211service.com
Jam online w czasie rzeczywistym
Startup o nazwie eJamming twierdzi, że rozwiązał niektóre problemy, które nękają muzyków grających razem online. Według firmy, jej oprogramowanie o nazwie eJamming AUDIO umożliwia muzykom współpracę w czasie zbliżonym do rzeczywistego z muzykami z połowy świata. Ponadto oprogramowanie jednocześnie rejestruje każdego muzyka, łączy i synchronizuje jego wkład oraz tworzy pliki ze ścieżkami o jakości CD, mówi Alan Glueckman, prezes i prezes eJamming.

Zsynchronizowany: Ten zrzut ekranu interfejsu eJamming pokazuje dwóch muzyków czekających na trzeciego, klawiszowca, aby się zalogować, zanim zaczną jamować z różnych lokalizacji.
Od samego początku istnienia Internetu, mówi Glueckman, muzycy byli podekscytowani perspektywą dzielenia się swoją muzyką online, a nawet grania z innymi muzykami przez sieć. Ale zawsze trzymano je z dala ze względu na ograniczenia przepustowości, mówi, ponieważ muzyka zawiera dużo danych, które trzeba przepchnąć przez rury.
Niemniej jednak muzycy mieli dostęp do wielu różnych rodzajów oprogramowania do współpracy online. Popularne narzędzie open-source o nazwie Ninjam , pozwala ludziom grać razem na duże odległości, chociaż aby to zrobić, muszą dostosować się do kilkusekundowego opóźnienia dźwięku. badacz Stanford Chris Chafe stworzył oprogramowanie, które może całkowicie uniknąć ograniczeń przepustowości. On i jego współpracownicy korzystają z niezwykle szerokopasmowej sieci zwanej Internet2 – dostępnej dla naukowców na uniwersytetach i w firmach – do udostępniania plików i praktycznie eliminowania wszelkich opóźnień dźwiękowych słyszanych przez współpracujących muzyków. EJamming jest nowicjuszem w tej dziedzinie, a jego oprogramowanie wydaje się plasować gdzieś pomiędzy Ninjam a badaniami Stanforda. Firma obiecuje zmniejszyć opóźnienie występujące w sieci do co najwyżej setek milisekund (w zależności od prędkości przesyłania i odległości geograficznej między muzykami) – opóźnienie, do którego, jak mówi Glueckman, większość muzyków może dostosować się dzięki praktyce.
Technologia EJamming skupia się na problemie opóźnień. W standardowym Internecie przesyłanie danych od jednej osoby do drugiej zajmuje nietrywialne ilości czasu. A im większe pliki, tym więcej czasu zajmuje podróż, o czym może poświadczyć każdy, kto oglądał wideo online. EJamming stara się zminimalizować opóźnienia na kilku różnych frontach, mówi Glueckman, chociaż ponieważ technologia jest zastrzeżona, firma zapewniłaby jedynie przegląd swojego podejścia.
Multimedialne
Posłuchaj ścieżki dźwiękowej muzyków współpracujących online.
Wyświetl większy obraz interfejsu eJamming.
Po pierwsze, oprogramowanie eJamming zmniejsza rozmiary plików przesyłanych przez sieć. Aby to zrobić, inżynierowie firmy opracowali własne algorytmy kompresji i dekompresji, które zmniejszają rozmiar pliku, ale nadal utrzymują jakość dźwięku wyższą niż MP3, powszechny schemat kompresji, mówi Glueckman.
Po drugie, każdy muzyk jest bezpośrednio połączony z innymi muzykami podczas jam session, zamiast być kierowany przez serwer. Ta konfiguracja peer-to-peer skutkuje niższymi opóźnieniami, kierując strumień audio bezpośrednio do kolegów z dżemem, zamiast, średnio, podwajać opóźnienie transportu poprzez kierowanie strumienia audio przez zdalny serwer, mówi Bill Redmann, dyrektor ds. technologii w firmie eJamming.
Ale nawet przy tych sztuczkach zmniejszających opóźnienia nadal mogą występować nieoczekiwane opóźnienia w sieci. Oprogramowanie EJamming stara się zminimalizować te przeskoki, mówi Redman, poprzez oznaczanie czasu dźwięku od każdej osoby, oznaczając czas z dokładnością do milisekundy, w którym dźwięk jest wytwarzany. Dodatkowo oprogramowanie synchronizuje zegary na komputerach każdego muzyka, dzięki czemu znaczniki czasu mają wspólny punkt odniesienia.
Kiedy muzyk inicjuje sesję eJamming, oprogramowanie łączy ją bezpośrednio z jej partnerami (do czterech w sesji). Muzyk inicjujący sesję staje się gospodarzem, z którym synchronizowane są zegary pozostałych muzyków. Każdy muzyk eJamming musi nosić słuchawki, ponieważ jego dźwięk, jak również dźwięk partnerów dżemowych, jest odtwarzany z opóźnieniem około 30 do 100 milisekund. Chodzi o to, aby skupić się na muzyce, którą się słyszy, a nie na dźwiękach pochodzących bezpośrednio z instrumentu, mówi Glueckman.
Jego firma początkowo wzbudziła spore zainteresowanie po jej prezentacji na styczniowej konferencji DEMO, na której startupy oferują zajawkę swojej nowej technologii. Odkąd 28 marca udostępniono wersję beta oprogramowania eJamming, zarejestrowało się ponad 3600 osób, reprezentujących 114 krajów z pięciu kontynentów. Jednak muzycy, którzy używają Ninjam, dają mieszane recenzje eJamming na internetowym forum Ninjam. W szczególności niektórzy muzycy skarżyli się, że opóźnienie nie było tak niskie, jak obiecano, chociaż przyznali, że oprogramowanie jest nadal w fazie testów beta.
Ale być może największym wyzwaniem dla eJamming będzie stworzenie dużej społeczności muzyków, którzy używają i polecają tę technologię – społeczności podobnej do tej, która istnieje dla Ninjam, mówi Cynthia Payne, muzyk, który szukał narzędzi do współpracy muzycznej online na potrzeby swojej pracy magisterskiej na Uniwersytet Kalifornijski w Santa Cruz. Mówi, że ludzie są naprawdę lojalni [w stosunku do Ninjam], głównie dlatego, że oprogramowanie jest darmowe, a ponieważ jest to oprogramowanie typu open source, każdy może je modyfikować, aby dopasować je do swoich potrzeb. Mówi, że to cała idea taniego oprogramowania i oprogramowania typu open source, a użytkownicy mają swój udział w tworzeniu rzeczywistego oprogramowania.
Według badań użytkowników, mówi Glueckman, opinie dotyczące eJammingu były bardzo pozytywne. Mówi, że firma spodziewa się wypuścić swój oficjalny produkt we wrześniu, jeśli wszystko pójdzie dobrze. W międzyczasie firma będzie nadal starać się poprawić wrażenia użytkownika, potencjalnie dodając opcję wideo, i spróbuje wdrożyć więcej narzędzi do budowania społeczności, takich jak wysoce konfigurowalne profile użytkowników.