudowania innych warstw bezpieczeństwa, takich jak utrzymywanie papierowych kopii zapasowych książeczek z ankietami elektronicznymi i wszystkich oddanych głosów oraz przeprowadzanie audyt ograniczający ryzyko po głosowaniu.
Ale powiedzmy sobie sprawę jasno: mimo wszystkich zmartwień i szumu, taki atak na infrastrukturę wyborczą jeszcze się nie odbył.
Zagrożenie dezinformacją
Nawet szalenie udany atak ransomware na systemy wyborcze spowolniłby głosowanie, ale nie uniemożliwiłby głosowania, stwierdzili wyżsi urzędnicy wielokrotnie . Zamiast tego realne zagrożenie dla bezpieczeństwa wyborów nadejdzie w następstwie.
Niezależnie od tego, czy jest to państwo narodowe, czy cyberprzestępca, niezależnie od tego, czy atak się powiedzie, czy nie, największym problemem jest dezinformacja, która się pojawi, mówi Allan Liska, analityk wywiadu w firmie Recorded Future zajmującej się cyberbezpieczeństwem. To zmartwienie, ponieważ ludzie już mają chwiejną pewność siebie.
Atak ransomware na systemy wyborcze podsyciłby nieuzasadnione teorie spiskowe, że wybory są sfałszowane, niewiarygodne lub skradzione. Zajmij się rozpowszechnionymi teoriami spiskowymi zrzucanie poczty , kolejna próba podważenia zaufania do wyborów.
Gdyby doszło do jakiegokolwiek ataku ransomware, bez wątpienia rozprzestrzeniłaby się powszechna dezinformacja na temat samego głosowania. A zanim taka dezinformacja została zdemaskowana przez tradycyjne media lub usunięta przez platformy społecznościowe, mogła dotrzeć do milionów ludzi. Największym winowajcą jest tutaj prezydent Stanów Zjednoczonych, który okazał się zręcznym manipulatorem tradycyjnej prasy, by wciskać swoje kampania dezinformacyjna .
To jest fragment The Outcome, naszego codziennego e-maila na temat uczciwości i bezpieczeństwa wyborów. Kliknij tutaj, aby zapisać się na regularne aktualizacje.