211service.com
Jak złośliwe oprogramowanie może śledzić Twój smartfon bez korzystania z danych o lokalizacji?
Dane o lokalizacji są pilnie strzeżone przez wielu użytkowników smartfonów. Nikt nie chce myśleć, że jest śledzony, mimo że nosi odpowiednią technologię we własnych kieszeniach.
Dlatego systemy operacyjne Android i iOS uniemożliwiają aplikacjom innych firm dostęp do danych o lokalizacji bez wyraźnej zgody użytkownika. Okazuje się jednak, że złośliwe oprogramowanie i tak może Cię śledzić, bez tych danych.
Dziś Yan Michalevsky z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii i kilku kumpli twierdzi, że złośliwe oprogramowanie może określić położenie smartfona po prostu mierząc sposób, w jaki wykorzystuje on moc. Nasze podejście umożliwia identyfikację znanej trasy, śledzenie w czasie rzeczywistym i identyfikację nowej trasy poprzez analizę jedynie zużycia energii przez telefon.
Technika jest teoretycznie prosta. Chodzi o to, że zużycie energii przez smartfon zależy w dużej mierze od odległości od najbliższej stacji bazowej.
Gdy użytkownik się porusza, ta odległość się zmienia, zwiększając lub zmniejszając moc potrzebną do komunikacji ze stacją bazową. Tak więc profil zużycia energii jest silnie skorelowany z ruchem telefonu, czyli innymi słowy z trasą, jaką obrał jego właściciel. Biorąc pod uwagę kilka różnych potencjalnych tras, profil zużycia energii powinien ujawniać, które użytkownik wybrał.
Jest kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, użytkownik musi być w ruchu. Profil zużycia energii nie służy do identyfikowania lokalizacji telefonu stacjonarnego. Po drugie, technika ta rozróżnia różne drogi, o których podsłuchujący musi mieć niezależną wiedzę.
Aby dowiedzieć się, jak dobrze ta technika działa w praktyce, Michalevsky i współpracownicy stworzyli aplikację na Androida o nazwie PowerSpy, która mierzy zużycie energii. Następnie przetestowali go na wielu urządzeniach Nexus 4. W sumie wzięli oni 43 różne profile zużycia energii na czterech różnych trasach, każda o długości około 14 kilometrów.
Następnie przeanalizowali profile zużycia energii, aby sprawdzić, czy mogą określić, która trasa została obrana dla każdego z nich. Okazało się, że potrafią to zrobić z dokładnością 93 proc.
To całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że zawsze jest hałas w postaci mocy używanej przez inne aplikacje w ciągu dnia. Okazuje się, że nie ma to większego znaczenia. Michalevsky i spółka twierdzą, że stosunkowo łatwo jest zignorować hałas, ponieważ nie jest on skorelowany z trasami. Pokazaliśmy, że aplikacje, które odczytują amperomierz telefonu, mogą uzyskiwać informacje o lokalizacji urządzenia mobilnego bez dostępu do GPS lub jakichkolwiek innych przybliżonych wskaźników lokalizacji.
Co więc można zrobić, aby zapobiec tego rodzaju szpiegowaniu? Michalevsky i spółka rozważali szereg pomysłów. Jedną z opcji jest uniemożliwienie aplikacjom uzyskiwania dostępu do danych o zużyciu energii, chociaż prawdopodobnie jest to przesada. Lepszym rozwiązaniem jest umożliwienie aplikacjom dostępu do danych o zużyciu energii innych niż te związane z komunikacją radiową. Sugerujemy, że dostarczanie tylko pomiarów mocy zużywanej przez procesory (z wyłączeniem mocy zużywanej przez łańcuch TX/RX) może być rozsądnym kompromisem między funkcjonalnością a prywatnością.
Powinno to być proste do wdrożenia, jeśli Android lub iOS mogą przeszkadzać.
Praca Michalevsky'ego i współpracowników to ciekawe podejście do prywatności i tego, jak można ją tak łatwo podważyć. Zużycie energii — kto by pomyślał! Jest to również ostrzeżenie, że bez względu na kroki podjęte w celu ochrony danych osobowych, zawsze będą sposoby na ich nieoczekiwany wyciek.
Nr ref.: arxiv.org/abs/1502.03182 : PowerSpy: Śledzenie lokalizacji za pomocą analizy zasilania urządzenia mobilnego