211service.com
Leczenie uzależnienia za pomocą aplikacji
Lauren Sprawiedliwość
Kiedy tej zimy rozmawiałem z Taszą Hedstrom, była trzeźwa przez ponad 61 dni. Po 15 latach zmagania się z uzależnieniem od opioidów, Hedstrom przyjmuje Vivitrol, lek, który blokuje przyjemne działanie opioidów i zmniejsza apetyt. Trzy dni w tygodniu chodzi na sądowy program rekonwalescencji i śledzi swoje postępy w aplikacji telefonicznej, którą znalazła na Facebooku, zwanej Triggr Health.
Hedstrom mówi, że nigdy nie uważała za pomocne programy wsparcia rówieśników, takie jak Anonimowi Narkomani. Nie lubię atmosfery. Czuję, że ludzie mówią o używaniu go i gloryfikowaniu, mówi. Nie lubię opowiadać swojej historii milion razy.
Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2017 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Triggr to inny sposób na dostęp do wsparcia. Oprócz śledzenia liczby dni, w których była na rekonwalescencji, aplikacja łączy Hedstrom z zespołem trenerów regeneracji, którzy okresowo rozmawiają z nią przez cały dzień za pomocą wiadomości SMS i aplikacji. Jeśli nie skontaktowała się z Triggr przez cały dzień, zespół skontaktuje się z nią. Na ogół opowiadają o tym, jak mija jej dzień lub o celach, jakie sobie wyznaczyła, ale ostatnio pomogli jej przejść przez nieoczekiwane wyzwanie. Nieznajomy wszedł za jej samochodem na parking i zaparkował obok niej, po czym zaproponował jej narkotyki. Nie wiedząc, co robić, Hedstrom wysłał SMS-a do Triggr. Nie chodzi tylko o uzależnienie, mówi. To tak, jakbyśmy byli przyjaciółmi. Musisz mieć wsparcie dla kopii zapasowych.
W 2015 roku w Stanach Zjednoczonych zmarło 33 000 osób przedawkowanie opioidów —najwyższa liczba kiedykolwiek odnotowana i ponad dwukrotnie większa niż w 2005 r., według Narodowego Instytutu ds. Nadużywania Narkotyków. Ponad pół miliona hospitalizacji związanych z uzależnieniem od opioidów ma miejsce każdego roku, co kosztuje 15 miliardów dolarów, zgodnie z ostatnie badania . Dziesiątki miliardów więcej wydaje się na kliniki i inne leczenie.
W sumie 23 miliony Amerykanów cierpi na zaburzenia związane z używaniem narkotyków lub alkoholu, zgodnie z danymi zebranymi w 2013 roku przez Administrację ds. Nadużywania Substancji i Opieki Zdrowotnej (Substance Abuse and Mental Health Services Administration), część amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej. Ale mniej niż 20 procent tych, którzy potrzebują leczenia, otrzyma je. I chociaż najpopularniejsza forma leczenia, Anonimowi Alkoholicy lub Anonimowi Narkomani, może być dla niektórych całkiem skuteczna, według jednego z badań 75 procent osób biorących udział w takich programach powraca do nałogu w pierwszym roku. Chociaż dostępna jest szeroka gama terapii, mówi James R. McKay, ekspert od uzależnień i profesor psychologii na University of Pennsylvania, są ludzie, dla których żadna z tych rzeczy naprawdę nie działa.
Nowe technologie oferują jeszcze jedną możliwość, wykorzystując komputery, które nosimy w kieszeniach. Spośród 165 000 aplikacji na smartfony dla opieki zdrowotnej, aplikacje zdrowia psychicznego stanowią pojedynczą największą kategorię, w tym setki opcji związanych z uzależnieniami oferującymi inspirujące cytaty, wskazówki dotyczące pobliskich spotkań AA, przewodniki hipnozy i internetowe grupy wsparcia rówieśników.

