Kiedy jego pracownik zadął w gwizdek, Theranos szukał krwi

Prywatni detektywi, 400 000 dolarów opłat prawnych i schizma w rodzinie słynnej postaci politycznej. Nie fabuła nowego thrillera, ale pokłosie nakręcenia gwizdka na nieszczęsny start-up Theranos, zajmujący się badaniem krwi.





ten dziennik 'Wall Street ma opublikowany porywający – i, trzeba powiedzieć, zasmucający – profil informatora stojącego za upadkiem Theranos. Okazuje się, że źródłem napędzającym wybuchowe śledztwa w firmie biotechnologicznej był Tyler Shultz, wnuk byłego sekretarza stanu George'a Shultza.

To porywająca lektura. Ale jest to również wymowne przypomnienie o tym, jak pieniądze i wpływy Doliny Krzemowej można wykorzystać na kilka niesmacznych sposobów.

Prezes Theranosa, Elizabeth Holmes.



Historia Tylera Shultza sprawia wrażenie, że kadra kierownicza w Theranos, w tym jej dyrektor generalna Elizabeth Holmes, została wciągnięta we własną hiperbolę. A kiedy zostanie wezwany, wydaje się, że uciekł się do zastraszania, zastraszania i okaleczająco kosztownych postępowań prawnych, próbując uciszyć sygnalistę.

Holmes zrezygnował ze Stanford, by znaleźć Theranosa w 2003 roku, obiecując technologię, która zapewniłaby dokładne badania krwi za pomocą zaledwie ukłucia szpilką krwi. Pozyskała inwestorów, zdobywając przy tym oszałamiającą wycenę Theranosa na 9 miliardów dolarów. Przyciągnęła także do swojego zarządu niezwykle wpływowych mężów stanu, w tym starszego Shultza, Henry'ego Kissingera, Williama Perry'ego i Sama Nunna.

Taki skład nie przyniósł jednak firmie nic dobrego: stało się jasne, że Theranos nie ma zdolności technicznych, które twierdził, że posiada, z wzorcem niedokładnych testów i niekompetentnym zarządzaniem laboratorium, które ostatecznie zmusiły FDA do zakaz Holmes od prowadzenia laboratorium klinicznego. Zamiast tego firma pokłada teraz nadzieje w produkcji przenośnego sprzętu do badania krwi. Ale czeka nas walka: Forbes ceni firmę na zero .



A jednak niektórzy z pierwszych zwolenników nadal wspierają firmę. Warto zauważyć, że inwestor venture capital Tim Draper, wczesny inwestor w Theranos, wyszedł w tym tygodniu nazwać Holmesa wielkim przedsiębiorcą, który zrobił wspaniałe rzeczy dla konsumentów, ale został zaatakowany. Draper albo wie coś, czego reszta z nas nie wie, albo nie chce przyznać, że postawił na niewłaściwego konia.

Ze swojej strony wydaje się, że Tyler Shultz działał w najlepszym interesie publicznym, chociaż jego rodzina jest teraz obciążona 400 000 dolarów opłatami prawnymi i od miesięcy nie rozmawiał ze swoim dziadkiem, z wyjątkiem prawników.

Tymczasem sam Theranos jest obecnie ścigany przez swojego byłego klienta Walgreens, który wcześniej oferował usługę badania krwi w swoich sklepach, w ramach 140 milionów dolarów pozew . Interesujące będzie zobaczyć, co się zmieni, gdy myśliwy zostanie upolowany.



(Czytaj więcej: dziennik 'Wall Street , Targowisko próżności , Theranos obiecał rewolucję, ale popełnił niebezpieczne błędy , Theranos zamyka swoje laboratoria i wykrwawia pracę )

ukryć