211service.com
Małe fabryki dają robotowi Baxterowi ostrożny rzut oka
Chris Budnick jest szefem Vanguard Plastics, małej firmy zajmującej się formowaniem wtryskowym w Southington w stanie Connecticut, która produkuje plastikowe mocowania, uszczelki i inne rzeczy, którymi nikt się nie przejmuje, chyba że się zepsują. Na ekranie komputera, umieszczonym w miejscu widocznym dla wszystkich jego pracowników, Budnick wyświetla to, co uważa za kluczową statystykę firmy: sprzedaż podzieloną przez roboczogodziny.

Automat: Robot Baxtera.
Budnick, fan Yankees, który nigdy nie opuszcza meczu w radiu, nazywa to średnią mrugnięcia swojej firmy. Płace są jego drugim co do wielkości wydatkiem (po surowcach), a sprzedaż jest niska. Mimo to liczba ta wynosi 206,8 USD za roboczogodzinę, czyli powyżej ubiegłorocznej wartości 201. Aby Vanguard mógł utrzymać się na rynku, mówi Budnick, liczba ta musi co roku rosnąć o 1 procent lub więcej. Jest tylko jeden sposób: produkuj więcej, pracując mniej.
Dlatego Budnick rozważa teraz dodanie do swojego zespołu nowego członka: robota Baxtera. Baxter został wymyślony przez Rodneya Brooksa, australijskiego robotyka i eksperta od sztucznej inteligencji, który opuścił MIT, aby zbudować humanoidalnego robota o wartości 22 000 $, który można łatwo zaprogramować do wykonywania prostych zadań, które nigdy wcześniej nie były zautomatyzowane (patrz Ten robot może przekształcić produkcję i ponownie uruchomić produkcję ) .
Firma Brooksa, Rethink Robotics, twierdzi, że robot wywoła renesans w amerykańskiej produkcji, pomagając małym firmom konkurować z nisko opłacaną siłą roboczą za granicą. Firma Baxter zrobi to, przyspieszając trend wydajności fabryk, który wyeliminował więcej miejsc pracy w USA niż konkurencja z innych krajów. Według McKinsey Global Institute z około 5,8 miliona miejsc pracy w przemyśle produkcyjnym, które Stany Zjednoczone straciły w latach 2000-2010, dwie trzecie zostało utraconych z powodu wyższej produktywności, a tylko 20 procent przeniosło się do miejsc takich jak Chiny, Meksyk czy Tajlandia.
W sklepie Budnicka łatwo zauważyć, jak wydajne są już rzeczy. Mimo że jest to mała firma z 6 milionami dolarów przychodu, Vanguard obsługuje najnowocześniejsze zautomatyzowane prasy elektryczne, kosztujące około 150 000 dolarów każda, które kruszą plastikowe granulki na kształty pod ciśnieniem 1000 atmosfer. Roboty zbudowane na zamówienie — poruszające się po torach nad głową — schylają się, aby wyjąć gotowe części i umieścić je na przenośniku. Prasy pracują bez przerwy od poniedziałku do soboty w południe. Niedziela to odpoczynek.
Jedną z rutynowych prac, które nadal wykonuje się ręcznie w Vanguard, jest pakowanie części. Z jednej z pras wychodzą małe, teksturowane, plastikowe kubki, które firma Vanguard sprzedaje po 2 centy firmie medycznej w celu pakowania płynnych leków. Pracownik agencji pracy tymczasowej, zarabiający 9 dolarów na godzinę, układa kubki, a potem rzuca plastikową torbą na stosy.
To jest zadanie, do którego Baxter będzie się starał, gdy Rethink dostarczy zmodyfikowaną wersję robota, która ma się odbyć w Vanguard na testach terenowych tej zimy. Budnick mówi, że jeśli uda mu się wyeliminować jednego pracownika tymczasowego – a tym samym zwróci swoją inwestycję w ciągu jednego roku – kupi robota Rethink.
To będzie dla nich wielki test – mówi Budnick, wskazując na wytatuowanego pracownika układającego kubki. Bo jeśli nie mogą tego zrobić, to co mogą zrobić?
Rethink, który we wrześniu ubiegłego roku ujawnił Baxtera w mediach, nie sprzedał jeszcze żadnych robotów. Ale otrzymał zapytania od wielu producentów, w tym browarów rzemieślniczych, którzy chcą sprawdzić, czy robot może pakować butelki. Większość ludzi traktuje to jako zupełnie nową kategorię, którą powinni rozwijać w niewielkich ilościach, mówi Mitch Rosenberg, wiceprezes ds. marketingu w firmie Rethink, która zebrała od inwestorów ponad 62 miliony dolarów.
Ostatecznym celem robotów takich jak Baxter jest przejmowanie bardziej złożonych zadań, takich jak dopasowywanie części na linii montażowej elektroniki. Jeszcze kilka kleszczy z prawa Moore'a i mamy automatyzację, która działa taniej niż chińska siła robocza, przewidział Andrew McAfee, badacz z MIT w zeszłym roku na konferencji w Tucson w Arizonie, gdzie omawiano Baxtera.
Rethink chwali się, że jego robot składa się w 75 procentach z amerykańskich części i jest budowany w Massachusetts. Machanie flagą jest celowe: jego docelowym rynkiem są ludzie tacy jak 48-letni Budnick, trener Małej Ligi i były porucznik armii, który oparł się zabiegom o przeniesienie swojej fabryki do Meksyku i odmawia kupowania form maszynowych z Chin kontynentalnych, ponieważ nie są wolnymi ludźmi . Nie głosują.
Ale Budnick nie kupi Baxtera z patriotyzmu. Kiedy dyrektorzy Rethink po raz pierwszy przywieźli robota do Vanguard na demonstrację na początku 2012 r., on i jego ojciec uważali, że Baxter wygląda na stosunkowo słabego w porównaniu z ich importowanymi austriackimi prasami, z których niektóre działają już od 100 000 godzin.
Przyszli i zapytali: „No, panie B, co o tym myślisz?”. A mój tata powiedział: „No wiesz, musicie to poprawić o 100 procent”, mówi Budnick. I wszystkie szczęki inżynierów opadły.
Firma Baxter jest wyposażona w dwa ramiona, system wizyjny i sonar 360° (którego używa do wykrywania osób w pobliżu), ale do układania kubków będzie również potrzebował specjalnie zaprojektowanego chwytaka, nad którym pracuje Rethink. Rethink opracowuje również oprogramowanie, dzięki któremu robot może komunikować się z innymi maszynami, takimi jak przenośnik taśmowy, nakazując mu poruszanie się do przodu lub zatrzymanie.
Więc jak ważny będzie Baxter dla Vanguard? Budnick formułuje swoją odpowiedź w terminologii baseballowej. Baxter jest potencjalnym dublerem, mówi. Może home run, jeśli może używać obu rąk.