Dzieła synów Hedstroma, czteroletniego Rileya i 11-miesięcznego Jeremiasza, zdobią ściany jej domu.
Triggr jest bardziej ambitny. Wykorzystując dane zebrane ze smartfonów, firma ma na celu nie tylko pomoc ludziom w radzeniu sobie z głodem narkotykowym i stresem, które wywołują zażywanie narkotyków, ale także przewidywanie, kiedy ktoś ma nawrót i interweniować. Triggr zbiera wskazówki z takich rzeczy, jak zaangażowanie ekranu, wzorce SMS-ów, dzienniki telefonów, historia snu i lokalizacja. Są one łączone z informacjami zebranymi z komunikacji uczestników z personelem startupu na jego platformie — takimi jak preferencje i historia narkotyków oraz obecność niebezpiecznych słów, takich jak głód narkotykowy lub stres — i wprowadzane do szeregu algorytmów. System ma dostęp do ogólnych informacji o innych czynnościach związanych z SMS-ami i e-mailami, ale nie ma dostępu do treści prywatnych SMS-ów czy połączeń. Korzystając z uczenia maszynowego, wyszukuje wzorce wskazujące na zwiększone prawdopodobieństwo nawrotu. Gdy prawdopodobieństwo wzrasta do niebezpiecznego poziomu, członek zespołu ratunkowego wkracza lub ostrzega zewnętrzny zespół opieki klienta.
Ani firma, ani klienci nie powiedzą, ile kosztuje korzystanie z platformy, chociaż w niektórych projektach pilotażowych Triggr wydaje się pobierać bardzo niewiele lub wcale. Hedstrom pobrała aplikację za darmo, ale teraz płaci miesięczną opłatę za korzystanie z systemu, która według niej wynosi mniej niż dwa dolary dziennie. Najbardziej obiecującym sposobem dla Triggr na zarabianie pieniędzy może być udział w oszczędnościach finansowych, jakie aplikacja może zaoferować ubezpieczycielom i agencjom rządowym, które pokrywają koszty leczenia związane z uzależnieniem. Wstępne 30-dniowe leczenie szpitalne może kosztować 17 000 USD, a wizyty w izbie przyjęć i inne związane z tym koszty szybko się sumują.
Chris Olsen, partner w firmie venture capital Drive Capital, jeden z inwestorów Triggr, mówi, że szacuje się, że Ohio Medicaid wydaje nawet 5 miliardów dolarów rocznie na zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C, które są silnie skorelowane z zażywaniem narkotyków iniekcyjnych. Jeśli uda nam się to zmniejszyć, mówi Olsen, wierzę po prostu, że w dalszej kolejności powstanie model przychodów. Wśród osób korzystających dzisiaj z aplikacji są pacjenci, którzy przeszli rehabilitację w Sprout Health Group, sieci ośrodków leczenia uzależnień z siedzibą w New Jersey. Dyrektor generalny Sprout, Arel Meister – Aldama mówi, że przed Triggr pacjent, który był w pełnym wymiarze godzin średnio przez 45 dni, a następnie wrócił do społeczności, był śledzony za pomocą okresowych telefonów i zapraszany na wydarzenia dla absolwentów, ale trudno było wiedzieć, jak naprawdę ludzie sobie radzą. Teraz doradcy Sprout otrzymują powiadomienia od Triggr, gdy pacjent wydaje się być zagrożony. Są fałszywe alarmy, ale często łapiemy ludzi w drodze do ich dilerów. Albo będą siedzieć przed barem, myśląc o wejściu, mówi Meister-Aldama.

Po 15 latach zmagania się z uzależnieniem, Hedstrom odkryła, że grupy 12 kroków to nie jej rzecz. Triggr stał się jednak cenionym wsparciem.
