211service.com
Kto uczynił Tima Cooka królem?
Prywatność jest dobra. Bez prywatności nic, na czym nam zależy, nie może się rozwijać: ani małżeństwa, ani sztuka, ani nauka, ani technologia, ani kontrakty, ani demokracja, ani nic innego.
Dlatego przydatne są technologie chroniące naszą prywatność, takie jak szyfrowanie. Ogólnie rzecz biorąc, zależy nam na jak największej dyskrecji, a ponieważ większość naszego życia toczy się za pomocą smartfonów i więcej informacji przechowujemy w cyfrowej chmurze lub rozważamy przewożenie pojazdami autonomicznymi lub mieszkanie w inteligentnych domach, zwracamy się ku technologii firmom, takim jak Apple, w celu zapewnienia nam rozsądnego poziomu prywatności.
Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2016 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Ale czy firmy technologiczne powinny tworzyć czarne skrzynki, których szyfrowanie jest tak silne, że nie można ich odblokować bez zgody użytkowników, szczęśliwego przypuszczenia lub zdrady, nawet jeśli organy ścigania mają uzasadniony interes w zobaczeniu zawartości skrzynek?
W co, jeśli Apple się myli? , Brian Bergstein, Przegląd technologii MIT redaktor naczelny, opisuje przestępstwa, w których możliwość odblokowania iPhone'ów mogłaby zidentyfikować mordercę lub pomóc uwolnić niewinną osobę i pyta: Czy jesteśmy pewni, że chcemy wyeliminować ważne źródło dowodów, które pomaga nie tylko gliniarzom i prokuratorom, ale także sędziom, ławom przysięgłych i obrońcy dochodzą do prawdy? To zasadnicze pytanie zostało w większości przeoczone podczas konfrontacji między FBI a Apple, kiedy firma odmówiła demontażu zamków w iPhonie, którego Syed Rizwan Farook używał, zanim on i jego żona zabili 14 osób w San Bernardino w Kalifornii.
Prezydent Obama, przemawiając na konferencji South by Southwest w marcu, pojął to zasadnicze pytanie, pouczając publiczność technologów, z których wielu było fanami silnego szyfrowania: Niebezpieczeństwa są realne. Utrzymanie prawa i porządku oraz cywilizowanego społeczeństwa jest ważne… I dlatego przestrzegałbym tylko przed przyjmowaniem absolutystycznej perspektywy… Jeśli faktycznie nie można w ogóle złamać [telefonów], jeśli rząd nie może się dostać, to wszyscy spaceruje ze szwajcarskim kontem bankowym w kieszeni. Musi być pewne ustępstwo na rzecz możliwości dotarcia w jakiś sposób do tych informacji.
Prawa do prywatności nie mogą być zagwarantowane przez technologie, które są uzależnione od chęci ich stworzenia przez ich producentów lub od dalszego istnienia tych firm. Ale prywatność bardziej ograniczona niż obiecują technolodzy jest gwarantowana przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych, która (jak przypomniał nam prezydent) zawsze pozwalała, aby policja mogła wejść do czyjegoś domu i zastrzelić czyjeś rzeczy osobiste, o ile ma wydany nakaz przez sędziego. Jeśli z tego wynika, że zezwolenie na objęcie telefonów nakazem przeszukania czyni je bardziej podatnymi na ataki hakerów, to jest to kompromis, który musimy zaakceptować w prawdziwym, upadłym świecie morderstw i handlu ludźmi, o ile wzrost podatności jest fakt mały.
Kiedy Tim Cook, dyrektor generalny Apple, przysięga, że będzie nadal zwiększać siłę szyfrowania w produktach swojej firmy, proponuje, aby zrobić coś powszechnego, co do tej pory było rzadkością: strefy prywatności, które są potencjalnie nieprzeniknione. Ale nikt nie uczynił króla Tima Cooka. Na SXSW prezydent Obama ostrzegał przed fetyszyzowaniem naszych telefonów ponad wszelką inną wartością i podkreślał, że pogląd, że w jakiś sposób nasze dane są inne i można je odgrodzić od… innych kompromisów, które robimy, jest błędny.
Żadne prawo nie jest absolutne, ponieważ wszystkie prawa kłócą się z innymi prawami, z własnymi mocnymi roszczeniami. W otwartych, demokratycznych społeczeństwach jesteśmy zaangażowani w nieustanne negocjowanie konkurencyjnych roszczeń, w miarę jak zmieniają się wartości i ewoluują technologie.
Ale napisz i powiedz mi, co myślisz na [email protected] .
