Komputer dojeżdżający do pracy

Jeśli Twój samochód jest Twoim schronieniem przed przewodowym światem, rozejrzyj się — nowa dziedzina zwana telematyką może wkrótce umieścić e-maile, wiadomości i pliki MP3 na miejscu kierowcy.





Dochodzi południe w centrum serwisowym OnStar firmy General Motors w Troy w stanie Michigan.

Budowanie lepszego kręgosłupa

Ta historia była częścią naszego wydania z czerwca 2001 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Być może 50 osób siedzi w swoich boksach, wpatrując się w ekrany komputerów – i chociaż to miejsce nie skacze, ale nuci. Kobieta na drodze w Greenville w Teksasie szuka wskazówek dojazdu do centrum Mary Kay w Dallas. Dzięki odbiornikowi globalnego systemu pozycjonowania samochodu i łączności bezprzewodowej doradca OnStar może zobaczyć mapę pokazującą dokładną lokalizację pojazdu. Mówi kierowcy, że Mary Kay jest oddalona o 102 kilometry, i prowadzi ją do najbliższego wjazdu na autostradę. W innym terminalu sprawy są pilniejsze: panie [Jones], to jest centrum OnStar. Twój przycisk alarmowy został wciśnięty. Wszystko w porządku? Panie Jones, wszystko w porządku? (Tak; okazuje się, że przycisk został wciśnięty przez pomyłkę.)



Kiedyś ludzie wsiadali do swoich samochodów i pozostawali bez kontaktu tak długo, jak długo zajęło im dotarcie do celu. Telefony komórkowe to zmieniły – z wyjątkami w zależności od stref zasięgu i zakłóceń. Niedawno OnStar i podobne plany, takie jak Tele Aid i BMW Assist firmy Mercedes-Benz, zapewniły wbudowane bezprzewodowe łącza między samochodami a centrami telefonicznymi, w których operatorzy udzielają wskazówek lub wzywają pomoc w nagłych wypadkach; niektóre systemy zdalnie odblokowują drzwi dla zablokowanych kierowców, a nawet zapewniają usługi concierge, takie jak zlokalizowanie najbliższego bankomatu lub chińskiej restauracji.

Ale producenci samochodów mają nadzieję, że to, co jest dostępne do tej pory, jest tylko przystawką. W obliczu malejących marż i chcąc budować lojalność klientów w obliczu intensywnej konkurencji, producenci samochodów inwestują miliony w systemy internetowe, które umożliwiłyby kierowcom otrzymywanie e-maili, automatycznych wskazówek dojazdu, dostosowanych wiadomości, notowań giełdowych, wyników sportowych, muzyki. nawet gry dla dzieci na tylnym siedzeniu. Sercem ruchu jest kwitnąca dziedzina zwana telematyką — bezprzewodowa komunikacja głosowa i przesyłanie danych między samochodem a innym miejscem. Według Michaela Heidingsfeldera, partnera i starszego wiceprezesa firmy Roland Berger Strategy Consultants w Troy, która śledzi branżę motoryzacyjną, telematyka, która już teraz ma wartość 5,3 miliarda dolarów, może osiągnąć 30 miliardów dolarów do 2010 roku. Nazywając telematykę kolejną rewolucją w elektronice samochodowej, Heidingsfelder twierdzi, że zmieni ona krajobraz przemysłu motoryzacyjnego pod względem zawartości technologii, konstrukcji pojazdów i strumieni zysków.

Chociaż wizja samochodu jako portalu internetowego jest uderzająca, nie jest jasne, ile danych ludzie faktycznie chcą w swoich samochodach – ani ile za to zapłacą. Twórcy telematyki wciąż debatują nad interfejsem – głosem, ekranem lub ich kombinacją – i czy proponowana powódź ofert sprawi, że jazda będzie bardziej niebezpieczna. Podobnie jak w przypadku każdej nowej technologii komunikacyjnej, wojny o to, który standard lub format będą dominować, pozostają do stoczenia. Ale chociaż takie ograniczenia spowolnią realizację wizji, jedno jest pewne: samochód nigdy nie będzie taki sam.



Odsuń się, AAA

Telematyka narodziła się z trendów technologicznych, ekonomicznych i społecznych, które zderzyły się w połowie lat dziewięćdziesiątych. Sieci bezprzewodowe stawały się ugruntowanymi cechami krajobrazu telekomunikacyjnego. Producenci samochodów napotkali wiele przeszkód, z jakimi zmagały się firmy komputerowe, ponieważ produkty sprzętowe stały się produktami o niskiej marży i zwrócili się do usług, aby budować lojalność klientów i zyski. Zatłoczenie autostrad i dłuższe dojazdy sprawiły, że przeciętny Amerykanin spędzał w samochodzie 340 godzin rocznie jako kierowca, 201 jako pasażer. Połącz i gotowe: auto staje się niezwykle atrakcyjnym celem marketingowym usług informatycznych.