Wskaźniki readmisji Sprout w rzeczywistości wzrosły, odkąd firma zaczęła stosować Triggr, ale ogólny koszt na pacjenta spadł. To dlatego, że jej doradcy byli w stanie pomóc pacjentom wcześniej, unikając kosztownych pobytów w placówkach leczniczych i leczenia w nagłych wypadkach. Dzięki danym, które otrzymuje od Triggr, Meister-Aldama mówi, że lepiej rozumie, ile będzie kosztować leczenie każdego pacjenta. Spodziewa się, że w przyszłości będzie mógł zgodzić się na zryczałtowane płatności od pacjenta zamiast pobierania opłat od usług.
Platforma, którą Meister-Aldama uznał za tak użyteczną, nie działałaby bez wszechobecnych smartfonów i najnowszych postępów w uczeniu maszynowym. I w ogóle by nie istniała, gdyby nie ból jednej studentki i niezwłoczna interwencja jej matki.
Macierzyńska intuicja
John Haskell, współzałożyciel i dyrektor generalny Triggr, wpadł na pomysł aplikacji i szerszego systemu opieki w trudnym okresie swojego życia. Podczas studiów licencjackich w Stanford walczył z depresją maniakalną, spędzając pięć lat w szkole bez uzyskania dyplomu. A jeden z jego przyjaciół ze Stanford zmagał się z problemami ze zdrowiem psychicznym i nadużywaniem substancji. Doszła do punktu, w którym nie chciała kontynuować leczenia i rozważała samobójstwo. W szczególnie krytycznym momencie zadzwoniła jej matka. To wezwanie skierowało jej córkę na bardziej pozytywną ścieżkę, a kiedy Haskell zapytał matkę, co w tej chwili skłoniło ją do tego telefonu, przypisała to matczynej intuicji.
Macierzyńska intuicja była czymś, co według Haskella powinno być możliwe do odtworzenia za pomocą inteligentnej technologii.
Wiedziała, że coś jest nie tak. Czuła to. Ale to, co było szczególnie interesujące w tym doświadczeniu, to to, że były to wszystkie te punkty danych. I wszystko można śledzić w telefonie, mówi. Na przykład jego przyjaciel zawsze uwielbiał Words with Friends, internetową grę wieloosobową podobną do Scrabble, ale przestała grać. Wysyłała SMS-y w środku nocy, oczywisty znak, że nie śpi. Pojęcie intuicji to kwestia wyłącznie danych, mówi Haskell. Dlaczego nie potrafisz skalować macierzyńskiej intuicji?
Sześć lat później maszyna intuicji matczynej Haskella zajmuje dwa długie białe stoły w podeście na drugim piętrze w dzielnicy River North w Chicago. Przy jednym stole zasiada niewielka grupa programistów i analityków danych, z których wielu ma doświadczenie w większych firmach, w tym w Google, tworzących aplikację i jej platformę. Po drugiej stronie częściowej ściany działowej, przy identycznym białym stole, zasiada grupa ratunkowa, zespół czterech do pięciu osób, które wchodzą w interakcję z uczestnikami platformy. Wszyscy stają przed ekranem komputera.
Technolodzy pracują z danymi, które czujniki wyciągają z telefonów uczestników, a także z ich interakcji z zespołem ratunkowym, identyfikując wzorce sygnalizujące ruch w złym kierunku. Dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, Triggr aktywnie czuwa nad wszystkimi na platformie, a jeden członek zespołu ratunkowego obserwuje 500 osób w dowolnym momencie. Każdy uczestnik ma ocenę w skali od 1 do 10 na podstawie wzorców, które śledzi algorytm Triggr. 1 oznacza, że wszystko idzie bardzo dobrze. 10 to ostrzeżenie, że dana osoba wykazuje wzorzec zachowania, który może być na granicy nawrotu i należy się z nim skontaktować.
Większość komunikacji pracowników z klientami odbywa się za pośrednictwem wiadomości tekstowych lub aplikacji. Bez wskazówek, które mogą uzyskać osobiście z kontaktu wzrokowego i mowy ciała, lub przez telefon z czyjegoś tonu głosu, zespół w dużej mierze polega na alertach ze swoich algorytmów.
