Mapowanie gospodarki Bitcoin może ujawnić tożsamość użytkowników

Waluta cyfrowa Bitcoin ma reputację zapewniającą prywatność. Ale nowa analiza publicznego dziennika wszystkich transakcji bitcoin sugeruje, że organom ścigania może być zaskakująco łatwo zidentyfikować wielu użytkowników tej waluty. Popularne zastosowania bitcoinów obejmują nielegalny hazard i robienie zakupów na internetowym rynku o nazwie Silk Road, gdzie nielegalne narkotyki są przedmiotem otwartego obrotu.





Nowe badanie przeprowadzone przez zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego pojawiło się w czasie, gdy inwestycje w gospodarkę bitcoin przeżywają boom (patrz Bitcoin Hits the Big Time ) i są analizowane przez władze USA. W 2013 roku Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA przejął łącznie 5 milionów dolarów od Góra Gox , największa giełda, na której ludzie przeliczają bitcoiny na konwencjonalne waluty. W zeszłym miesiącu nowojorski regulator finansowy wezwał 22 firmy do zebrania informacji na temat ich transakcji z Bitcoinem.

Protokół Bitcoin nadal ma ogromny potencjał anonimowości, mówi Sarah Meiklejohn , który kierował projektem badawczym, ale sposób, w jaki ludzie z niego korzystają, wcale nie zapewnia anonimowości.

Jej analiza koncentrowała się na cyfrowym śladzie pozostawionym przez transakcje bitcoin, mechanizm używany do zapewnienia zaufania do waluty, która nie ma wsparcia rządu lub jakiegokolwiek innego organu. Oprogramowanie obsługiwane przez użytkowników waluty współpracuje przez Internet, aby prowadzić globalną księgę, zwaną łańcuchem bloków, która rejestruje każdą kiedykolwiek dokonaną transakcję bitcoin (zobacz Czym jest Bitcoin i dlaczego to ma znaczenie ).

Blockchain rejestruje tylko unikalne adresy poszczególnych portfeli bitcoin, a nie informacje o osobach, które z nich korzystają. Jednak Meiklejohn i współpracownicy stworzyli mapy z tego rejestru, które mogą pomóc organom ścigania znaleźć firmy, które przechowują informacje identyfikujące konkretnych użytkowników. Agencja może na przykład śledzić przepływ bitcoinów od nielegalnej transakcji do giełdy bitcoinów, a następnie wezwać tę firmę. Nie byłoby to trudne do zrobienia z obecnymi wzorcami używania rzeczy przez ludzi, mówi Meiklejohn.

Trudno jest zainwestować dużo w bitcoin lub osiągnąć zyski osiągnięte w gospodarce bitcoin, legalne lub nie, bez korzystania z giełdy. Firmy stojące za tymi giełdami obsługują transakcje warte miliony dolarów każdego miesiąca, co daje im wyraźną zachętę do współpracy z władzami i przestrzegania przepisów finansowych. Mt Gox wymaga kopia dokumentu tożsamości ze zdjęciem wydanego przez rząd oraz dowód adresu, zanim dana osoba będzie mogła dokonać konwersji między konwencjonalnymi walutami a bitcoinami.

Meiklejohn mówi, że omówiła swoje badania z przedstawicielami jednego z amerykańskich organów ścigania, na ich prośbę. Papier na temat pracy zostaną zaprezentowane na Konferencja Pomiarów Internetowych w Barcelonie w przyszłym miesiącu.

Naukowcy wykorzystali dwie techniki, aby rozwikłać gąszcz 12 milionów adresów i 16 milionów transakcji w blockchain, obejmujących ruchy około czterech milionów bitcoinów. Najpierw sporządzono mapę sieciową wszystkich adresów na podstawie transakcji między nimi. Adresy zgrupowane w ciasne grupy sugerowały, że należą do pojedynczych osób lub organizacji.

Mapa ta została następnie wzbogacona o oznaczenie adresów powiązanych ze znanymi osobami lub usługami. Niektóre potrzebne do tego informacje pochodziły z wyszukiwania w Internecie osób lub firm, które publicznie udostępniły swoje adresy bitcoin. Badacze prowadzili również interesy z prawie 100 różnymi firmami i usługami Bitcoin, aby zidentyfikować więcej adresów, kupując stos towarów, od kawy po maskę Guya Fawkesa.

Ostateczna mapa nie jest jeszcze kompletna, łączy tylko 1,8 miliona adresów z 12 milionów jako należących do łącznie 2197 podmiotów, ale może być potężna. Te usługi, które moglibyśmy nazwać, stanowią ważny wycinek tego, co się dzieje, mówi Meiklejohn.

Analiza UCSD sugeruje kilka łatwych miejsc, w których organy ścigania mogą zacząć ścigać ludzi używających bitcoinów do nielegalnych transakcji. Na przykład badacze zarejestrowali wiele transakcji bezpośrednio między Mt Gox a Silk Road, rynkiem handlu nielegalnymi narkotykami i innymi usługami. Oznacza to, że wezwanie do sądu wydane na Mt Gox mogło natychmiast zidentyfikować wiele osób, które korzystały z Jedwabnego Szlaku.

Teoretycznie możliwe byłoby ukrycie się przed taką analizą za pomocą usługi miksowania, która za opłatą miesza bitcoiny z różnych źródeł. Jednak istniejące usługi są zawodne. Mogą nigdy nie być w stanie wyprać dużych sum, ponieważ ukrywanie dużej ilości gotówki, na przykład kradzieży ze złośliwego oprogramowania, wymagałoby posiadania kilku podobnie dużych kwot, z którymi można by je zmieszać.

Nowe badania dostarczają ważnych dowodów na to, jak bardzo projekt Bitcoin ogranicza prywatność użytkowników, mówi Iana Miersa , doktorant na Johns Hopkins University, który prowadzi prace nad Zerocoin , prototypowy system, który można by wbudować w bitcoin lub podobną walutę cyfrową i gwarantowałby w pełni anonimowe transakcje. Miers uważa, że ​​grupa UCSD jako pierwsza pokazała siłę zastosowanego podejścia.

Wielu członków społeczności Bitcoina pozostaje nieświadomych potencjału takich ataków, mówi Miers. Chociaż sami twórcy Bitcoina i część społeczności są bardzo świadomi, że Bitcoin przynajmniej teoretycznie nie jest prywatny, nie jest jasne, czy jest nim ogólna populacja użytkowników.

Badanie UCSD wykazało, że przynajmniej niektórzy przestępcy wiedzą, że prywatność Bitcoina jest ograniczona. Pod koniec 2012 roku jeden wyrafinowany złodziej ukradł 3257 bitcoinów – dziś wartych ponad 400 000 dolarów – poprzez rozpowszechnianie szkodliwego oprogramowania, które przesyłało pieniądze od użytkowników Bitcoin bez ich wiedzy. Prawie rok później większość skradzionych monet nie poszła donikąd, co sugeruje, że osoba, która je zabrała, ma problemy z wypłatą bez ujawniania się, mówi Meiklejohn.

ukryć