211service.com
Jak usługa Google Checkout może zagrozić PayPal?
Jedna usługa, eBay PayPal , dominuje na arenie systemów płatności online, w miejscu zaśmieconym pokonanymi lub chwiejącymi się wrogami, od PayDirect Yahoo po Passport Microsoftu. Kiedy więc blogerzy technologiczni i inni obserwatorzy Internetu dowiedzieli się w zeszłym tygodniu, że długo oczekiwany system przetwarzania płatności Google, Google Checkout , nie zawierała nawet możliwości płatności między osobami, tak jak robi to PayPal, szybko odrzucili ją jako niewielkie zagrożenie dla PayPal.
Wiele popularnych źródeł wiadomości ogłasza przyszłość usługi Google Checkout jako ostatecznego zabójcy PayPala, napisał Anders Bylund, felietonista witryny z wiadomościami na komputery PC. Ars Technica . [Ale] oficjalne słowo przez cały czas brzmiało, że nie będzie rozwiązania typu „osoba do osoby” ani mikropłatności, a Google nie zamierzał bezpośrednio konkurować z PayPal. Firma spełniła swoje obietnice… eBay może odłożyć głowicę nuklearną, którą planował rozmieścić w swojej obronie.
Jednak może być zbyt wcześnie, aby stwierdzić, że serwis eBay jest bezpieczny przed atakami. Rzeczywiście, chociaż PayPal ma wiele funkcji, których Google nie próbował powielać, sam eBay traktuje Google Checkout z ostrożnością. W zmianie zasad po raz pierwszy zauważonej przez blogerów 6 lipca, gigant aukcji internetowych posunął się tak daleko, że zakazał sprzedawcom i powiązanym sprzedawcom, którzy pozwalają swoim klientom korzystać z usługi Google Checkout.
W rzeczywistości ujawnienie usługi Google Checkout 29 czerwca może być niepokojącym wydarzeniem dla konkurencyjnych dostawców usług płatniczych – podobnie jak skupienie się Google na narzędziach zwiększających produktywność w sieci, takich jak Writely edytor tekstu i Arkusze kalkulacyjne Google stał się zagrożeniem dla Microsoftu. Możliwe, że Google może ukraść znaczną część istniejącego i potencjalnego rynku usług portfela elektronicznego od PayPal i zachęcić miliony użytkowników do udostępniania informacji o swoich kartach kredytowych i zwyczajów zakupowych firmie Google i jej wyrafinowanym algorytmom reklamy ukierunkowanej.
W kolejnym trafieniu do PayPala wpływowy analityk z Citigroup, Mark Mahaney, opublikował 6 lipca raport, w którym argumentował, że Google Checkout jest szybszy i łatwiejszy w użyciu dla konsumentów niż PayPal. Jak widzimy, świadczy to wiele o umiejętnościach Google w zakresie rozwoju produktów i braku innowacji w systemie PayPal, napisał Mahaney, który obniżył docelową cenę akcji dla eBaya z 51 USD do 40 USD. (Analitycy i inwestorzy również negatywnie zareagowali na wiadomość z 6 lipca, że Jeff Jordan, do niedawna prezes działu PayPal, odchodzi z firmy).
Dla konsumentów usługa Google Checkout jest miejscem przechowywania informacji kredytowych i adresowych online, więc nie muszą ich ponownie wprowadzać za każdym razem, gdy kupują coś w sklepie internetowym. Za pomocą jednego kliknięcia przycisku Google Checkout znajdującego się na stronach płatności uczestniczących sprzedawców (do których do tej pory należą Levi's, Starbucks, Buy.com, Timberland i ponad 80 innych) klienci mogą autoryzować płatność kartą kredytową i potwierdzić wysyłkę adres. Jest to zasadniczo ogólno-internetowa wersja Amazona 1-kliknięcie system zamówień – z wyjątkiem tego, że Google może, na życzenie klientów, zachować w tajemnicy przed sprzedawcami dane osobowe, takie jak adresy e-mail i numery kart kredytowych. Użytkownicy mogą również przeglądać historię swoich zakupów w usłudze Google Checkout i śledzić stan każdego zamówienia.
Dla sprzedawców usługa Google Checkout to sposób na przyciągnięcie klientów – a przynajmniej tak to reklamuje Google. Podobnie jak w przypadku naklejek Visa, MasterCard i American Express na drzwiach sklepów stacjonarnych i restauracji, w reklamach firm korzystających z usługi Google Checkout i reklamujących się za pośrednictwem programu Google AdWords pojawia się specjalne logo koszyka na zakupy. Firma pobiera od handlowców niższą opłatę manipulacyjną niż wielu innych dostawców usług płatniczych: 0,20 USD za transakcję plus 2 procent całkowitej płatności, w przeciwieństwie do 0,30 USD plus 2,9 procent w przypadku PayPal i znacznie wyższych opłat w większości firm obsługujących karty kredytowe. A Google osładza tę propozycję, dając uczestnikom usługi Google Checkout, którzy również korzystają z AdWords, zdrowy rabat na dwuprocentową opłatę manipulacyjną; na przykład 10 USD wydane na kampanię AdWords daje rabat w wysokości 100 USD na opłaty za usługę Google Checkout.*
*Poprawka, 7.10.06: W poprzedniej wersji tej historii stwierdzono, że Google udzieli uczestnikom usługi Google Checkout rabatu na wydatki AdWords równe dziesięciokrotności opłat za usługę Google Checkout. W rzeczywistości jest odwrotnie: rabat jest oparty na wydatkach AdWords i jest doliczany do opłat manipulacyjnych sprzedawcy w Google Checkout. Technology Review żałuje błędu.
