211service.com
Kontrola jelit: naukowcy obawiają się testów mikrobiomu w domu

Ludzkie komórki jelitowe z bakteriami jelitowymi. Zmiany w niektórych populacjach bakterii w jelitach przypisuje się szerokiej gamie chorób. Dzięki uprzejmości Narodowego Laboratorium Pacyfiku Północno-Zachodniego
Pomysł, że różne typy bakterii w jelitach człowieka odgrywają rolę w zdrowiu i chorobie, napędza nowy trend w zestawach opieki zdrowotnej zorientowanych na konsumenta.
Startupy oferują nowe usługi analizowania złożonej społeczności mikroorganizmów żyjących w przewodzie pokarmowym — zwanej mikrobiomem. Klienci otrzymują pocztą probówki i odsyłają je z wymazami kałowymi do analizy w laboratorium. Firmy twierdzą, że mogą robić takie rzeczy, jak formułowanie zaleceń żywieniowych i przewidywanie ryzyka niektórych chorób w oparciu o unikalny skład drobnoustrojów danej osoby.
Chociaż te testy mogą prawdopodobnie stwierdzić, czy masz poważną infekcję bakteryjną, naukowcy twierdzą, że nie mogą jeszcze diagnozować pacjentów z chorobami i wątpią, czy testy mogą wiarygodnie dostarczyć spersonalizowanych informacji, które twierdzą ich twórcy.
Entuzjazm ich producentów po prostu wykracza daleko poza to, gdzie obecnie znajduje się nauka, mówi Rob Knight, wiodący badacz mikrobiomu i profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. Knight jest współzałożycielem projektu American Gut, finansowanego przez społeczność badania mającego na celu zmapowanie ludzkiego jelita.
W ostatnich latach naukowcy odkryli, że zmiany w ekosystemach mikrobiologicznych organizmu są powiązane z całym szeregiem różnych schorzeń, od problemów żołądkowo-jelitowych po cukrzycę, a nawet chorobę Parkinsona. Knight mówi, że istnieje ogromny potencjał rozwoju diagnostyki opartej na mikrobiomach w przyszłości, dlatego te nowe testy wzbudzają tak duże zainteresowanie.
Jeden nowy startup, Thryve, zaczął oferować miesięczną usługę subskrypcji mikrobiomu w lutym, zaczynając od 59,95 USD miesięcznie. Dyrektor generalny Richard Lin mówi, że firma wykorzystuje uczenie maszynowe do generowania niestandardowych raportów pokazujących rozkład bakterii jelitowych danej osoby. Raporty zawierają również porady, takie jak spożywanie pokarmów włóknistych lub picie probiotyków, aby poprawić dobre bakterie. Klienci mają dostęp do platformy internetowej z chatbotem, który zadaje im pytania o to, co jedli tego dnia i czy ćwiczyli lub przyjmowali suplementy diety.
Tymczasem firma uBiome z siedzibą w San Francisco uruchomiła w listopadzie usługę, która wykrywa mikroorganizmy, które mogą przyczyniać się do typowych objawów jelitowych, w tym zaparć, wzdęć, biegunki i gazów. Nazywany SmartGut, może być zamówiony tylko przez lekarza i jest w pełni lub częściowo pokrywany przez większość firm ubezpieczeniowych.

Firma uBiome z siedzibą w San Francisco uruchomiła w listopadzie SmartGut, test mikrobiomu, który może zlecić lekarz. Dzięki uprzejmości uBiome
CEO Jessica Richman mówi, że test porównuje mikrobiomy pacjentów ze zdrowymi w oparciu o zestaw danych firmy i recenzowane badania naukowe w celu określenia czynników ryzyka takich stanów jak cukrzyca, otyłość i kamienie nerkowe.
Wybraliśmy te szczególne warunki, ponieważ uważamy, że istnieje wystarczająca ilość danych, aby poprzeć prezentację czynnika ryzyka. Obecnie nie diagnozujemy żadnej choroby za pomocą testów; po prostu oferujemy czynniki ryzyka, które są częścią obrazu dla lekarza i pacjenta, mówi Richman. Firma opracowuje również testy diagnostyczne, które będą musiały uzyskać zgodę amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków.
Knight mówi, że to, czego ludzie mogą realistycznie oczekiwać, że nauczą się z tych nowych testów komercyjnych, jest bardziej zbliżone do tego, jak mikrobiom uczestnika porównuje się do innych osób o różnej diecie, wieku i stylu życia lub w różnych miejscach na całym świecie. Projekt American Gut przeprowadza tego rodzaju analizę bez przewidywania ryzyka choroby lub udzielania porad zdrowotnych.
Rzeczywiście, jest wiele rzeczy, których nie wiemy o mikrobiomie i jego związku z naszym zdrowiem. Jack Gilbert, dyrektor wydziału Microbiome Center na Uniwersytecie w Chicago, mówi, że wiele badań na ten temat przeprowadzono na małych grupach pacjentów i wskazują one tylko na związki współzależne, a nie przyczynowe. Na przykład uważa się, że brak różnorodności rodzajów bakterii w jelitach jest związany z chorobą.
Gilbert twierdzi, że możliwe byłoby ustalenie, w jaki sposób mikrobiom wpływa na chorobę danej osoby lub sformułowanie dostosowanych zaleceń żywieniowych, ale wymagałoby to znacznie więcej danych i monitorowania przez kilka miesięcy, a nawet lat. Szacuje, że aby firmy zrobiły to dobrze, kosztowałoby to konsumentów od 5000 do 6000 dolarów.
Idealnym sposobem obserwowania takich zmian byłoby długoterminowe badanie, w którym ludzie są rejestrowani, zanim zachorują, a następnie badani, gdy zachorują, aby naukowcy mogli przetestować, czy są w stanie przewidzieć chorobę na podstawie zmian w mikrobiomie, zanim one wystąpią, Knight mówi.
Gary Wu, profesor gastroenterologii na University of Pennsylvania i członek naukowego komitetu doradczego Centrum Badań nad Mikrobiomem Jelit i Amerykańskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego, mówi, że większość ludzi prawdopodobnie nie potrzebuje testu mikrobiomu, aby zdrowo się odżywiać. Edukacja.
Nie oznacza to, że ludzie nie powinni sekwencjonować swoich mikrobiomów. Knight mówi, że ludzie powinni to zrobić, jeśli są zainteresowani poznaniem różnych gatunków bakterii, które tworzą ich mikrobiom. A Wu jest entuzjastycznie nastawiony do tego rodzaju testów zorientowanych na konsumenta, ponieważ angażują laika w naukę.