Klawiatura z ekranem dotykowym, która pomieści Cię

Nie raz powiedziano mi, że mam obce palce. Rozumiem przez to, jak sądzę, to, że moje palce są niezwykle długie i cienkie. Bardziej uprzejmi obserwatorzy mojej niezwykłej anatomii manualnej mogą skomentować, że powinienem był być pianistą – to spostrzeżenie, które czasami mądrze mądrze, ponieważ przez lata brałem lekcje, ale nigdy nie wyszedłem zbyt daleko poza kiepski występ w szkole podstawowej Dla Elise .





ThickButtons to projekt, który przewiduje zestaw liter, z których prawdopodobnie będziesz rysować podczas pisania słowa, powiększając je, jednocześnie zmniejszając pozostałe. Źródło: grube guziki

Jednak najbardziej przykrą konsekwencją moich pozaziemskich cyfr jest to, że w ich wyniku pisanie na wirtualnych klawiaturach (takich jak ta na moim iPhonie) jest niesamowicie denerwujące. Oczywiście nie jestem w tym osamotniony – prawie każdy woli klawiaturę fizyczną od wirtualnej. Jednak wyzwania związane z wirtualną klawiaturą są bardziej rozpowszechnione wśród osób z nietypowymi palcami — zwłaszcza grubymi, krótkimi, długimi lub ogólnie zniekształconymi. Mając to na uwadze, IBM złożył wniosek patentowy, który zamieni słabość wirtualnej klawiatury – jej brak fizyczności – w atut.

W szczególności, zgodnie ze zgłoszeniem patentowym pierwszy zauważony za pomocą Nowy naukowiec Paul Marks, IBM uważa, że ​​wirtualne klawiatury mogą dostosowywać się do konkretnej anatomii każdego użytkownika. Jak piszą wynalazcy w swoim wniosku (po raz pierwszy złożonym w 2009 r., ale dopiero niedawno opublikowanym), ponieważ każda osoba ma inną anatomię fizyczną pod względem wielkości palca, długości, zakresu ruchu, można osiągnąć wzrost wydajności pod względem szybkości.” komfort i zapobieganie błędom poprzez dostosowanie klawiatury do unikalnych ścieżek ruchu użytkownika.



Można przeczytać pełny dziewięciostronicowy plik PDF wniosku patentowego tutaj . Krótko mówiąc, po etapie kalibracji klawiatura zbierała dane na temat nawyków pisania użytkownika, notując takie rzeczy, jak powierzchnia palców zwykle dotykająca ekranu, pozycja i rozmiar palca i tak dalej. Urządzenie mogłoby w ten sposób skompilować profil anatomiczny użytkownika i porównać ten profil z profilami o podobnej anatomii w celu odniesienia.

Korzystając z tych wszystkich danych, klawiatura będzie następnie delikatnie i automatycznie przesunęła się, aby dostosować się do własnego stylu pisania. Ten klawisz W, który zwykle łapiesz tylko za górną krawędź, może nieco podnieść się w górę. To U, które rutynowo uderzasz, gdy zamierzasz uderzyć Y, może się tylko trochę zmniejszyć. Klawisze stałyby się odrobinę oderwane od znanego nam układu, dzięki subtelnemu przesunięciu rozmiaru i pozycji – i miejmy nadzieję, że w trakcie tego procesu, będziesz miał przyjemniejsze wrażenia z tabletu lub smartfona.

IBM nie jest jedyną firmą, która rozważa ten problem. Sprawdź intrygujące wideo z ThickButtons, który przewiduje zestaw liter, z których prawdopodobnie będziesz rysować podczas wpisywania słowa, powiększając je, jednocześnie zmniejszając pozostałe. Jednak dopóki ktoś nie wygra tej bitwy, moje obce palce i ja nadal będę wolał klawisze mojego staromodnego laptopa.



ukryć