211service.com
Miasta starają się zapobiec powodziom
Opuszczone samochody są zalewane wodą po burzy w Detroit w 2014 roku. Joshua Lott/Getty Images
Amerykańskie miasta pracują nad wzmocnieniem swojej ochrony przeciwpowodziowej w obliczu zmian klimatycznych, budując i modernizując pompy, kanały burzowe i inną infrastrukturę.
W wielu przypadkach ich istniejące systemy starzeją się i są budowane z myślą o klimacie przeszłości. A nawet modernizacje mogą zrobić tylko tyle, aby złagodzić intensywne powodzie, które stają się coraz bardziej powszechne, pozostawiając miastom wymyślanie innych rozwiązań.
Nadeszły powodzie Nowy Jork oraz Maszt w Arizonie w ostatnich tygodniach. W Niemczech i Belgii zmiecili całe miasta i pozostawiło ponad 1000 osób zaginionych .
Opady deszczu zalały Detroit podczas niedawnej burzy czerwcowej, zalewając ulice i domy oraz przytłaczając lokalne systemy kanalizacji deszczowej. Miasto otrzymało ponad 23 000 raportów uszkodzeń i wiadomości lokalne donosiły o wybebeszonych piwnicach i samochodach zmiecionych w wodzie.
Nigdy nie doświadczyliśmy czegoś takiego, powiedziała Sue McCormick, dyrektor generalny Urząd Wodny Wielkich Jezior , na konferencji prasowej po burzy. Urząd wodny prowadzi usługi kanalizacyjne dla Detroit i okolic.
Powiązana historia
Wzrost poziomu mórz może zalać setki milionów więcej niż oczekiwano. Naukowcy z Princeton odkryli, że znacznie więcej ludzi mieszka bliżej oceanu, niż wcześniej sądzono.Centra miejskie są bardziej podatne na powodzie niż inne obszary, ponieważ ulice, parkingi i budynki są nieprzepuszczalne, co oznacza, że woda nie może wsiąkać w ziemię tak, jak w lesie lub na użytkach zielonych. Zamiast tego płynie.
Detroit, podobnie jak wiele starszych miast, radzi sobie z płynącą wodą deszczową łącząc ją ze ściekami. Mieszanka ta jest następnie pompowana do oczyszczalni. Podczas niedawnej burzy awarie elektryczne i awarie mechaniczne spowodowały wyłączenie czterech z 12 pomp w dwóch głównych stacjach pomp.
W ciągu ostatnich kilku lat agencja wydała 10 milionów dolarów na modernizację tych dwóch stacji pomp i kolejne setki milionów na inne ulepszenia. Jednak pełna modernizacja systemu kanalizacyjnego wymagałaby budowy oddzielnej sieci kanalizacji deszczowej kosztem ponad 17 miliardów dolarów.
Infrastruktura kanalizacji deszczowej w całym kraju starzeje się, a wiele rządów uciekło się do rozwiązań Band-Aid zamiast budować bardziej odporne systemy, mówi Michaił Chester , badacz infrastruktury i polityki na Uniwersytecie Stanowym Arizony. A systemy mechaniczne i elektryczne czasami ulegają awarii podczas dużych burz, dodaje Chester.
Jednak nawet gdyby stacje pomp działały bez zarzutu, mogły nie zapobiec katastrofalnym powodziom.
Przestarzałe modele
Przepompownie w Detroit, podobnie jak wiele innych infrastruktury burzowej, zostały zaprojektowane tak, aby nadążyć za 10-letnią burzą, co oznacza ilość opadów w ciągu godziny, która ma mniej więcej jedną dziesiątą szansę na wystąpienie w danym roku. Według danych National Weather Service 10-letnia burza w rejonie Detroit spowodowałaby około 1,7 cala opadów na godzinę.
Podczas czerwcowej burzy niektóre części Detroit doświadczyły intensywnych opadów, które byłyby bardziej charakterystyczne dla 1000-letniej burzy (ponad 3,7 cala deszczu w ciągu godziny), znacznie przekraczające wydajność przepompowni, według władz wodnych.
