Jest rok 2020. Amerykańskie wybory to wciąż przerażająco łatwy cel.

głosowało naklejki isa

głosowało naklejki isa Element5 Digital na Unsplash





Po raz pierwszy dyrektorzy największych amerykańskich firm zajmujących się technologią głosowania zeznawali przed Kongresem na temat obaw o bezpieczeństwo wyborów. A werdykt kierownictwa, polityków i niezależnych ekspertów? Od burzliwych wyborów w 2016 r. poczyniono prawdziwe postępy, ale jeszcze wiele pozostaje do zrobienia.

Dyrektorzy generalni Election Systems & Software, Hart InterCivic i Dominion Voting Systems – które razem dostarczają ponad 80% całej amerykańskiej technologii głosowania – rozmawiali z prawodawcami podczas przesłuchania w komisji w czwartek. Wszyscy trzej zgodzili się, że będą wspierać nowe wymogi przejrzystości, które zmusiłyby ich do ujawnienia większej ilości informacji na temat kluczowych kwestii bezpieczeństwa, w tym łańcuchów dostaw produkcyjnych, zagrożeń wewnętrznych, struktury własności, inwestycji zagranicznych, polityki kadrowej i praktyk w zakresie cyberbezpieczeństwa.

To wielka sprawa, aby dyrektorzy generalni byli pod przysięgą i rejestrowali się w nowych obowiązkowych federalnych wymaganiach sprawozdawczych. Obecnie firmy zajmujące się technologiami wyborczymi muszą zgłaszać informacje o swoich produktach, ale ujawniają znacznie mniej informacji o swoich firmach i operacjach, powiedział Eddie Perez, wcześniej dyrektor ds. branży wyborczej w Hart InterCivic.

Zmiana wymagań sprawozdawczych nie jest jednak taka prosta.



Jeśli chcesz wymagać od ludzi ujawnienia informacji na tym poziomie, musisz ponieść konsekwencje, jeśli ktoś tego nie zrobi, powiedział Perez, dodając, że Komisja Pomocy Wyborczej — niezależna agencja federalna, która ma być łącznikiem między poszczególnymi stanami a krajowymi. rząd w sprawie wyborów — nie ma uprawnień wykonawczych.

Standardy federalne są dobrowolne. Sprzedawcy mogą ich używać lub ignorować; powiedział, że stany mogą decydować o zgodności.

Jednak nawet przy wsparciu wiodących firm nowe wymagania wymagałyby nowych przepisów, co od 2016 r. jest dla Kongresu straszne.

Może przezroczystość

Liz Howard, która obecnie pracuje dla Brennan Center for Justice w Waszyngtonie, była wcześniej zastępcą komisarza ds. wyborów w Wirginii. Zeznała o pilnej potrzebie kompleksowego nadzoru federalnego przed wyborami w 2020 roku.



Brak nadzoru federalnego negatywnie wpływa na zdolność urzędników wyborczych do dalszego wzmacniania naszej infrastruktury wyborczej i jest najbardziej odczuwalny w czasach kryzysu, jak wiem z własnego doświadczenia, zeznał w czwartek Howard.

W 2017 roku, trzy miesiące przed wyborami, maszyny do głosowania bez papieru używane w Wirginii były szybko i łatwo zhakować na konferencji poświęconej cyberbezpieczeństwu DEFCON. Hasło do jednej z tych maszyn zostało upublicznione. Pomimo tego, że był wysokim urzędnikiem wyborczym, Howard nie wiedział, jakie działania zostały podjęte.

Nie wiedziałem, czy dostawcy wiedzieli o lukach w zabezpieczeniach wykorzystywanych przez hakerów, czy podjęli jakiekolwiek kroki w celu usunięcia luk w zabezpieczeniach, którzy byli właścicielami lub kontrolowali dostawców, ani czy szybko i w pełni odpowiedzą na moje pytania, ponieważ Howard powiedział, że nie były wówczas i nie podlegają kompleksowemu nadzorowi federalnemu. W żadnym innym podsektorze wyznaczonym jako infrastruktura krytyczna prywatni dostawcy nie mogą pełnić funkcji krytycznych bez zdroworozsądkowego nadzoru.