Jako pierwszy na tor pojawił się Ford Motor. W 1996 roku zaoferował Lincolnom RESCU – głównie do pomocy w nagłych wypadkach. Ale Ford rozwijał się powoli, a GM wysunął się na prowadzenie. Początkowo opcja w trzech modelach Cadillaca z 1997 roku, OnStar jest obecnie oferowana w 32 z 54 marek GM w Ameryce Północnej, a firma planuje rozszerzyć ją na wszystkie swoje samochody. GM zazdrośnie strzeże danych dotyczących przychodów OnStar. Ale kiedy ustalisz, że podstawowa cena wynosi 199 USD rocznie (pierwszy rok za darmo) i 399 USD za usługę premium, jest to potencjalna gratka. Co może wyjaśniać, dlaczego wielu zawodników wyszło z boksów.



Zapewnia również przekonujące powody, aby korzystać z usług internetowych, które mogą zarówno przyciągnąć więcej klientów, jak i obniżyć koszty poprzez automatyzację systemu – dwa klucze do opłacalności telematyki, co nastąpi dopiero, gdy producenci samochodów osiągną ekonomię skali niezbędną do spłacenia swoich ogromne inwestycje w infrastrukturę telematyczną. Usługi motoryzacyjne online dzielą się na trzy główne kategorie: produktywność, wygoda i rozrywka. Pierwsza obejmuje takie rzeczy jak bankowość elektroniczna, notowania giełdowe i słyszalna poczta elektroniczna. Udogodnienia obejmują wskazówki dotyczące trasy, informacje o pogodzie oraz wiadomości i aktualności sportowe. Rozrywka obejmuje muzykę w formacie MP3, gry i filmy.

Podstawową ideą we wszystkich trzech kategoriach jest wykorzystanie pojazdu jako cienkiego klienta, który zawiera podstawowe elementy komunikacji bezprzewodowej — antenę, odbiornik, nadajnik itp. — ale nie ma drogiej pamięci masowej ani mocy obliczeniowej. Zamiast tego subskrybenci odwiedzają specjalną witrynę sieci Web i wypełniają profil osobisty, który zawiera listę kont e-mail i inne potrzebne im informacje. Przetwarzanie jest obsługiwane przez serwery zdalne, więc aktualizacja oprogramowania i dodawanie nowych usług nie wymaga zmian w pojeździe.

Jednak podczas gdy model cienkiego klienta jest niemal uniwersalny w telematyce, systemy różnych producentów samochodów różnią się znacznie pod względem szczegółów — zwłaszcza interfejsu. Kierowca korzysta na przykład z OnStar, naciskając jeden z trzech przycisków i rozmawiając z operatorem lub zautomatyzowanym systemem za pomocą oprogramowania do rozpoznawania mowy, a odpowiedzi docierają do systemu dźwiękowego pojazdu. Jednak niektórzy konkurenci uważają, że interfejs głosowy nie wystarczy. To tutaj wizja staje się najbardziej zabawna i fantazyjna, gdy samochód koncepcyjny z dostępem do Internetu rusza w drogę.



Portal przenośny

Weźmy na przykład Quick-Scout, pakiet telematyczny, który Siemens Automotive ma nadzieję wdrożyć komercyjnie w 2002 roku. Siemens chce zaoferować ludziom wizualny interfejs z ich usługami bezprzewodowymi. Ale wbudowanie wyświetlacza ciekłokrystalicznego w deskę rozdzielczą jest drogie, więc firma planuje pożyczyć wyświetlacz – oraz moc do przechowywania i przetwarzania – z Palm Pilota lub innego przenośnego urządzenia, które można by umieścić w stacji dokującej.

Pozwoliłoby to nie tylko obniżyć koszty, ale także zapewnić w pojeździe dostęp do elektronicznych książek adresowych, list telefonów i rozkładów jazdy. Zapewniłoby to również bardziej płynne połączenie między samochodem a resztą życia kierowcy, ponieważ wszystko, co zostało pobrane do pojazdu, mogłoby być przewożone na zewnątrz i odwrotnie. Uważamy, że właśnie tam osiągniemy wysokie wskaźniki wykorzystania, mówi Harry Asher, starszy inżynier w grupie Driver Information Systems w firmie Siemens Automotive w Auburn Hills w stanie Michigan. Dzięki takiemu systemowi samochód może pod każdym względem stać się portalem do Internetu i świata.

