211service.com
Jako Google Tinkers w wyszukiwarce, Upstarts zyskują na popularności
Gotowość Google do majstrowania przy wyszukiwaniu w sieci może otwierać lukę, którą mogą wypełnić nowe wyszukiwarki.
W styczniu Google uruchomiło wyszukiwarkę oraz usługę Twój świat , która dodaje linki udostępnione przez znajomych do strony wyników, którą widzi użytkownik, na podstawie aktywności zebranej w innych usługach Google, takich jak Google+ i Gmail. Luty przyniósł wiadomość, że Google będzie skorelować aktywność użytkowników we wszystkich swoich witrynach, aby lepiej kierować reklamy. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy wprowadzono te kontrowersyjne zmiany, korzystanie z dwóch wyszukiwarek startowych, Blekko oraz KaczkaKaczkaGo , zaczął szybko się wspinać i od tego czasu obaj nie oglądali się za siebie.
Te dwie witryny nadal kierują tylko niewielkim odsetkiem wyszukiwań w Internecie, ale ich niedawny wzrost sugeruje, że nie otrzymały na próżno milionów od inwestorów venture capital. Obie firmy podkreślają swój stosunkowo prosty projekt i zobowiązanie do ochrony prywatności użytkowników, wartości, które niektórzy ludzie twierdzą, że Google zrezygnowało z działań społecznych.
Uważam, że istnieje możliwość, aby wiele nowych wyszukiwarek nieco podzieliło rynek, a to stanowi wielką szansę, mówi Gabriela Weinberga , który założył DuckDuckGo w 2008 roku jako projekt poboczny, ale którego firma zatrudnia obecnie cztery osoby na pełny etat i pod koniec zeszłego roku otrzymała 3 miliony dolarów dofinansowania. To samo, co miało miejsce w przypadku przeglądarek internetowych. Ludzie zdali sobie sprawę, że był bardzo mały wybór, a potem ponownie się podzielił, mówi, odnosząc się do sposobu, w jaki Internet Explorer Microsoftu stracił swoją dominującą pozycję.
Liczba wyszukiwań w DuckDuckGo rosła stale, ale powoli, od czasu jej uruchomienia cztery lata temu, szczególnie wśród społeczności startupowej, ale po przeprojektowaniu wizualnym w styczniu eksplodowała. Od tego czasu do początku kwietnia korzystanie z witryny wzrosło ponad trzykrotnie, zgodnie z publiczne dzienniki ruchu na stronie , z 450 tys. zapytań dziennie do ponad 1,5 mln. Od tego czasu wizyty nadal rosły, ale w wolniejszym tempie.
Podobną historię ma spółka Blekko, uruchomiona w 2010 roku i obecnie zatrudniająca 42 pełnoetatowych pracowników i łącznie ponad 50 milionów dolarów finansowania inwestycyjnego. Nie udostępnia statystyk użytkowania, ale według Compete, które szacuje wykorzystanie witryny przy użyciu różnych pośrednich źródeł informacji, wizyty na stronie od stycznia odnotowały wzrost, który wygląda na bliski wykładniczy. Blekko ma teraz 2,31 miliona unikalnych użytkowników każdego miesiąca , według Compete, liczba ta, choć mało prawdopodobna, imponująco wypada w porównaniu z innymi witrynami. Blekko jest bardziej popularny niż na przykład lepiej znany silnik wiedzy Wolfram Alpha, który według Compete odwiedza tylko 462 000 osób miesięcznie, oraz DuckDuckGo, który miesięcznie odwiedza 257 000 osób. Liczby te są wciąż niewielkie w porównaniu do 161 milionów Google i 122 milionów unikalnych użytkowników Bing miesięcznie. Odwiedzający Google robią najwięcej wyszukiwań; według Compete 65 procent wyszukiwań internetowych w USA odbywa się w Google, a 18 procent w Bing.
Współzałożyciel i dyrektor generalny Blekko, Rich Skrenta, mówi, że doniesienia medialne o wyszukiwaniu w ogóle lub o zmianach wprowadzonych przez Google zazwyczaj korelują ze skokami ruchu w Blekko.
Jednym z przykładów jest uruchomienie przez Google w styczniu wyszukiwarki oraz usługi Your World, która zapewnia każdej osobie różne wyniki wyszukiwania w oparciu o aktywność jej kontaktów online. Skrenta twierdzi, że było to sprzeczne z oczekiwaniami niektórych użytkowników od ich wyszukiwarki. To trochę tak, jakbyśmy wszyscy czytali inną wersję New York Times każdego poranka. Skrenta zwraca uwagę, że wraz z tymi zmianami Google dodał przycisk ukryj wyniki osobiste, mówiąc, że być może są trochę zdenerwowani, że możesz chcieć starego widoku.