Audyty lub popiersie

Praktycznie wszyscy na przesłuchaniu jednogłośnie zgodzili się, że weryfikowalne audyty są niezbędne do udowodnienia uczciwości i trafności wyborów w USA. Jak pokazują opublikowane wczoraj badania, audyty nie są ani proste, ani łatwe, ale eksperci twierdzą, że to jedyny sposób na zweryfikowanie wyników wyborów w czasach, gdy sponsorowani przez rząd hakerzy mogli siać spustoszenie.

Powszechnie uznawanym i naprawdę niepodważalnym faktem jest to, że każdy sprzęt komputerowy używany obecnie w lokalach wyborczych może zostać łatwo skompromitowany w sposób, który może potencjalnie zakłócić operacje wyborcze, narazić na szwank oprogramowanie sprzętowe i oprogramowanie oraz potencjalnie zmienić wyniki głosowań, powiedział Matt Blaze, ekspert ds. technologii wyborczych i profesor w Georgetown University Law Center.

Przeprowadzenie wiarygodnych wyborów wymaga prowadzenia papierowej ewidencji głosów, przekonywała Blaze, a także przeprowadzania regularnych kontroli po każdych wyborach.



Technologia do tego już istnieje — najprostszym przykładem byłoby skanowanie i audytowanie papierowych kart do głosowania — a teraz jest to kwestia narzucenia tych standardów poza zaledwie garstkę stanów i dążenia do przyjęcia ich na szczeblu krajowym.

Nie ma federalnego wymogu przeprowadzania audytów, powiedział Perez, który jest obecnie globalnym dyrektorem ds. rozwoju technologii w Open Source Election Technology Institute.

Na poziomie państwowym, z dużym marginesem, jest to stosunkowo niewielka grupa państw, które z mocy prawa wymagają audytów powyborczych. W przypadku zdecydowanej większości stanów nie ma obowiązku przeprowadzania kontroli powyborczych. Jest wielu administratorów wyborczych, którzy słyszeli ten termin, ale nie nauczyli się przeprowadzać audytów powyborczych. To naprawdę ważny temat, który jest znaczącym i praktycznym sposobem na zwiększenie uczciwości wyborów, ale można też uczciwie powiedzieć, że ruch edukowania urzędników wyborczych w zakresie audytów i pracy na poziomie legislacyjnym, aby uczynić je obowiązkowymi, jest dopiero na wczesnym etapie.

Poza kabiną do głosowania

Chociaż maszyny do głosowania przyciągają lwią część uwagi, istnieją inne zagrożenia do rozważenia.

Duże zagrożenia, o których słyszała komisja, obejmują bazy danych rejestracji wyborców i technologię raportowania wyników. Wszystkie one są zazwyczaj kontrolowane i chronione przez lokalnych urzędników wyborczych, którzy podlegają bardzo niewielu normom i stoją w obliczu kakofonii cyberzagrożeń. Rezultatem jest zestaw celów, które dałyby zdeterminowanym zagranicznym przeciwnikom przerażająco łatwe zadanie, powiedział Blaze. Uważa, że ​​to szaleństwo.

Tak jak nie oczekujemy, że lokalny szeryf będzie w pojedynkę bronił się przed wojskowymi inwazjami naziemnymi, nie powinniśmy oczekiwać, że powiatowy kierownik IT będzie bronił się przed cyberatakami obcych służb wywiadowczych, zeznał Blaze. Ale właśnie o to ich prosiliśmy.

Artykuł został zaktualizowany, aby dokładnie odzwierciedlić komentarze Eddiego Pereza dotyczące wymogów przejrzystości dostawców maszyn do głosowania w odniesieniu do produktów, firm i operacji.

ukryć