211service.com
Luka bezpieczeństwa pokazuje sieć anonimowości Tora zdominowaną przez ruch poleceń i kontroli botnetu
Sieć Tor to usługa online, która pozwala użytkownikom anonimowo surfować po Internecie. Jego główną zaletą jest zmniejszenie szans, że nadzór sieciowy wykryje lokalizację użytkownika lub sposób korzystania z sieci. Z tego powodu jest broniony jako ważne narzędzie promowania wolności słowa i ochrony prywatności, zwłaszcza dla osób pod rządami autorytarnych reżimów, takich jak Chiny.
Jednak Tor jest również często krytykowany za dostarczanie nielegalnych, podejrzanych lub kontrowersyjnych treści, takich jak pornografia i handel z nielegalnymi towarami na Silk Road. Ciekawe pytanie brzmi: jaki ruch panuje?
Dziś odpowiedź otrzymujemy dzięki pracy Alexa Biryukova, Ivana Pustogarova i Ralfa-Philippa Weinmanna z Uniwersytetu Luksemburskiego. A wyniki nie są tak błyszczące, jak chronią oczy, jak można by sobie wyobrazić.
Ci goście dochodzą do wniosku, że sieć Tor jest zdominowana przez ruch botnetowy, a większość reszty to treści dla dorosłych oraz ruch związany z czarnym rynkiem i nielegalnymi towarami.
Po pierwsze, jeśli Tor jest tak anonimowy, w jaki sposób ci goście zdobyli swoje dane? Okazuje się, że do niedawna protokół Tor zawierał lukę, która pozwalała każdemu znanemu na śledzenie użytkowników z powrotem do ich pochodzenia.
Ta usterka została faktycznie odkryta przez Biryukova, Pustogarova i Weinmanna na początku tego roku i natychmiast naprawiona przez Tora. Jednak zanim usterka stała się publiczna, ci goście skorzystali z okazji, by przeanalizować ruch sieciowy Tor, aby zobaczyć, skąd pochodzi i co zawiera.
4 lutego zebrali około 39 000 unikalnych adresów oferujących zawartość Tora. Następnie oszacowali popularność każdego adresu i sklasyfikowali jego treść. W szczególności podzielili z grubsza adresy na dwie grupy: te dostarczające nielegalne treści lub podejrzane usługi oraz te dostarczające inne usługi ukryte, takie jak wolność słowa i anonimowa wyszukiwarka DuckDuckGo.
Wyniki otwierają oczy. Biriukow i spółka twierdzą, że liczba adresów poświęconych legalnym i nie tak legalnym treściom jest prawie taka sama. Mówią, że wśród ukrytych usług Tora można nawet znaleźć serwer szachowy.
Ale inny obraz wyłania się, jeśli chodzi o względną popularność tych usług. Spośród dwudziestu najpopularniejszych adresów Tor, jedenaście to centra dowodzenia i kontroli botnetów, w tym wszystkie z pierwszej piątki. Spośród pozostałych pięć zawiera treści dla dorosłych, jeden dotyczy wydobywania bitcoinów, a jeden to rynek Silk Road. Dwóch nie udało się sklasyfikować.
Według tej analizy adres FreedomHosting jest dopiero 27. najpopularniejszym adresem, podczas gdy DuckDuckGo jest 157.
Najpopularniejszymi… adresami są centra dowodzenia i kontroli botnetów oraz zasoby obsługujące treści dla dorosłych, konkludują Biryukov i spółka.
To przygnębiający obraz, ale być może jest to cena, jaką ludzkość musi zapłacić za wolność słowa.
Omów – anonimowo lub nie – w sekcji komentarzy poniżej.
Nr ref.: arxiv.org/abs/1308.6768 : Analiza treści i popularności ukrytych usług Tor