Weinberg mówi, że komplikując swój tradycyjnie rzadki projekt, Google sprawił, że ludzie zaczęli szukać gdzie indziej. To zdecydowanie napędzało nas, mówi. Ludzie zareagowali na to negatywnie.
Nowa polityka prywatności Google, ogłoszona w lutym, również dała impuls dwóm startupom. Zarówno Blekko, jak i DuckDuckGo twierdzą, że starają się unikać personalizacji i wszystkiego, co prowadzi do tego samego zapytania dającego różne wyniki dla różnych osób. Dwa lata temu nikt nie dbał o to, czy miałeś dobrą politykę prywatności, ale ostatnio prywatność jest bardzo ważna. Mówisz swojej wyszukiwarce rzeczy, których nie powiedziałbyś swojej żonie lub pastorowi, mówi Skrenta.
Blekko anonimizuje dane wyszukiwania po 48 godzinach, w porównaniu do 18 miesięcy, w których Google przechowuje takie informacje. Jeśli pojawią się organy ścigania [z wezwaniem do sądu], nie mają nic do zobaczenia, mówi Skrenta. KaczkaKaczkaGo nie zbiera informacji identyfikujących takie jak adresy IP użytkowników w ogóle, dzięki czemu użytkownicy są zawsze anonimowi.
W zeszłym miesiącu Google wprowadził kolejną funkcję, która dodaje więcej bałaganu do wyników. Ale okaże się, czy ta nowa usługa, zwana wykresem wiedzy, w której obok wyników niektórych wyszukiwań pojawiają się pola faktów, zachęci użytkowników do szukania gdzie indziej.
Technologia Blekko jest podobna do Google, choć na mniejszą skalę. Ma 1500 własnych serwerów pracujących przez całą dobę w celu indeksowania i pozycjonowania stron internetowych oraz udostępniania wyników użytkownikom. Firma stara się agresywnie odfiltrowywać spamerskie strony, które mają wysoką pozycję w popularnych wyszukiwaniach, takich jak zdrowie lub podróże, z pomocą użytkowników, którzy mogą pomóc w generowaniu list witryn do wykluczenia z wyników.
DuckDuckGo gromadzi bardzo mało własnych danych. Kompiluje wyniki, łącząc dane z Yahoo, Wikipedii, Wolfram Alpha i niewielką ilość indeksowania sieci. Weinberg podkreśla swoje pola informacyjne bez kliknięć, które czasami pojawiają się na górze listy wyników, aby pokazać fakty z Wikipedii i innych źródeł.
Mark Ballard, starszy analityk ds. badań z Rimm-Kaufman , gdzie śledzi marketing i reklamę online, zauważa, że oba start-upy w wyszukiwarkach zaczynały od niskiej bazy, co ułatwia osiągnięcie dużego wzrostu. Twierdzi jednak, że udowodnili, że użytkownicy mogą być odciągnięci od Google za pomocą odpowiedniego produktu. Chociaż widzieliśmy, jak Google przyspiesza wyświetlanie reklam i odchodzi od „podejścia dziesięciu niebieskich linków” [do bardziej skomplikowanych wyników wyszukiwania], Blekko i DuckDuckGo oferują prostsze i mniej zagracone środowisko użytkownika.
Obaj nowicjusze niedawno zaczęli wyświetlać reklamy obok swoich wyników, chociaż żadna firma nie jest jeszcze dochodowa. Ballard twierdzi jednak, że reklamy sprzedawane w oparciu o wyszukiwane hasła są na tyle cenne, że nawet niewielki segment rynku wyszukiwania może stanowić setki milionów dolarów. Jeśli mogą utrzymać niskie koszty ogólne, a jednocześnie szybko uzyskiwać wysokiej jakości wyniki wyszukiwania, nie muszą rywalizować z Google, a nawet Bing pod względem udziału w wyszukiwaniach, aby być zrównoważonymi przedsiębiorstwami.
Ballard mówi, że jeśli Skrenta i Weinberg nadal będą odnosić sukcesy, mogą w końcu stanąć w obliczu tej samej pokusy, jaką Google musiał poeksperymentować ze swoją zwycięską formułą.