Lusterko boczne bez martwego punktu

Profesor matematyki na Uniwersytecie Drexel ma zaprojektowany lusterko boczne, które może wyeliminować martwy punkt. Jedyny problem? Przepisy uniemożliwiałyby jej bezpośrednie włączenie do produkcji samochodów sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych.





Lustro zostało wynalezione przez Andrew Hicksa i otrzymało patent w zeszłym miesiącu. Lusterko stanowi optymalny środek pomiędzy lusterkami płaskimi (po stronie kierowcy), które nie zniekształcają obiektów, a lusterkami zakrzywionymi, które zapewniają szersze pole widzenia, ale powodują zniekształcenia. Lustro Hicka daje to, co najlepsze z obu światów: szersze pole widzenia z niewielkimi zniekształceniami. (Pozostaje jednak prawdą, że obiekty w lustrze Hicksa są bliżej, niż się wydaje.)

Co dziwne, sztuczka z zaprojektowaniem takiego lustra jest podobna do zasady kuli dyskotekowej. Wyobraź sobie, że powierzchnia lustra składa się z wielu mniejszych luster obróconych pod różnymi kątami, jak kula dyskotekowa, Hicks powiedział . Algorytm to zestaw obliczeń służących do manipulowania kierunkiem każdej twarzy metaforycznej kuli dyskotekowej, tak aby każdy promień światła odbijający się od lustra pokazywał kierowcy szeroki, ale niezbyt zniekształcony obraz sceny za nim. Dla nachylonych optycznie i matematycznie patrz ten papier z 2008 roku opisujący, jak działa ta technika.

Historia Philadelphia Inquirer z 2009 roku ujawnia jak to właściwie była 11-letnia podróż do tego patentu. Wszystko zaczęło się, gdy przyszedł kolega i narzekał na lusterko wsteczne roweru. Hicks miał prototyp gotowy do '09 i opracował również inne nowatorskie lustra, w tym lustro panoramiczne, lustra specjalnie zaprojektowane do kamer bezpieczeństwa oraz lustra z dziwnymi, falistymi powierzchniami, które są formowane za pomocą frezarki sterowanej komputerowo.



To intrygujące, jak wysoce skomputeryzowany jest proces, według Pytającego:

…uzbrojony w komputer Hicks może dostosowywać swoje kreacje z niezwykłą precyzją. Pożądany efekt osiąga najpierw poprzez scharakteryzowanie problemu za pomocą skomplikowanych równań. Następnie programuje komputer, który wylicza współrzędne dziesiątek tysięcy punktów na powierzchni lustra – każdy z nich jest nachylony inaczej, aby odbijać światło we właściwy sposób.

To dobrze, że Hicks produkuje portfolio lusterek, bo jeśli zamierza robić interesy ze swoich projektów, może mieć więcej szczęścia w wesołym miasteczku niż z gigantami produkcji samochodów. Jest prawo na zakrzywionych lusterkach po stronie kierowcy samochodu. Rynki zagraniczne mogą okazać się lepszym dopasowaniem.



Z natury nie jestem przedsiębiorcą, powiedział Hicks Inquirer. Może chcieć połączyć siły z kimś, kto jest. Oczywiste jest, że jego innowacyjna technika ma potencjał w jakimś produkcie, na jakimś rynku, gdzieś. Niezależnie od tego, czy jego lusterka znajdują się z boku samochodu, czy gdzie indziej, ktoś z wizją będzie musiał to ustalić.

ukryć