Siemens ma już uruchomione prototypowe wersje systemu. Wsuń Palm V do uchwytu zamontowanego przed główną konsolą Dodge Durango, uruchom samochód, a program telematyczny zacznie działać. Na ekranie Palmy pojawiają się cztery opcje: Nawigacja, Ruch drogowy, Wiadomości, Wiadomości. Obracanie i naciskanie pokrętła na podstawce — lub wkrótce proste polecenie głosowe — wybiera żądany wybór.

Powiedzmy, że potrzebujesz wskazówek dojazdu na spotkanie. Wybierz Nawigacja. Palm wyświetla różne podmenu: Książka adresowa, Użyteczne miejsca, Adresy i Ostatnie miejsca docelowe. Bez względu na to, które podmenu wybierzesz, możesz wprowadzić adres bezpośrednio lub tylko kilka pierwszych liter nazwy kontaktu, a Quick-Scout przeszuka katalog Palm i wyświetli odpowiedni adres na ekranie. Zaakceptowanie adresu zaczyna wszystko: dzwonienie do usługodawcy, cichutkie raporty głosowe.

Zamiast łączyć się z call center i rozmawiać z operatorem — ludzie są zarówno kosztowni, jak i potencjalne wąskie gardło, jeśli systemy i usługi telematyczne rozwiną się zgodnie z przewidywaniami — Quick-Scout zlokalizuje Twoją pozycję za pomocą GPS i wyśle ​​zapytanie do dostawcy usług informacyjnych. System firmy serwisowej oblicza trasę i pobiera szczegółowe wskazówki dojazdu — wszystko w około 40 sekund. Aby pomóc Ci się zorientować, ekran Palm wyświetla najpierw mapę obszaru Twojej lokalizacji. Gdy się poruszasz, scena przesuwa się do bliższego widoku ulicy, na której się znajdujesz, z dużymi strzałkami wskazującymi prawidłową trasę. Komunikaty głosowe pomagają upewnić się, że wszystko jest w porządku: zrób legalny zwrot do przodu.

W ten sam sposób możesz uzyskać dostęp do informacji o ruchu drogowym, wiadomości i wiadomości, w tym poczty elektronicznej, które Quick-Scout renderuje na głos. I, mówi Asher, system nie zablokuje Cię w pojazdach jednego producenta, tak jak robi to OnStar.

DaimlerChrysler lubi również wyświetlacze wizualne. Jesienią ubiegłego roku firma Tele Aid firmy Mercedes-Benz zaczęła udostępniać usługi internetowe, takie jak notowania giełdowe i wiadomości, w postaci tekstu wyświetlanego na ekranie deski rozdzielczej, który jest już standardem w luksusowych samochodach, takich jak nawigacja i sterowanie dźwiękiem. (OnStar udostępnił podobne funkcje w całym kraju w tym roku z opcją wirtualnego doradcy tylko mowy.) Jednak w miarę spadku kosztów DaimlerChrysler ma nadzieję oferować podobne usługi w bardziej popularnych pojazdach.

Jednym z głównych celów obecnych badań i rozwoju telematyki DaimlerChrysler jest rozrywka. Na tylnym siedzeniu Dodge MAXXcab znajdują się dwie stacje dla dzieci, każda z kontrolerem do gier wideo i wspólny ekran centralny do grania w gry lub oglądania filmów. Steve Buckley, kierownik ds. innowacji w produktach elektrycznych DaimlerChrysler, pokazuje, w jaki sposób prototypowa technologia głośników ultradźwiękowych z Media Laboratory w MIT, zwana reflektorem audio, może stworzyć do czterech stref audio – dla kierowcy i trzech pasażerów – które są dla siebie praktycznie niesłyszalne. Jeśli twoje dziecko ogląda najnowszy film o Pokmonach na tylnym siedzeniu, nie wiem jak ty, ale nie chcę tego słyszeć na przednim siedzeniu – mówi. Chcę odtwarzać pliki MP3.

Podobne systemy są kluczowe dla prawie każdego samochodu przyszłości – i chociaż jury wciąż nie zna ich dokładnej formy, samochody przechodzą transformację, aby się przygotować. Wiele nowych samochodów stało się już farmami antenowymi, wyposażonymi w osobne anteny dla AM/FM i GPS oraz dwie dla dwuzakresowej sieci komórkowej. W dół szczupaka znajdują się anteny do radia satelitarnego, bezprzewodowego krótkiego zasięgu i być może telewizji.

