211service.com
Ludzie domagają się rezygnacji Zuckerberga. Oto tylko pięć powodów.
Mark Zuckerberg Obrazy Getty
Petycja została uruchomiona z jednym prostym celem: zmuszenie Marka Zuckerberga do rezygnacji z funkcji CEO Facebooka.
Stojąca za nim grupa kampanii, Walcz o przyszłość , mówi, że chociaż nie ma srebrnej kuli, która mogłaby naprawić Facebooka, firma nie może rozwiązać podstawowych problemów, podczas gdy Zuckerberg pozostaje na czele.
Oczywiście, petycja jest bardzo mało prawdopodobna. Trudno sobie wyobrazić, że Zuckerberg dobrowolnie ustąpił. Niewiele też może zrobić zarząd Facebooka, nawet gdyby chciał. Zuckerberg kontroluje około 60% wszystkie akcje z prawem głosu na Facebooku. Jest prawie nietykalny, zarówno jako dyrektor generalny, jak i prezes zarządu. Mimo prawie cotygodniowych skandali firma jest ciągle rośnie i jest to jedno z najbardziej dochodowych przedsięwzięć biznesowych w historii ludzkości.
(Inne potencjalne rozwiązanie, jak opisano w fragmencie w New York Times napisany przez jednego ze współzałożycieli Facebooka, ma na celu rozbicie firmy i wdrożenie nowych przepisów o ochronie danych w USA.)
Potrzebujesz przypomnienia, dlaczego wszyscy są tak źli na Facebooka i Marka Zuckerberga? Oto przydatna, wycinana i przechowywana lista tylko niektórych z najważniejszych skandali z udziałem giganta technologicznego w ciągu ostatniego roku. (Nie wspominając o wszystkich szerszych problemach fałszywe wiadomości lub komory echa lub dziesiątkowanie mediów . Lub podejrzane praktyki PR .)
Ten o dużym wpływie
W marcu 2018 r. a ujawnił demaskator że doradztwo polityczne Cambridge Analytica zebrał prywatne informacje z ponad 87 milionów profili na Facebooku bez zgody użytkowników. Facebook pozwalał stronom trzecim na zbieranie danych z aplikacji: w przypadku Cambridge Analytica quiz osobowości opracowany przez naukowca z Cambridge University, Aleksandr Kogan . Mark Zuckerberg odpowiedział przez przyznanie się, że popełniliśmy błędy i obiecuje ograniczyć w przyszłości udostępnianie danych aplikacjom innych firm.
To, co sprawiło, że było to szczególnie wybuchowe, to twierdzenia, które mogły mieć operacje eksploracji danych wpłynęło na wybór Trumpa i głosowanie w sprawie Brexitu.
Wiele wpadek związanych z danymi
We wrześniu 2018 r. Facebook dopuszczony że 50 milionów użytkowników miało swoje dane osobowe ujawnione przez włamanie do swoich systemów. Numer był później zrewidowane w dół do 30 milionów, co nadal czyni go największym wyłomem w historii Facebooka.
W marcu 2019 r. okazało się, że od 2012 r. Facebook przechowuje do 600 milionów haseł użytkowników w sposób niepewny. Zaledwie kilka dni później dowiedzieliśmy się, że w publicznym Internecie ujawniono pół miliarda wpisów z Facebooka.
Dyskryminacyjne praktyki reklamowe
Algorytm wyświetlania reklam Facebooka automatycznie rozróżnia płeć i rasę, nawet jeśli nikt tego nie każe. Reklamodawcy mogą również wyraźnie dyskryminować określone obszary, wyświetlając reklamy domów na Facebooku, nawet jeśli jest to nielegalne. Facebook wiedział o tym problemie od 2016 roku. Nadal go nie naprawił.
Podstępne transakcje dotyczące danych
Facebook dał ponad 150 firmom bardziej inwazyjny dostęp do danych użytkowników niż wcześniej ujawniono, dzięki specjalnym partnerstwom. Dowiedzieliśmy się nieco więcej o tym i innych podejrzanych praktykach dotyczących danych w pamięci podręcznej dokumentów skonfiskowanych przez brytyjski parlament w listopadzie 2018 r. Facebook spodziewa się, że zostanie ukarany grzywną w wysokości do 5 miliardów dolarów za to i inne nadużycia.
Wehikuł mowy nienawiści
Strzelec z Christchurch w Nowej Zelandii wykorzystał Facebooka do transmisji na żywo swojego morderstwa 50 osób. Transmisja trwała 20 minut, zanim podjęto jakiekolwiek działania. Wciąż czekamy, aby dowiedzieć się, co, jeśli w ogóle, zrobi Facebook z tym problemem (na przykład może zdecydować się na zakończenie swojej funkcji Facebook Live). Obecnie wiadomo, że Facebook może przyczynić się do podsycania przemocy w prawdziwym świecie. Ale każda odpowiedź z Facebooka była fragmentaryczna. To także przypomnienie o tym, jak wielką moc daliśmy Facebookowi (i jest nisko płatny moderatorów) do decydowania, co jest, a co nie jest akceptowalne.