To wystarczająca ilość oszczędności, aby pokryć pełny koszt kampanii AdWords dla niektórych mniejszych sprzedawców – co oznacza, że konsumenci prawdopodobnie zobaczą logo Google Checkout w wielu nowych witrynach w tym roku. A reputacja Google jako firmy w dużej mierze łagodnej i godnej zaufania może skłonić wielu konsumentów do zarejestrowania się w usłudze, nawet jeśli oznacza to ponowne wpisanie adresu i danych karty kredytowej w ramach procesu rejestracji w usłudze Google Checkout.
W rzeczywistości usługa Google Checkout ma wirtualnie wbudowaną bazę użytkowników. Wielu użytkowników Google już powierzyło dane osobowe jednej lub kilku z licznych usług online firmy: Gmail, Google Toolbar, Arkusze kalkulacyjne Google, Notatnik Google, Blogger (który jest własnością Google), bezpłatna usługa przechowywania zdjęć Picasa (również należąca do Google), Kalendarz Google i Google Desktop (do indeksowania zawartości dysku twardego). Byłoby więc stosunkowo małym krokiem, aby podać Google numer karty kredytowej i pozwolić firmie śledzić zakupy online, zwłaszcza gdy obiecaną nagrodą są prostsze transakcje w przyszłości, wraz z narzędziami takimi jak historia zakupów i śledzenie transakcji.
PayPal oczywiście oferuje podobne usługi zakupowe, a także ukrywa informacje o kartach kredytowych kupujących przed handlowcami. Obecnie około 105 milionów ludzi ma konta PayPal. Jest to jedna z najczęstszych metod wymiany środków między osobami przez Internet: członkowie PayPal mogą wysyłać pieniądze do każdego, kto ma adres e-mail, a firma niedawno wprowadziła system, który umożliwia subskrybentom telefonii komórkowej dokonywanie płatności PayPal z ich telefony. W przeciwieństwie do usługi Google Checkout, w której pieniądze przepływają tylko od kupujących do sprzedawców, PayPal może służyć do żądania pieniędzy i otrzymywania darowizn na cele charytatywne.
Ale PayPal miał prawie dekadę, kiedy pojawił się jako system płatności używany wszędzie w Internecie – i tak się nie stało. Założona w 1998 r. firma nabrała rozpędu dopiero w 2000 r., kiedy sprzedawcy i kupujący w serwisie eBay zaczęli stosować ją jako szybką i w dużej mierze odporną na oszustwa alternatywę dla kart kredytowych, czeków osobistych i wewnętrznego systemu płatności eBay o nazwie Billpoint.
Obecnie 70 procent wszystkich transakcji PayPal to płatności za przedmioty zakupione w serwisie eBay. To ograniczyło jego widoczność poza serwisem eBay. Chociaż wielu małych sprzedawców internetowych pozwala klientom płacić za pośrednictwem systemu PayPal, kilka głównych miejsc zakupów online korzysta z tego systemu.
eBay może jeszcze nie sądzić, że PayPal jest w trudnej sytuacji, ale z pewnością pilnuje Google Checkout. W tym tygodniu dodał Google Checkout do swojej listy usług płatniczych, z których kupujący i sprzedający w serwisie eBay nie mogą korzystać. Firmowy Akceptowane zasady płatności stwierdza, że firma określa, czy usługa płatnicza jest odpowiednia dla rynku eBay, częściowo na podstawie tego, czy zapewnia ona ochronę prywatności i ochronę przed oszustwami oraz czy ma znaczną historyczną historię świadczenia bezpiecznych i niezawodnych usług finansowych i/lub bankowych.
Rzecznik eBay, Catherine England, twierdzi, że Google Checkout nie spełnia tego drugiego kryterium. Jak wiecie, Google Checkout ma już tydzień, więc nie ma jasności co do tego, jak ludzie będą z niego korzystać, mówi Anglia. Naprawdę szukamy dobrej historii i osiągnięć, więc trzymamy je na tym samym poziomie, co każda inna usługa. Gdy będą mieli trochę czasu, prawdopodobnie dokonamy ponownej oceny – ale nie ma możliwości spekulowania, dopóki nie zdobędziemy więcej informacji.