211service.com
Mężczyzna poprosił Amazon o swoje dane — a oni wysłali mu 1700 nagrań kogoś innego
Kategoria: Dolina Krzemowa Opublikowany 21 grudniaUżytkownikowi Amazona w Niemczech przypadkowo wysłano 1700 nagrań audio kogoś, kogo nie znał, po tym, jak zażądał własnego pliku danych, korzystając ze swoich praw wynikających z unijnego RODO.
Co się stało: Mężczyzna poprosił o kopię wszystkich danych, które Amazon posiada na jego temat. Dwa miesiące później otrzymał 100-megabajtowy plik. Niektóre pliki dotyczyły jego własnych wyszukiwań w Amazon, ale były też setki plików audio i transkrypcje Alexy, mimo że nie posiada żadnych urządzeń Echo. Zgłosił to Amazonowi i poprosił o informacje, ale odpowiedź nie nadeszła. Zapisał pliki i podzielił się swoją historią z Niemiecki magazyn C’t .
Raj podglądacza: Magazyn wysłuchał plików i był w stanie zebrać szczegółowy obraz drugiego użytkownika i jego osobistych nawyków. Ustalili, jakie posiada urządzenia, jaką muzykę lubi, kim jest jego dziewczyna, a nawet słuchali go pod prysznicem. Namierzyli ofiarę, która potwierdziła, że to on i powiedziała, że Amazon nie poinformował go o wycieku.
Odpowiedź Amazona: Amazon powiedział, że członek personelu popełnił jednorazowy błąd. Ale firma może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za grzywny na mocy prawa UE.
Kto słucha? Historia nawiązuje do obaw o to, czy naprawdę możemy ufać wirtualnym asystentom obecnym w prawie jedna czwarta gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych. Amazon twierdzi, że jego urządzenia Echo nie zawsze słuchają i rozpoczynają nagrywanie dopiero po usłyszeniu słowa Alexa. Znane są przypadki tego nagrania bez wiedzy użytkowników , ale Amazon generalnie zdołał wyjaśnić je jako anomalie.