Licencjonowanie sztuki plemiennej na całym świecie, aby wspierać kreatywność blisko domu

Zdjęcie Rebeki Hui, MCP ’17

Zdjęcie Rebeki Hui, MCP ’17 Taylor Weidman





W społecznościach wiejskich na całym świecie sztuka o głębokich plemiennych korzeniach — matrylinearne tatuaże, sceny w kolorze indygo na ubraniach, historie narysowane na murze — jest sposobem na życie. Ale to nie jest sposób na zarabianie na życie. Rebecca Hui, MCP ’17, zmienia to.

Jako student architektury na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, Hui (powyżej, w środku) wyjechał do Indii, aby studiować urbanizację. Silnie dotknęła ją rozbieżność, jaką tam widziała między społecznościami miejskimi i wiejskimi. Brak dostępu do edukacji i pracy zepchnął wielu mieszkańców z domów na tereny miejskie w poszukiwaniu możliwości, których te zatłoczone miasta często nie były w stanie zapewnić.

Pomyślałem, dlaczego nie możemy tworzyć dobrze prosperujących wiosek jako alternatywy dla migracji? ona mówi.



Hui uświadomił sobie, że najważniejszym zasobem dla mieszkańców społeczności wiejskich są talenty twórcze. Widziała, że ​​wieśniacy mieli umiejętności artystyczne, ale ich dzieła miały niewielką wartość pieniężną na pobliskich targach. Przekonana, że ​​istnieje większe zapotrzebowanie na tę sztukę, rozpoczęła Studio Korzeń .

Hui i zespół Roots Studio współpracują z rdzennymi artystami, aby cyfrowo uchwycić ręcznie wykonane dzieła i licencjonować je globalnym markom do użytku we wszystkim, od mody po wystrój domu. Artyści Roots Studio zarabiają tantiemy, które mogą wynieść 20-krotność lokalnej wartości dzieła, i mają dostęp do warsztatów na takie tematy, jak projektowanie wzorów i znajomość finansów – a wszystko to przy jednoczesnym zachowaniu tradycji kulturowych.

Roots Studio obchodzi teraz swoją czwartą rocznicę, a Hui przypisuje MIT pomoc w przetrwaniu przedsięwzięcia po tym, jak pierwszy rok pozbawił ją energii i funduszy. Po wczesnej walce o uzyskanie dotacji dla Roots, Hui postanowiła wykorzystać kulturę MIT polegającą na wspieraniu przedsiębiorców za pomocą pomysłów typu moonshot, takich jak jej. Kontynuując studia magisterskie z urbanistyki w Instytucie, dowiedziała się więcej o długofalowym wpływie inicjatyw rozwojowych, co pomogło jej przemyśleć swoje podejście.



Prezentując przedsięwzięcie na konkursach wokół MIT, Hui zapewnił finansowanie, aby utrzymać Roots w rozwoju. Zaaplikowałam na wszystko, co mogłam – wspomina. Znalazła również wsparcie wśród kolegów przedsiębiorców społecznych. MIT i tamtejsi ludzie dali mi odwagę, by pomyśleć, że mogę to zrobić, mówi.

Dziś Roots Studio ma zespół ośmiu pełnoetatowych pracowników, którzy nawiązują kontakty z artystami z całego świata, podczas gdy Hui ma siedzibę w Nowym Jorku, aby przedstawiać sztukę markom. W miarę jak Roots rośnie, jest najbardziej dumna z tego, że wszelkiego rodzaju twórcy wspierają swoje społeczności w sposób, który wykracza poza mnie, mówi. Dało mi dużo życia i nadziei.

ukryć