211service.com
Kryzys metanowy w Ameryce właśnie się pogorszył
Emisje metanu w Stanach Zjednoczonych są znacznie wyższy niż wcześniej rozumiano , według Agencji Ochrony Środowiska. To coś, o czym naukowcy wiedzieli od jakiegoś czasu, ale nowe postacie opublikowane przez agencję potwierdzają, że obniżamy nasze szacunki dotyczące emisji metanu. Odkrycie, ogłoszony W zeszłym tygodniu administrator EPA Gina McCarthy wykazała między innymi, że emisje metanu w 2013 roku były o 27 proc. wyższe niż wcześniejsze szacunki.
Złe wieści pojawiły się po piętach końca roku wyciek gazu ziemnego Aliso Canyon w południowej Kalifornii, prawdopodobnie największa taka katastrofa w historii. Przez cztery miesiące pęknięty kompleks szybów gazowych wyrzucał do atmosfery tysiące ton metanu, gazu cieplarnianego 84 razy silniejszego niż dwutlenek węgla przez pierwsze 20 lat jego obecności w atmosferze. Wypadek zasadniczo podwoił poziom emisji [metanu] całego basenu Los Angeles i w sumie uwolnił do atmosfery 97 100 ton metrycznych metanu, zgodnie z papier w Nauka .
Metan jest emitowany w wyniku awarii sprzętu, takich jak katastrofa w kanionie Aliso, ale także z mniejszych niewykrytych wycieków i rutynowego spalania nadmiaru gazu z szybów naftowych. Według EPA roczna utrata gazu z powodu wycieków i spalania jest warta 1,4 miliarda dolarów po cenach z 2015 roku.

Z szybu gazowego Aliso Canyon wyciekał metan przez prawie cztery miesiące, wpływając na pobliską społeczność Porter Ranch w Los Angeles.
Jednym z powodów, dla których szacunki emisji metanu różnią się tak bardzo, jest to, że gaz jest bezwonny, bezbarwny i szybko się rozprasza. Oficjalne dane nie uwzględniają nawet metanu z superemiterów, takich jak wydarzenie w kanionie Aliso. Naukowcy, którzy stworzyli Nauka Badanie musiało przelecieć małym samolotem nad wyciekiem, aby zmierzyć, ile gazu emituje.
W osobnym badaniu opublikowanym w zeszłym tygodniu zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine badał wycieki metanu w basenie Los Angeles z wykorzystaniem mobilnego laboratorium wyposażonego w czujniki przeznaczone do pomiaru metanu, etanu, tlenku węgla i dwutlenku węgla. Znaleźli 213 gorących punktów w całym regionie.
Politycy zaczęli walczyć z kryzysem metanowym: gubernator Kalifornii Jerry Brown nakazał firmie Southern California Gas, właścicielowi zakładu Aliso Canyon, obniżyć przyszłe emisje o ilość równą tej, która wyciekła podczas wypadku. A w zeszłym roku zaproponowała EPA nowe przepisy obniżyłoby to emisje metanu o 40 do 45 procent w stosunku do poziomu z 2012 roku w ciągu następnej dekady. Niestety nowe przepisy dotyczyłyby tylko nowej infrastruktury gazu ziemnego, a nie istniejących studni i rurociągów, które nadal emitują metan.
(Czytaj więcej: Wyciek gazu w Kalifornii naraża na rosnące ryzyko związane z gazem ziemnym, zatrzymaj emisje! )