Wszystko to przygotowuje grunt pod jeszcze bardziej egzotyczne zastosowania telematyczne. Wielu producentów samochodów spodziewa się, że ostatecznie każdy samochód będzie monitorował własne systemy. Jeśli Twój pojazd wykryje problem, może przekazać te informacje do Twojego warsztatu, a nawet sprawdzić w kalendarzu, aby umówić się na dogodną wizytę serwisową. Dane z czujników dotyczące prędkości i lokalizacji samochodu mogą być również wykorzystywane do aktualizacji raportów o ruchu drogowym. A guru telematyki tryskają o stacji informacyjnej. Przepustowość cierpi, gdy odbiornik jest w ruchu, ograniczając ilość danych dostarczanych do poruszającego się samochodu. Jednym z pomysłów jest to, że kiedy podjeżdżasz do stacji benzynowej lub sklepu spożywczego, Twój samochód może również zapełnić się informacjami za pomocą protokołu bezprzewodowego krótkiego zasięgu, takiego jak już dostępny standard 802.11b. Jak mówi dyrektor ds. technologii w OnStar, Dennis Walsh, Gdy [samochód] stoi, możesz uzyskać dostęp do lokalnych sieci centrów handlowych, ładować muzykę i tak dalej.

Hamuję dla rzeczywistości

Takie możliwości sprawiają, że czasy od Detroit po Monachium są szalone. Ale kilka problemów może zablokować obietnicę telematyki. Żaden z nich nie jest potencjalnie ważniejszy niż działania legislacyjne mające na celu ograniczenie korzystania przez kierowców z telefonów komórkowych ze względów bezpieczeństwa. Portugalia zakazała kierowcom korzystania z telefonów komórkowych, nawet zestawów słuchawkowych lub zestawów głośnomówiących, a kilka krajów europejskich egzekwuje przepisy dotyczące używania rąk. Podobne działania w Stanach Zjednoczonych – zwłaszcza jeśli ograniczają ilość danych, które mogą otrzymać sterowniki danych – mogą zahamować rozwój telematyki.

Wszystkie firmy samochodowe wyrażają zaniepokojenie. Jesienią ubiegłego roku Ford Motor ogłosił plany zbudowania wartego 10 milionów dolarów laboratorium symulatorów w rozległym ośrodku badawczym w Dearborn w stanie Michigan, aby zbadać, ile informacji i jakie typy dźwiękowe lub ekranowe kierowcy mogą bezpiecznie obsłużyć. Jak wyjaśnia Mike Shulman, główny inżynier personelu działu systemów elektroniki samochodowej Forda, martwimy się tym „obciążeniem poznawczym”, o którym ludzie mówią… Martwimy się, co to ma wspólnego z bezpieczeństwem?

Obserwator branży Heidingsfelder twierdzi, że fakt, że firmy samochodowe dopiero teraz poważnie zadają takie pytania, może spowolnić wprowadzanie telematyki. Przed nami jeszcze inne zakręty. Solidność technologii to jedno, potwierdza Buckley DaimlerChrysler. W przypadku samochodów koncepcyjnych nigdy nie jeździmy nimi z prędkością większą niż 39 mil na godzinę. Ale czy wysoka przepustowość i rozpoznawanie głosu działają równie dobrze przy 70 milach na godzinę, przy opuszczonych oknach? Jest też pytanie, czego ludzie tak naprawdę chcą. Badania konsumenckie producentów samochodów pokazują szerokie zainteresowanie nawigacją i pomocą w nagłych wypadkach. Ale płacąc dodatkowo za dostęp do Internetu lub e-maile, znacznie mniej kierowców.

Dlatego też, pomijając wielkie wizje, niektórzy w terenie czują, że telematyka będzie ewoluować wzdłuż tych samych linii, co poduszki powietrzne lub ABS: podstawowe, dobre punkty sprzedaży, ale rzadko używane. Niektórzy ludzie kupują system poduszek powietrznych i nigdy nie doświadczają tego przez całe życie, ale na Boga, bez niego nie kupiliby samochodu, mówi Ralph Wilhelm, niedawno przeszedł na emeryturę kierownik linii produktów światowej telematyki w Delphi Automotive Systems. dostawca wewnętrznych elementów OnStar. Oczekuje, że to samo może dotyczyć telematyki, przy czym ludzie używają jej w trudnej sytuacji, ale unikają większości zastosowań.

W pewnym sensie nie ma to większego znaczenia. Ponieważ tak czy inaczej, nadchodzi coraz więcej zastosowań – i na lepsze lub na gorsze samochód będzie coraz bardziej powiązany z resztą naszego bogatego w informacje życia. Co oznacza, że ​​wyruszenie w drogę, aby uciec od tego wszystkiego, będzie coraz trudniejsze. Chyba że chcesz zaciszne miejsce, żeby sprawdzić pocztę.

ukryć