211service.com
Komary obciążone bakteriami mogą być najtańszym sposobem na powstrzymanie dengi i Zika
Fundacja zdrowia miliardera Microsoft, Billa Gatesa, prowadzi rozmowy z rządami i naukowcami Ameryki Łacińskiej na temat planów rozprzestrzenienia setek milionów komarów, które nie są w stanie przenosić gorączki denga i wirusa Zika.
Dyskusje obejmują propozycję naukowców z Medellín w Kolumbii, aby wydać 16 milionów dolarów na próbę ochrony trzech milionów ludzi w mieście za pomocą nowej rasy komarów.
Ideą promowaną przez Gatesa jest wypuszczanie komarów zarażonych bakterią, Wolbachia pipientis , co uniemożliwia im przenoszenie wirusów, takich jak denga czy Zika, gdy gryzą ludzi.

Dzieci wypuszczają komary w Medellín w Kolumbii w ramach kampanii przeciwko dendze.
Rasa komarów została stworzona przez naukowców z Uniwersytetu Monash w Australii i została przetestowana w Australii, Indonezji, Wietnamie i Rio de Janeiro w ramach program zwalczania dengi na który Gates wydał już 40 milionów dolarów.

Pracownicy laboratorium badają komary na Uniwersytecie Antioquia w Kolumbii.
Fil Randazzo, zastępca dyrektora Fundacji Billa i Melindy Gates w Seattle, mówi, że fundacja jest gotowa udzielić wsparcia finansowego regionom, które chcą rozszerzyć testy. Badania we wczesnej fazie przyniosły bardzo obiecujące wyniki, mówi, chociaż ostrzega, że nie możemy z całą pewnością stwierdzić, na ile są skuteczne.
Naukowcy pracujący z finansowanymi przez Gatesa komarami twierdzą, że nowa technologia może okazać się zarówno bardzo skuteczna, jak i bardzo tania. Sprawy wyglądają korzystnie, mówi Ivan Dario Velez Bernal, dyrektor programu chorób tropikalnych na Uniwersytecie Antioquia w Medellín, który prowadził w tym mieście pilotażowy test. Jest bardziej ekonomiczny niż insektycydy. Myślę, że jest to najtańsze z ogromną różnicą.
Wolbachia występuje u około połowy wszystkich owadów i powstrzymuje rozprzestrzenianie się niektórych wirusów, choć dokładnie nie wiadomo, w jaki sposób.
Komar, który głównie roznosi dengę, Aedes egipcja , naturalnie nie przenosi bakterii. Dlatego naukowcy musieli wstrzyknąć bakterie uzyskane z muszek owocowych do zarodków komarów, aby wyhodować komary, których komórki są ich nosicielami.

Scott O’Neill z Monash University w Australii kierował zespołem, który stworzył komary niezdolne do przenoszenia gorączki denga.
Po tym nie musimy go wstrzykiwać – jest dziedziczony, mówi Scott O’Neill, ekspert od owadów z Uniwersytetu Monash, który prowadzi program dengi Gatesa. Przewidujemy, że wdrożenie go w miastach kosztuje 1 dolara na osobę, ponieważ stosujemy go tylko raz na kilka miesięcy i sam się utrzymuje.
Używanie komarów jako narzędzia zdrowia publicznego oznacza wypuszczanie ich milionów na zewnątrz, tak że ostatecznie wszystkie lokalne komary przenoszą bakterie. Jak mówi O’Neill, w Australii rozmieszczenie komarów na obszarze o powierzchni 40 kilometrów kwadratowych zajęło 14 pracowników jednego roku, ale od tego czasu lokalne przenoszenie dengi ustało.
Technologia może mieć przewagę nad innymi strategiami. Jedno brazylijskie miasto testuje transgeniczne komary komercjalizowane przez firmę Oxitec. Te robaki tłumią populacje, ponieważ zostały zmodyfikowane genetycznie, więc ich potomstwo nie żyje. Ale muszą być wypuszczane rok po roku. Brazylijscy urzędnicy szacują, że komary GM mogą kosztować 7 dolarów na osobę rocznie, aby zapobiegać infekcjom.
W Medellín odbyła się próba terenowa na małą skalę Wolbachia Komary pojawiły się w 2015 roku, a Velez Bernal twierdzi, że w tej dzielnicy 80 procent komarów jest teraz nosicielami bakterii. Chociaż nie ma jeszcze wystarczających danych, aby stwierdzić, że przypadki dengi spadły, mówi, że przekazywanie dengi byłoby bardzo trudne teraz, gdy błędy zostały zmienione.

Na rogu ulicy w Medellín w Kolumbii transparent ogłasza, że komary zakażone Wolbachią są dobre, ponieważ nie przenoszą dengi.
Velez Bernal mówi, że Ministerstwo Zdrowia w Bogocie rozważa teraz 16-milionowy plan uwolnienia komarów w całym Medellín i niektórych peryferyjnych dzielnicach, za które Gates zgodził się pomóc zapłacić. Patrzymy na logistykę zwiększania skali – mówi. Szacuje, że aby plan zadziałał, miasto będzie musiało co tydzień wypuszczać około dwóch komarów na gospodarstwo domowe przez 20 tygodni, aby ustalić infekcję. Mówi, że w całym Medellín będziemy potrzebować miliona komarów tygodniowo.
Łącznie w Kolumbii około 35 milionów ludzi mieszka na obszarach, gdzie Aedes komar jest zagrożeniem.
Kolumbia została mocno dotknięta przez dengę, a ostatnio przez wirusa Zika. Kraj miał 43 228 przypadków dengi w 2014 r. , a ministerstwo zdrowia szacuje, że od zeszłego roku odnotowano 35 000 przypadków Zika, chociaż prawdziwa liczba może być znacznie wyższa.
O’Neill mówi, że spieszy mu się zobaczyć używaną technologię, ale wszystko zależy od samych dotkniętych krajów. Potrzebuje wsparcia rządu, mówi.