211service.com
Kluczowy nominowany przez Obamę pesymistycznie nastawiony do zmian klimatycznych
Kandydat prezydenta Obamy na kluczowe stanowisko w Departamencie Energii nie jest optymistą, że będziemy w stanie ustabilizować poziom dwutlenku węgla w atmosferze.
W tym tygodniu prezydent Obama nominowany Steven Koonin na stanowisko podsekretarza ds. nauki w Departamencie Energii. Będzie kierował Biurem Naukowym DOE, które: otrzymać 1,2 miliarda dolarów w ramach tegorocznej ustawy stymulacyjnej, oprócz jej zwykłego budżetu. Finansowanie obejmuje setki milionów na badania związane z zaawansowaną energią, ale dużo pieniędzy przeznacza się również na podstawowe badania, między innymi, dotyczące natury materii.
Wydaje się, że Koonin ma wyjątkowe kwalifikacje do tej pracy. Jest byłym fizykiem teoretycznym Caltech, więc zrozumie podstawowe zajęcia naukowe agencji. Posiada również praktyczne doświadczenie związane z energetyką jako główny naukowiec w BP. Zakres jego wiedzy na temat energii i zmian klimatycznych jest dość jasny w: to przemówienie , dostępny w YouTube.
Koonin wątpił, czy ludzie znacząco przyczynili się do zmiany klimatu, ale zmienił zdanie po dokładnym przestudiowaniu tego tematu. Teraz uważa, że musimy coś zrobić, aby powstrzymać wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze. Jednak kiedy rozmawiałem z nim jesienią ubiegłego roku, nie był pewien, czy świat będzie w stanie to zrobić.
W tym wywiadzie rozmawialiśmy o dwóch wyzwaniach energetycznych. Pierwszym było zapewnienie Stanom Zjednoczonym bezpiecznych dostaw ropy, drugim zajęciem się zmianami klimatycznymi. Z tego wywiadu:
TR: Czy masz nadzieję, że uda nam się sprostać tym wyzwaniom?
SK: Jestem optymistą co do bezpieczeństwa dostaw. Widzę wiele źródeł ciekłych węglowodorów. Widzę duży potencjał poprawy wydajności flot transportowych w USA. Mniej optymistycznie podchodzę do redukcji emisji dwutlenku węgla. Świat powinien dać z siebie wszystko, ale działa tak wiele sił, że myślę, że światu będzie bardzo trudno ustabilizować emisje, nie mówiąc już o ustabilizowaniu stężenia dwutlenku węgla w atmosferze.
Dwutlenek węgla żyje w atmosferze przez bardzo długi czas – około tysiąca lat. Oznacza to, że atmosfera akumuluje emisje, a emisje obecnie znajdują się na ścieżce wykładniczego wzrostu – 2 lub 3 procent rocznie. Jeśli uda nam się dokonać niewielkich redukcji emisji, to tylko w tempie, w jakim koncentracja będzie rosła, ale to nie zatrzyma wzrostu. Tak więc zwykła reakcja społeczna polegająca na częściowym radzeniu sobie z problemem nie jest wystarczająco dobra, aby poradzić sobie z problemem CO2. Naprawdę potrzebujemy poważnych zmian w sposobach, w jakie produkujemy i wykorzystujemy energię, jeśli chcemy zapobiec wzrostowi koncentracji. Myślę, że ludzie tego nie rozumieją.
Jego ocena wydaje mi się realistyczna. Daj z siebie wszystko, jednak nie jest inspirujące. Przewiduję, że jeśli dostanie nominację, usłyszymy o wiele mniej tej szczerej rozmowy, gdy będzie gromadził wojska.