Jesteś robotem?
Systemy uczenia maszynowego firmy Triggr sprawiły, że platforma z czasem stała się inteligentniejsza, badając zarówno interakcje z uczestnikami, jak i miliony punktów danych zebranych z ich smartfonów. Systemy szukają anomalii, wyłamują się z typowej rutyny klienta. Ponieważ coraz więcej osób korzysta z systemu i gromadzi się i bada więcej danych, poprawia się zdolność dostrzegania oznak potencjalnego nawrotu. Dokładnie osiemdziesiąt pięć procent rok temu Triggr może teraz przewidzieć z 92 procent dokładnością, kiedy klient prawdopodobnie poślizgnie się w ciągu najbliższych trzech dni. Wczesna interwencja, którą takie przewidywania umożliwiają, znacznie poprawia wyniki klientów – mówi firma.

Hedstrom w domu ze swoimi chłopcami.
Bałagan danych jest tym, co przekonało badacza danych z Triggr, Johna Santerre, że uczenie maszynowe może być skuteczne w rozwiązaniu problemu. Niektóre z najważniejszych znaków ostrzegawczych zbliżającego się poślizgu nie mają bezpośredniego związku z narkotykami lub alkoholem. Zamiast tego są wydarzeniami z życia, takimi jak śmierć członka rodziny lub innego użytkownika, romans, problem z mieszkaniem. Tylko jedno odstępstwo od normalnej rutyny klienta — coś tak małego jak tekst, który pojawia się w nietypowym czasie — zwiększa szansę na nawrót w ciągu najbliższych kilku dni. Triggr nie musi nawet wiedzieć, od kogo pochodzi ten tekst ani co mówi. Przerwanie rutyny jest kluczową wskazówką.
Triggr zbiera wszystkie dane, jakie może, aby pomóc ludziom oprzeć się pokusie, gdy narasta, a następnie zanika, i podjął się trudnego zadania zbudowania systemu zaprojektowanego do pracy z minimalnym wkładem człowieka, jednocześnie tworząc usługę dostosowaną do każdego uczestnik. Chociaż algorytmy mogą określić, że nadchodzi poślizg, interweniowanie w celu jego powstrzymania niekoniecznie jest odpowiednie dla automatyzacji. Naszym celem jest uczynienie go tak ludzkim, jak to tylko możliwe, mówi Haskell. Mimo to klienci czasami pytają trenerów rekonwalescencji, czy są robotami. Tasha Hedstrom zrobiła; Triggr odpowiedział, pytając, czy Ona był robotem. Humor to jedna z technik, które algorytm określił, dobrze sprawdzając się w przypadku niektórych uczestników.
Trenerzy zawsze testują wiadomości wysyłane do klientów w odpowiedzi na różnego rodzaju problemy. Te, które rezonują, są udostępniane zespołowi inżynierskiemu; gdy podobne wezwanie nadejdzie później, system będzie wiedział, aby zasugerować skuteczną odpowiedź. Gdy Triggr ustali, że dana osoba jest zagrożona nawrotem, nadszedł czas na naprawdę trudną część: interwencję, aby powstrzymać autodestrukcyjne zachowanie. Ludzie nadzorują interakcję, ale gdy czyjeś ryzyko wzrasta, członek zespołu zdrowienia jest automatycznie informowany o najskuteczniejszym sposobie dotarcia do klienta i rodzaju wiadomości, na którą najprawdopodobniej zareaguje. Jest to tak bliskie idei cyfrowej intuicji Haskella, jak dotąd Triggr.
Brak smartfona
Dużym celem Haskella jest rozwijanie kontaktów z organizacjami społecznymi, a w deszczowy styczniowy poranek stał w sali konferencyjnej we Framingham w stanie Massachusetts, podekscytowany wyjaśniając aplikację grupie doradców z South Middlesex Opportunity Council (SMOC). ), lokalna organizacja non-profit. SMOC właśnie uruchomił Triggr jako część programu, aby połączyć się z użytkownikami narkotyków na izbie przyjęć po przedawkowaniu. Podobnie jak w wielu częściach północnego wschodu, środkowego zachodu i Appalachów, Framingham cierpi z powodu rosnącej liczby przedawkowań związanych z opioidami: teraz średnio 10 miesięcznie.
