Koszt ludzki rewolucji baterii litowej

Jeśli masz telefon komórkowy, laptop, samochód hybrydowy lub pojazd elektryczny, możesz usiąść. To może boleć.





Prawdopodobnie słyszałeś o krwawych diamentach i minerałach konfliktowych. Może nawet czytałeś trochę o tym, jak duże konsumenckie firmy technologiczne próbują (a w niektórych przypadkach są zmuszane przez rządy) do ustalenia, skąd pochodzą materiały, które trafiają do ich gadżetów. Ale historie o łańcuchach dostaw, globalizacji i złych warunkach pracy mogą wydawać się odległe lub zwyczajnie akademickie.

W obszernej, przejmującej serii The Washington Post upewnia się, że trafi do domu.

Weźmy za przykład Yu Yuana, rolnika, który mieszka w pobliżu fabryki grafitu w północno-wschodnich Chinach. Na nagraniu ociera się o lśniący brud nagromadzony na parapecie i wskazuje na jałowe pole kukurydzy. Mówi, że rośliny stają się czarne od pyłu grafitowego i nie rosną prawidłowo. On i jego żona martwią się powietrzem, którym oddychają, a ich woda jest niezdatna do picia, zanieczyszczona chemikaliami zrzucanymi z fabryki grafitu. Nic tu nie ma, kiedy fabryka skończy niszczyć to miejsce, mówi.



Robotnicy w Lubumbashi w Demokratycznej Republice Konga mają tendencję do używania pieca, który przetwarza żużel z regionalnych rud bogatych w kobalt i miedź.

Jak dotąd ponad dwie sztuki Poczta prześledził ścieżkę pierwszego kobalt i wtedy grafit gdy trafiają z kopalń do fabryk, a ostatecznie trafiają do naszych rąk jako odpowiednio katody i anody do akumulatorów litowo-jonowych. Każda historia jest niezwykłą mieszanką dziennikarstwa śledczego z całego świata, reportażu biznesowego i apelu do nas o konfrontację z konsekwencjami posiadania urządzeń, które napędzają nasz nowoczesny styl życia.

Dopóki grafit wydobywany i przetwarzany jest głównie w Chinach , ogromna ilość kobalt pochodzi z kopalń w Demokratycznej Republice Konga , gdzie rzemieślnicy czasami przekopują podłogę swoich domów w poszukiwaniu rudy. Kopalnie często się zawalają. Urazy i śmierć są na porządku dziennym.



Po wydobyciu materiały trafiają do Azji, gdzie firmy, o których prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś, zamieniają je w części do akumulatorów. Najwięksi producenci baterii na świecie, w tym Samsung SDI, LG Chem i Panasonic, kupują te komponenty i przekształcają je w baterie, które są używane w telefonach, komputerach i samochodach.

Baterie litowe są cenione za to, że są lekkie i mają wysoką gęstość energii w porównaniu z innymi rodzajami baterii. Trudno wyobrazić sobie współczesny smartfon bez baterii litowej jako źródła zasilania. Pomagają napędzać samochody hybrydowe, a mała, ale szybko rozwijająca się flota całkowicie elektrycznych pojazdów nie istniałaby bez nich.

Zainteresowanie w szczególności samochodami elektrycznymi podsycają twierdzenia, że ​​pojazdy są czyste i przyjazne dla środowiska. Może tak być w krajach, w których są one najczęściej sprzedawane. Ale gdy spojrzymy na szerszy obraz, rzeczywistość jest czymś zupełnie innym.



(Czytaj więcej: ten Washington Post , „Dlaczego wciąż nie mamy lepszych baterii”)

ukryć