211service.com
Kliknij „O tak?”
W ramach większego proponowanego wysiłku, aby przemyśleć architekturę Internetu ( zobacz Internet jest zepsuty ), starsi internetowi, tacy jak David D. Clark z MIT, twierdzą, że uwierzytelnianie – weryfikacja tożsamości osoby lub organizacji, z którą się komunikujesz – powinno być częścią podstawowej architektury nowego Internetu. Technologie uwierzytelniania mogą na przykład umożliwić ustalenie, czy wiadomość e-mail z prośbą o podanie informacji o koncie rzeczywiście pochodzi z Twojego banku, a nie od oszusta próbującego ukraść Twoje pieniądze.
W 1996 roku, gdy popularność sieci WWW rosła, Tim Berners-Lee, jej wynalazca, myślał już o uwierzytelnianiu. W artykule opublikowanym w lipcu tego roku, Przegląd technologii rozmawiał z nim o jego stworzeniu. Rozmowa miała szeroki zakres; Berners-Lee opisał konieczność przekonywania ludzi do umieszczania informacji w sieci we wczesnych latach i wyraził zaskoczenie tolerancją ludzi na wpisywanie kodu.
Ta historia była częścią naszego wydania z grudnia 2005 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Odniósł się jednak również do skarg dotyczących niezawodności i bezpieczeństwa sieci. Zaproponował proste narzędzie do uwierzytelniania – przycisk przeglądarki z napisem Och, tak? które pozwoliłyby zweryfikować tożsamość – i zasugerowały, że internauci wzięliby na siebie odpowiedzialność za unikanie niepotrzebnych informacji w Internecie. W tym miejscu zawarto dwie odpowiedzi.
Z Przegląd technologii, Lipiec 1996 :
TR: Sieć ma w niektórych kręgach opinię bardziej skwierczącej niż stek – słyszysz, jak ludzie narzekają, że nie ma sposobu, aby ocenić autentyczność lub wiarygodność informacji, które tam znajdują. Co byś z tym zrobił?
Berners-Lee: Ludzie będą musieli dowiedzieć się, komu mogą zaufać w sieci. Jednym ze sposobów na zrobienie tego jest umieszczenie tego, co nazywam Och, tak? w przeglądarce. Załóżmy, że wchodzisz na niezbadane terytorium w sieci i znajdujesz informację, która ma kluczowe znaczenie dla decyzji, którą zamierzasz podjąć, ale nie masz pewności, że źródłem tych informacji jest to, za kogo się podaje . Powinieneś być w stanie kliknąć Och, tak? a program przeglądarki poinstruuje komputer serwera, aby uzyskał pewne uwierzytelnienie – na przykład poprzez porównanie zaszyfrowanych podpisów cyfrowych – że dokument został w rzeczywistości wygenerowany przez jego rzekomego autora. Serwer może wtedy przedstawić ci argument, dlaczego możesz wierzyć temu dokumentowi lub dlaczego możesz nie.
… Innym powszechnym problemem jest to, że sieć tonie w banalnych i bezużytecznych materiałach. Po pewnym czasie niektórzy mają dość i przestają się tym przejmować.
Ludziom, którzy narzekają, że czytali śmieci, sugeruję, aby zastanowili się, jak się tam znaleźli. Link sugeruje rzeczy dotyczące jakości. Łącze ze źródła jakości będzie zazwyczaj prowadziło tylko do innych dokumentów dotyczących jakości. Łącze do dokumentu o niskiej jakości obniża efektywną jakość dokumentu źródłowego. Lekcja dla osób tworzących dokumenty internetowe jest taka, że linki są tak samo ważne jak inne treści, ponieważ w ten sposób zapewniasz jakość ludziom, którzy czytają Twój artykuł. W ten sposób publikacje papierowe budują swoją wiarygodność – czerpią informacje z wiarygodnych źródeł… Przecież nie idzie się ulicą, zbierając każdy powiewający na wietrze kawałek papieru. Jeśli zauważysz, że wyszukiwarka daje Ci śmieci, nie używaj jej.
