211service.com
Marsjańskie życie może być biotechnologiczną Bonanzą
Kiedy naukowcy NASA ogłosili, że instrumenty na Mars Reconnaissance Orbiter wyczuły ślady płynnej wody sączącej się na powierzchni Marsa, mieli na myśli roztwór wystarczająco słony, by zabić większość żywych organizmów na Ziemi. Temperatury na Marsie są znacznie poniżej zera, więc każda woda w stanie ciekłym musiałaby być naładowana solą i prawdopodobnie nie zwykłym chlorkiem sodu, ale czymś bardziej paskudnym: nadchloranami, które są używane w paliwie rakietowym.

Woda reprezentowana przez ciemne smugi na tym zdjęciu z sondy Mars Reconnaissance Orbiter musiałaby być naładowana solą, ale tak zwane organizmy halofilne mogą poradzić sobie z ekstremalnym zasoleniem na Ziemi.
Nie chciałbyś go pić, ale taki toksyczny napar nie zabiłby wszystkiego, mówi biolog Shiladitya DasSarma z University of Maryland, który bada organizmy kochające sól, znane jako halofile. Organizmy te kwitną w Wielkim Jeziorze Słonym, Morzu Czerwonym i najbardziej słonych bagnach świata. Niektóre zostały wyizolowane z lodowatego jeziora na Antarktydzie. Myślę, że całkiem możliwe, że halofile mogą przetrwać na Marsie – mówi.
Błędy z ekstremalnymi adaptacjami wydają się być przydatne, ponieważ ewolucja obdarzyła je białkami, które mają niezwykłą odporność na ciepło, sól, ekspozycję chemiczną lub inne warunki, które mogą być konieczne w niektórych procesach przemysłowych lub medycznych. Naukowcy pożyczyli enzym od bakterii, która rozwija się w gorących źródłach w Parku Narodowym Yellowstone w temperaturach do 131 °F, aby wynaleźć jedno z najbardziej użytecznych narzędzi biologicznych — reakcję łańcuchową polimerazy (PCR).

To zdjęcie z mikroskopu elektronowego pokazuje niektóre organizmy nazywane ekstremofilami, ponieważ są przystosowane do ekstremalnych warunków na Ziemi.
Halofile również mają ważne zastosowania, zwłaszcza te z grupy znanej jako archeony, mówi DasSarma. To nie są bakterie, ale należą do odrębnej i starszej domeny życia. Podczas gdy niektóre halofile przystosowują się do otoczenia, utrzymując sól z dala od swoich komórek, te halofilne archeony pozwalają sobie na wypełnienie solą. Ci faceci mają wysokie stężenie soli wewnątrz i na zewnątrz, mówi. Podstawową sztuczką halofili jest wytwarzanie białek, które nie umierają z pragnienia, mówi, ponieważ konkurują z jonami w solach o dostęp do wody. Ich zdolność do przetrwania w roztworach o wysokiej zawartości soli sprawia, że są również przydatne w innych procesach, w których jest mało wody lub nie ma jej wcale, takich jak katalizowanie reakcji chemicznych w rozpuszczalnikach organicznych.
Chemik z University of Connecticut, Robert Birge, pracuje z białkami halofila zwanego Halobakterie , członek archeonów żyjących na słonych bagnach. Organizmy wytwarzają białko zwane bakteriorodopsyną, pigment, który barwi bagna na głęboką czerwień lub fiolet. Ponieważ pigment jest wykorzystywany przez organizm do pochłaniania światła i wykorzystywania go jako energii, adaptuje go do przechowywania pamięci optycznej i przetwarzania optycznego. Ostatnio badał zastosowanie pigmentu w trójwymiarowym systemie przechowywania pamięci zwanym pamięcią holograficzną, w którym lasery trawią dane w białku.
Kilka lat temu jeden z jego uczniów wpadł na pomysł zastosowania bakteriorodopsyny do sztucznej siatkówki. Teraz zbudowali prototypy i odkryli, że mogą przywracać wzrok zwierzętom.
Życie na Marsie, jeśli istnieje, może wyglądać bardzo podobnie do tych halofilów lub zupełnie inaczej, w zależności od swojego pochodzenia. Niektórzy naukowcy sądzą, że możemy znaleźć życie na Marsie, które jest związane z życiem na Ziemi, ponieważ obie planety zamieniały się skałami od czasu ich powstania i nie jest niemożliwe, aby coś głęboko w meteorze przetrwało tę podróż. Inną możliwością jest to, że życie powstało z niezależnego źródła na Marsie, w którym to przypadku może używać zupełnie innej biochemii. Takie odkrycie głęboko zmieniłoby nasze rozumienie natury życia, ponieważ całe życie, jakie ktokolwiek kiedykolwiek widział, ma wspólne pochodzenie. To sprawia, że trudno jest wiedzieć, jakie inne rodzaje życia mogą być możliwe.
Naukowcy zgadzają się, że gdyby życie na Marsie istniało, bez względu na to, jak powstało, bardziej prawdopodobne byłoby pomaganie ludziom niż powodowanie jakiejś epidemii, takiej jak fikcyjna odmiana Andromedy. Halobakterie wybucha w kontakcie z wodą destylowaną. Gdybyś połknął organizmy, wszystko byłoby dobrze, robaki nie. Nie jesteśmy wystarczająco słoni.
Inną możliwością jest oczywiście to, że pomimo obecności wody na Marsie nie ma życia.