Niektórzy doradcy na sali obawiali się, że nie wszyscy potencjalni klienci mają smartfony. Inni chcieli usługi, której Triggr nie oferuje: alertów, gdy klient skontaktuje się z dilerem narkotyków lub ponownie zażyje narkotyki. Haskell miał odpowiedzi na każde pytanie, ale półtora miesiąca po prezentacji Krystin Fraser, który zarządza grantem, powiedział, że z pierwszych ośmiu osób, które się zarejestrowały, tylko jedna zgodziła się pobrać Triggr. Niektórzy nie mają smartfona – wyjaśniła, podczas gdy inni po prostu nie chcą, żeby ktoś ich oglądał. W ciągu następnego miesiąca do aplikacji zarejestrowało się jeszcze 13 osób.

Hedstrom nie sprawdza swojej aplikacji Triggr o określonych porach dnia, ale kiedy to sprawdza, mówi, że natychmiast otrzymuje odpowiedź od personelu pogotowia.
Większość aplikacji zdrowotnych nie jest regulowana przez Food and Drug Administration, a firma zdecydowała się nie publikować żadnych badań klinicznych swojej platformy, co nie jest wymagane. Śledzi długoterminowe wyniki dla osób korzystających z Triggr, a jego decyzja obciąża firmę, aby pokazać, że naprawdę zrobiła coś niezwykłego. Jest na zatłoczonym polu. Jak mówi John Torous, dyrektor programu psychiatrii cyfrowej w bostońskim Beth Israel Deaconess Medical Center, pojawiło się mnóstwo aplikacji do zdrowia psychicznego, w większości wątpliwych pod względem użyteczności i skuteczności. Torous jest częścią badania wykorzystującego pasywne dane telefoniczne do śledzenia osób cierpiących na schizofrenię, zaburzenie psychiczne, które różni się od uzależnienia, ale może cechować się podobnymi podstawowymi zachowaniami, takimi jak zakłócony sen. Ludzie nie doceniają, jak złożona jest praca z tymi danymi, mówi Torous. Od 10 lat mamy smartfony na rynku masowym i nadal nie zrewolucjonizowaliśmy opieki psychiatrycznej. Gdyby było to tak proste, jak tworzenie aplikacji, za 10 lat byłoby to zrobione. Ludzie są skomplikowani. Możemy zebrać wszystkie te dane, ale jak właściwie je analizować?
Jukka-Pekka Onnela, profesor biostatystyki na Harvardzie T.H. Współpracownik Chan School of Public Health i Torous w badaniu schizofrenii jest bardziej optymistyczny. Ponieważ ludzie używają telefonów do coraz większej liczby codziennych potrzeb, takich jak harmonogramy, nawigacja i komunikacja, dane z tych urządzeń stają się bardzo, bardzo wydajne, mówi Onnela. Dotyczy to zwłaszcza warunków, w których na zachowanie silnie wpływa otoczenie danej osoby i niedawna historia, tak jak w przypadku osób z zaburzeniami psychicznymi lub uzależnieniami.
Kiedy nie śpią, ekrany telefonów mogą być włączone ponad 20 razy na godzinę. Onnela odkryła, że częstotliwość ta jest wiarygodnym wskaźnikiem wzorców snu, czymś niezbędnym do zrozumienia choroby psychicznej i jej leczenia.
W przeszłości wiele pomiarów ograniczano do laboratoriów lub gabinetów lekarskich, mówi Onnela. To, co staramy się zrobić, to uchwycić objawy na wolności, tak jak ludzie faktycznie doświadczają swojego życia.
