Komercyjny lot kosmiczny, mamy problem

Kluczowym elementem zmienionego kierunku Białego Domu dla NASA jest przeniesienie astronautów na i z orbity niskoziemskiej do sektora prywatnego.





Kapsułka wielokrotnego użytku: Sonda Dragon, pokazana tutaj, jest opracowywana przez SpaceX, aby przewozić ładunek i załogę na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ramach programu Commercial Orbital Transportation Services NASA.

Ostatnie ruchy finansowe Kongresu mogą poważnie ograniczyć zdolność firm do świadczenia tych usług.

Oryginalna propozycja budżetu administracji Obamy dla NASA, opublikowana prawie sześć miesięcy temu, przewidywała 6 miliardów dolarów w ciągu następnych pięciu lat na pomoc w sfinansowaniu rozwoju takich systemów. Proponowane poprawki do propozycji mogą radykalnie obniżyć tę kwotę, do zaledwie 150 milionów dolarów w ciągu trzech lat.



NASA wykorzysta pojazdy opracowane przez prywatne firmy, aby przetransportować załogi do iz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Firmy obsługujące takie statki kosmiczne mogłyby również wykorzystać je do obsługi innych klientów. Ale wysoki koszt opracowania takich systemów – w setkach milionów do miliardów dolarów – oznacza, że ​​NASA musiałaby pomóc w sfinansowaniu ich rozwoju.

Kiedy niezależny panel, Augustine Committee, dokonał w zeszłym roku przeglądu planów NASA dotyczących lotów w kosmos, kilka firm zaproponowało komercyjne rozwiązania do transportu astronautów. Konsekwentnie wszyscy mówili, że bez żadnego wsparcia rządowego tak naprawdę nie ma dla nich realnego sposobu na uzyskanie zwrotu z inwestycji, powiedział Phil McAlister w zeszłym tygodniu na Nowa przestrzeń 2010 , konferencja dla przedsiębiorców kosmicznych w Sunnyvale w Kalifornii. McAlister był dyrektorem wykonawczym Komitetu Augustyńskiego, a obecnie pracuje nad kwestiami dotyczącymi załogi komercyjnej w NASA.

Mark Sirangelo, przewodniczący Federacja komercyjnych lotów kosmicznych , grupa branżowa, która wspiera rozwój komercyjnych pojazdów kosmicznych, zauważyła podczas panelu na NewSpace 2010, że NASA już kupuje takie usługi od Rosjan – kupując miejsca na statku kosmicznym Sojuz zmierzającym do stacji kosmicznej. Mówimy po prostu: czy przemysł amerykański nie może zrobić tego samego, co zlecamy Rosjanom?



Przedsiębiorcze firmy, takie jak SpaceX i własny Sirangelo Korporacja Sierra Nevada może zostać zmuszony do anulowania rozwoju pojazdów do transportu załóg, jeśli finansowanie rządowe zostanie jeszcze bardziej ograniczone. Nawet większe firmy mogą zmagać się z rozwojem, jeśli znacznie zmniejszy się finansowanie.

W zeszłym tygodniu na Farnborough International Airshow w Anglii, Boeing omówił swoje plany dotyczące kapsuły o nazwie CST-100. Boeing ma już potencjalnego klienta spoza NASA: Bigelow Aerospace , firma z Las Vegas, która rozwija komercyjne stacje kosmiczne i już wprowadziła na rynek dwa małe prototypy. Pieniądze, które NASA zaproponowała zainwestowanie w załogę komercyjną, pozwalają nam zamknąć sprawę biznesową, powiedział w Farnborough John Elbon, kierownik programu załóg komercyjnych Boeinga. Bez tych środków trudno byłoby nam kontynuować.

Problem w tym, że pieniądze mogą nie napływać, przynajmniej nie na poziomie wymaganym przez Biały Dom. 15 lipca Senacka Komisja Handlu zatwierdziła ustawę autoryzacyjną NASA, która zapewni 1,3 miliarda dolarów na rozwój załogi komercyjnej w latach podatkowych 2011 do 2013. Administracja Obamy zażądała w tym czasie 3,3 miliarda dolarów na załogę komercyjną.



Domowa wersja przepisów, zatwierdzona tydzień później przez Komisję Nauki i Technologii Izby Reprezentantów, zaproponowała jeszcze głębsze cięcia. Ustawa House przewiduje tylko 150 milionów dolarów w ciągu trzech lat na rozwój pojazdów do transportu załóg, a także 300 milionów dolarów na nowy program gwarancji kredytowych, aby pomóc firmom zapewnić finansowanie na rozwój tych pojazdów.

Zarówno Izba, jak i Senat proponują cięcia, aby pomóc w opłaceniu rozwoju obsługiwanych przez rząd pojazdów nośnych i statków kosmicznych, których nie było w pierwotnej propozycji Białego Domu. Wersja Senatu obejmuje 6,9 ​​miliarda dolarów w ciągu trzech lat na Space Launch System, ciężką rakietę zdolną wynieść co najmniej 70 ton na niską orbitę okołoziemską oraz 3,9 miliarda dolarów na kapsułę załogową podobną do statku kosmicznego Orion, który opracował NASA. Wersja House obejmuje 13,2 miliarda dolarów na łączny rozwój statku kosmicznego, a także rakietę nośną ściśle wywodzącą się z Ares I, którą administracja starała się anulować.

Członkowie starali się przedstawić te rachunki jako kompromis między poprzednim programem Constellation NASA a propozycjami administracyjnymi, aby położyć większy nacisk na rozwój technologii i możliwości komercyjne. Celem było zachowanie przywództwa USA w eksploracji kosmosu i utrzymanie jak największej liczby talentów z branży rakietowej, powiedział senator Bill Nelson (D-FL), przewodniczący podkomisji kosmicznej Senackiej Komisji Handlu.



Zwolennicy ekip komercyjnych szykują się teraz do długiej bitwy w nadchodzących miesiącach, gdy cała Izba i Senat zajmą się swoimi odpowiednimi ustawami, a także oddzielnymi rachunkami za przydziały, które faktycznie zapewnią finansowanie.

Jim Muncy, prezes PoliSpace, firmy lobbingowej w przemyśle kosmicznym, przewidział na NewSpace 2010, że ostateczna ustawa określająca różnice między wersjami Izby i Senatu zostanie sfinalizowana dopiero po listopadowych wyborach do Kongresu, dając zwolennikom czas na zdobycie poparcia dla większej liczby smaczny kompromis. Dobrą stroną jest to, że walka jeszcze się nie skończyła, powiedział. I prawdopodobnie prawdziwa walka jeszcze się nie zaczęła.

ukryć