Łamanie Otwórz Chrome OS

Dzisiaj na Black Hat, konferencji poświęconej bezpieczeństwu komputerowemu w Las Vegas, badacze opisali, w jaki sposób udało im się ukraść dane z Chrome OS, systemu operacyjnego stworzonego przez Google, który wymaga od użytkownika robienia prawie wszystkiego przez Internet. Wykorzystując konstrukcję internetową systemu operacyjnego przeciwko sobie, badacze byli w stanie uzyskać dostęp do nazw użytkowników i haseł, a nawet informacji bankowych. Chociaż konkretne luki, które wykorzystali, można zamknąć, naukowcy twierdzą, że nie ma sposobu na zablokowanie szerszego zagrożenia.





Google reklamuje system operacyjny Chrome jako rewolucyjne podejście do komputerów i podkreśla jego bezpieczeństwo. Ponieważ aplikacje działają w sieci, użytkownicy nie będą uruchamiać nieaktualnego oprogramowania, co często naraża ich na luki w zabezpieczeniach. System jest również automatycznie aktualizowany, a na komputerze użytkownika przechowywana jest niewielka ilość. Jeśli złośliwe oprogramowanie spróbuje dostać się na komputer z Chrome, Google może zdalnie przywrócić system operacyjny do nieskazitelnego stanu. Te aspekty powinny sprawić, że będzie mniej podatny na wirusy i inne zagrożenia.

Jednak badacze, Matt Johansen i Kyle Osborn, z firmy zajmującej się bezpieczeństwem aplikacji internetowych White Hat Security, wykazali, że przejście do sieci wiąże się z własnym zestawem niebezpieczeństw. Nie ma dostępu do dysku twardego, ale nas to nie obchodzi, mówi Johansen. Szukamy informacji. Nie próbujemy zbudować botnetu na Twoim Chromebooku.

Para używała popularnych technik hakerskich. Niemal natychmiast odnieśli sukces dzięki metodzie zwanej cross-site scriptingiem. Wiąże się to z wstrzyknięciem strony internetowej z kodem, który działa w przeglądarkach odwiedzających witrynę. Następnie kod wykonuje złośliwe zadania na komputerach odwiedzających.



System operacyjny Chrome ma na celu ograniczenie szkód, jakie może spowodować ta technika. Odbywa się to za pomocą techniki zwanej piaskownicą, która ma zapobiegać wpływowi tego, co dzieje się na jednej karcie przeglądarki, na inną. Johansen i Osborn używali skryptów cross-site do atakowania rozszerzeń przeglądarki Chrome OS, które zazwyczaj dodają nowe funkcje.

W systemie operacyjnym Chrome rozszerzenia mają większą moc niż w innych przeglądarkach i nie podlegają tym samym regułom piaskownicy, co karty przeglądarki. Dzieje się tak dlatego, że istnieją po części po to, aby zapewniać funkcje, które wpływają na wiele kart. Mówisz o bardzo uproszczonej wersji systemu operacyjnego, mówi Osborn, a oni próbują odbudować funkcjonalność za pomocą rozszerzeń.

Naukowcy odkryli, że rozszerzenia mogą uzyskać szeroki dostęp do tego, co dzieje się na kartach przeglądarki użytkowników. W związku z tym ktoś mógłby ich użyć do kradzieży nazw użytkowników i haseł, plików cookie oraz informacji o historii przeglądania, w tym informacji pochodzących z witryn, które same nie mają luk w zabezpieczeniach.



Rozszerzenie zagrożenia: System operacyjny Chrome opiera się na pokazanych tutaj rozszerzeniach przeglądarki, aby dodać pełną funkcjonalność do systemu operacyjnego. Ale naukowcy twierdzą, że mogą również otworzyć system na zagrożenia bezpieczeństwa.

Badacze odkryli, że wiele istniejących rozszerzeń ma szerokie uprawnienia i jest podatnych na cross-site scripting. Pokazali również, że można budować złośliwe rozszerzenia. Mogą być zamaskowane, na przykład, jako sposoby na uzyskanie wizerunku gwiazd popu.

Naukowcy twierdzą, że nie ma sposobu na zablokowanie tego zagrożenia, ponieważ każdy może zrobić rozszerzenie, a Google nie sprawdza ich przed udostępnieniem użytkownikom. Prawie zawsze będą jakieś rozszerzenia z lukami w zabezpieczeniach, dając hakerom sposób na ominięcie solidnych zabezpieczeń systemu operacyjnego Chrome.



Badaczom udało się również wykraść dane z LastPass , system zarządzania hasłami, przejmując inne rozszerzenie i używając go do otwierania nowych kart. To pozwoliło im zobaczyć informacje o haśle wstawionym przez LastPass. Chociaż LastPass zmienił swój system, aby informacje o użytkowniku nie były już automatycznie wprowadzane, nadal nie chroniłoby to użytkownika przed hakerem, który dostał się przez złośliwe rozszerzenie, twierdzą naukowcy. Haker musiałby po prostu poczekać, aż użytkownik otworzy nową kartę.

Czyj to w ogóle problem? Johansen mówi, zauważając, że zarówno Google, jak i twórcy rozszerzeń mogą być odpowiedzialni za ochronę przed atakiem.

Firma Google rozwiązała problemy z własnymi rozszerzeniami i kontaktuje się z ich twórcami, którzy mogą być w stanie pomóc. W piątek firma opublikowała wpis na blogu podkreślanie moc wbudowanych zabezpieczeń Chrome: stale ulepszamy funkcje, takie jak nasz interfejs API Safe Browsing i nasz model rozszerzeń, które pomagają chronić użytkowników przed złośliwymi treściami internetowymi. Mimo to Google twierdzi, że użytkownicy muszą uważać na to, jakie uprawnienia przyznają rozszerzeniom i dokąd podróżują w sieci.



Google wydał również wytyczne dla programistów na bezpieczniejsze pisanie rozszerzeń. A następna wersja Chrome będzie również obsługiwać polityka bezpieczeństwa treści zaprojektowany w celu zmniejszenia ryzyka ataków cross-site scripting.

Ta rozmowa dotyczy internetu, a nie systemu operacyjnego Chrome, mówi oświadczenie Google. [Komputery z Chrome] podnoszą zabezpieczenia sprzętu komputerowego na nowy poziom. Są również lepiej przygotowane do radzenia sobie z atakami internetowymi, które mogą wpływać na przeglądarki na dowolnym urządzeniu komputerowym, po części dzięki starannie zaprojektowanemu modelowi rozszerzeń i zaawansowanym zabezpieczeniom dostępnym w Chrome, które przyjęło wielu użytkowników i ekspertów.

Innymi słowy, przeniesienie doświadczenia komputerowego całkowicie do sieci może rozwiązać jeden zestaw problemów związanych z bezpieczeństwem, jednocześnie otwierając pudełko pełne nowych.

ukryć