Ale prognozy opadów są oparte na danych historycznych, które mogą nie odzwierciedlać prawdziwych szans na poważne burze, według Anna Jefferson , hydrolog z Kent State University. Burze, które rzekomo mają szansę na wystąpienie jednej na dziesięć w danym roku, prawdopodobnie zdarzają się teraz częściej z powodu zmian klimatycznych. I mówi, że niewiele agencji bierze pod uwagę zmiany klimatyczne w swoich projektach infrastruktury.
Zamykamy się w klimat przeszłości, mówi Jefferson.
Rządy, które mają nadzieję uwzględnić zmiany klimatyczne podczas projektowania infrastruktury, stają w obliczu niepewności — czy powinny planować najlepsze scenariusze emisji, czy najgorsze? Trudno przewidzieć, jak dokładnie emisje wpłyną na opady deszczu.
Planowanie większych burz jest godnym podziwu celem, ale jest też kosztowne. Większe pompy i rury są droższe w budowie i trudniejsze do zainstalowania, mówi Chester. Dodaje, że wzrost cen nie jest liniowy — pompa lub rura o dwukrotnie większej wydajności będą w większości przypadków ponad dwukrotnie droższe.
Przewiń do przodu
Miasta przybrzeżne stoją w obliczu jeszcze poważniejszych zagrożeń klimatycznych, a niektóre inwestują agresywnie, aby je powstrzymać. Tampa na Florydzie wydała 27 milionów dolarów na modernizację stacji pomp i innej infrastruktury po poważnych powodziach w 2015 i 2016 roku, zgodnie z Tampa Bay Times . Niektóre z ulepszeń wydają się działać – przynajmniej w tym roku miasto uniknęło powodzi podczas dużych burz, takich jak huragan Elsa.
Jednak wznoszące się wody wzdłuż linii brzegowej Tampy mogą wkrótce zakryć wyloty pomp. Jeśli poziom morza osiągnie miejsce, w którym woda ma wypływać z rur burzowych, system nie będzie w stanie usunąć wody z miasta.
Niektóre miasta chcą zainstalować inne funkcje, takie jak stawy burzowe i ogrody deszczowe, aby pomóc w zarządzaniu miejskimi powodziami. Obszary trawiaste, takie jak ogrody deszczowe, mogą zmniejszyć objętość i prędkość nadmiaru wody, mówi Jefferson. Dodaje, że jeśli wystarczająca liczba tych obiektów zostanie zbudowana we właściwych miejscach, mogą one pomóc w zapobieganiu mniejszym powodziom, ale podobnie jak inne infrastruktury burzowe, zwykle nie są one zaprojektowane tak, aby zapobiegać powodziom podczas większych burz.
W przypadku najbardziej ekstremalnych wydarzeń nie ma wiele do zrobienia poza zejściem z drogi, mówi Jefferson. Zamiast budować coraz większe środki ochrony przeciwpowodziowej, rządy mogłyby kupować tereny zagrożone powodziami i albo pozostawić je puste, albo znaleźć dla nich odpowiednie zastosowania. Chester wskazuje na Holandię, gdzie samorządy stworzyły Pokój dla rzeki inicjatywa na rzecz zwiększenia stref buforowych wokół rzek i zmiany sposobu użytkowania obszarów zagrożonych powodziami. Teraz zamiast domów znajdują się tam farmy, a rząd rekompensuje rolnikom, jeśli ich uprawy zostaną zniszczone przez powódź.
Podczas gdy miasta mogą budować lub modernizować rury, pompy i ogrody deszczowe, zmiany klimatyczne szybko zmieniają normalne warunki, stanowiąc wyzwanie dla infrastruktury, która zbudowana jest na dziesięciolecia.
Teraz weszliśmy w ten nowy paradygmat, w którym środowisko szybko się zmienia, a nasza infrastruktura nie jest zaprojektowana do szybkich zmian, mówi Chester. Te dwie rzeczy są ze sobą sprzeczne.