Kiedy eksploracja mediów społecznościowych robi coś złego

Złożony obraz Twojego życia osobistego można teraz poskładać przy użyciu różnych publicznych źródeł danych i coraz bardziej wyrafinowanych technik eksploracji danych. Ale jak dokładny jest ten obraz?





W zeszłym tygodniu w Las Vegas na konferencji poświęconej bezpieczeństwu komputerowemu Czarny kapelusz , Zakupy Alessandro , profesor nadzwyczajny technologii informacyjnej i porządku publicznego w Heinz College na Uniwersytecie Carnegie Mellon, pokazał, jak można wykorzystać zdjęcie osoby do znalezienia jej daty urodzenia, numeru ubezpieczenia społecznego i innych informacji za pomocą technologii rozpoznawania twarzy dopasowanie obrazu do profilu na Facebooku i innych stronach internetowych. Acquisti zdaje sobie sprawę z konsekwencji tej pracy dla prywatności, ale ostrzega, że ​​największym problemem może być niedokładność tej i innych technik eksploracji danych.

Acquisti mówi, że jego obecna praca jest próbą uchwycenia przyszłości, w którą wkraczamy. W tej przyszłości widzi, jak informacje online są wykorzystywane do przesądzania danej osoby na wielu poziomach — jako potencjalna data, pożyczkobiorca, pracownik, najemca i tak dalej. Mówi, że Internet mógłby stać się miejscem, w którym wszyscy znają twoje imię — światowym małym miasteczkiem, które nie pozwoli ci żyć.

Poza oczywistymi obawami, że nieznajomi wiedzą o Tobie więcej niż kiedykolwiek, Acquisti martwi się, co się stanie, gdy technologia popełni błędy. Mamy tendencję do robienia mocnych ekstrapolacji na temat słabych danych, mówi Acquisti. Nie da się z tym walczyć, bo leży to w naszej naturze.

Wiele firm zaczęło już wykorzystywać media społecznościowe do mierzenia i śledzenia reputacji. Firma Santa Barbara w Kalifornii Inteligencja społeczna , na przykład przeprowadza badania przesiewowe w mediach społecznościowych potencjalnych pracowników, obiecując ujawnienie negatywnych informacji, takich jak uwagi rasistowskie lub zdjęcia o charakterze erotycznym, lub pozytywne informacje, takie jak oznaki wpływu mediów społecznościowych w określonej dziedzinie. Inne firmy, takie jak Klout , śledź poziom wpływu społecznego użytkowników, umożliwiając reklamodawcom oferowanie specjalnych nagród osobom z wysokimi wynikami.

Jednak badania Acquisti pokazały pułapki związane ze zbyt dużym znaczeniem danych z sieci społecznościowych. Jego zespół robił zdjęcia ochotnikom i używał gotowego urządzenia do rozpoznawania twarzy o nazwie PittPatt (niedawno nabyte przez Google), aby znaleźć profil każdego wolontariusza na Facebooku – który często ujawniał prawdziwe imię tej osoby i znacznie więcej danych osobowych. Korzystając z tych informacji, zespół mógł czasami znaleźć część numeru ubezpieczenia społecznego danej osoby. Stworzyli również prototypową aplikację na smartfony, która pobiera dane osobowe o osobie po tym, jak zostanie ona złapana aparatem urządzenia.

W swoim eksperymencie zespół był w stanie dopasować około jednej trzeciej badanych do właściwych profili. Stamtąd dokonali innych przepowiedni. W siedemdziesięciu pięciu procentach przypadków prawidłowo przewidywali zainteresowania badanych. Prawidłowo przewidzieli pierwsze pięć cyfr numeru ubezpieczenia społecznego ochotników w około 16% przypadków, w których miały miejsce dwie próby. (Dokładność wzrasta wraz z większą liczbą prób).

Ale to oznacza, że ​​w dwóch trzecich przypadków nie identyfikowali oni poprawnie ludzi. A osoby, które zostały poprawnie zidentyfikowane, w 25 procentach przypadków były nadal nieprawidłowo dopasowywane do konkretnych zainteresowań osobistych, aw ponad 80 procentach do niewłaściwego numeru ubezpieczenia społecznego.

Acquisti spodziewa się, że w nadchodzących latach technologia rozpoznawania twarzy będzie się dalej ulepszać i pyta, co się stanie, gdy zostanie uznana za wystarczająco dobrą, by można jej było ufać przez większość czasu. To może być koszmar dla tych, którzy są błędnie zidentyfikowani. Nie ma nic, co my, jako jednostki, możemy kontrolować, mówi.

Inni badacze badają wiarygodność eksploracji danych społecznościowych. Na Defcon , konferencja hakerska w Las Vegas w zeszły weekend, grupa o nazwie Fundacja Ochrony Prywatności w Internecie zaprezentowane wyniki jego Eksperyment Wielkiej Piątki , badanie, które miało na celu dopasowanie cech osobowości wolontariuszy do cech na profilach na Facebooku. Po podaniu Test personalny, test osobowości wolontariuszom przeszukiwali profile, aby zidentyfikować kluczowe cechy.

Badacze Online Privacy Foundation odkryli pozytywną korelację między osobami, których osobowości skłaniały się ku otwartości, a tymi, których profile na Facebooku były obciążone większą ilością informacji: dłuższe listy zainteresowań, dłuższe biografie i więcej dyskusji o pieniądzach, religii, śmierci i negatywnych emocjach. Odkryli również pozytywną korelację między osobami ugodowymi – definiowanymi jako współczujące, współpracujące, posiadające zdolność wybaczania i pragmatyczne – a statusami na Facebooku, które były pisane dłuższymi zdaniami, które omawiały pozytywne emocje lub miały stosunkowo więcej komentarzy, przyjaciół i zdjęcia. Jednak w obu przypadkach korelacje były stosunkowo słabe.

Badacze dochodzą do wniosku, że profil na Facebooku nie jest wiarygodnym źródłem informacji. Najważniejsze jest, aby pamiętać, że to zakład, mówi współzałożyciel fundacji Chris Sumner . Przesłanie jest takie, że tak, istnieje link, ale nie używaj go do podejmowania krytycznych decyzji.

Acquisti i Sumner twierdzą, że mogą być potrzebne nowe polityki rządowe, aby chronić osoby przed nadmierną eksploracją danych i niewłaściwym wykorzystaniem ich informacji. Może to obejmować ustalenie standardów dokładności, których organizacje powinny przestrzegać. Acquisti mówi, że kluczowym pytaniem naszych czasów jest to, jak jako społeczeństwo radzimy sobie z dużymi zbiorami danych?

ukryć