211service.com
Michael Robertson przedstawia Linux Music Service, Home Media Hub
Nie nazywaj tego powrotem, ponieważ Michael Robertson jest w muzycznej przestrzeni od lat. Dziś jednak Robertson zaprezentuje nową usługę muzyczną wraz z towarzyszącymi mu aplikacjami sprzętowymi i programowymi dla systemu Linux, które stanowią alternatywę dla centrów rozrywki cyfrowej Microsoftu i Apple.
O 6:30 czasu PST Robertson, dyrektor generalny Linspire firmy zajmującej się komputerami stacjonarnymi, zaprezentuje MP3Tunes.com, swój pierwszy cyfrowy produkt muzyczny od czterech lat. Jego ostatni wypad, MP3.com, miał trajektorię podobną do Ikara, niegdyś notując 65 dolarów za akcję, zanim został potrącony przez setki milionów dolarów w wypłatach sądowych i połknięty przez Vivendi Universal, jeden z konglomeratów, które pierwotnie zgłosiły naruszenie praw autorskich pozwy przeciwko firmie.
Nowa usługa pozostaje wierna taktyce Robertsona, zarówno tej starej, jak i nowej: katalog utworów wyróżnia artystów niepodpisanych i niezależnych, nie oferuje zarządzania prawami cyfrowymi i działa w systemie Linux. Podczas gdy MP3Tunes jest bezpieczny i oferuje tylko muzykę z innych wytwórni, jest to coś więcej niż tylko usługa pobierania.
Odwiedzający witrynę internetową MP3Tunes.com mogą kupować pojedyncze utwory MP3 (zakodowane w wysokiej jakości szybkości 192 kb/s) za 88 centów lub pojedynczy album za 8,88 USD. Obecnie serwis uruchamiany jest wyłącznie z muzyką od dystrybutora CD Baby, który specjalizuje się w artystach niepodpisanych lub których wytwórnie pozwalają na oferowanie online utworów bez DRM. CD Baby zawiera 415 000 utworów, które będą dostępne w MP3Tunes.
Gdy użytkownik zaloguje się i pobierze piosenkę, kopia tego utworu pozostaje w szafce online każdego nabywcy na My.MP3Tunes.com i jest dostępna do ponownego pobrania w dowolnym momencie, bezpłatnie, po powrocie do usługi.
To jak młodsza wersja My.MP3.com, mówi Robertson, porównując ją do usługi szafki muzycznej w MP3.com, która ostatecznie doprowadziła do jego upadku. Gdy pobierzesz tę muzykę i udowodnisz, że ją kupiłeś, będziesz mieć do niej dostęp na zawsze.
To prosta koncepcja, ale taka, która w dzisiejszym świecie muzyki online opartym na DRM jest dość przekonująca i podkreśla niepokojący fakt: niezależnie od tego, czy kupujesz muzykę z iTunes firmy Apple, czy z nowego programu ToGo firmy Napster, użytkownicy nigdy nie są w pełni właścicielami Twojej muzyki.
Apple na przykład dyktuje liczbę komputerów, na których można odtwarzać utwór. W przypadku Napstera ograniczenie jest bardziej widoczne i stanowi podstawę modelu biznesowego: wypożyczasz muzykę. Anuluj subskrypcję, a muzyka zniknie.
Idąc w ślady Apple, Robertson ma nadzieję, że jego powrót do przestrzeni muzycznej pomoże przyspieszyć sprzedaż jego produktów linuksowych. W tym celu zaprezentuje również program do obsługi cyfrowej muzyki o nazwie MP3beamer, który będzie sprzedawany za 20 USD jako samodzielny program dla użytkowników Linspire. Połączony pakiet systemu operacyjnego Linspire i programu MP3beamer jest również dostępny za 79 USD lub jako część pulpitu z urządzeniem muzycznym opartym na Linspire za 400 USD.
Komputer stacjonarny, zwany także MP3beamer, to w pełni funkcjonalny komputer, który umożliwia użytkownikom centralne przechowywanie, dostęp i dostarczanie plików MP3 do innych komputerów i zestawów stereo za pośrednictwem połączeń bezprzewodowych. Dowolny komputer lub urządzenie podłączone do urządzenia muzycznego może uzyskać dostęp do muzyki za pośrednictwem dowolnej przeglądarki w dowolnym systemie operacyjnym. Co więcej, jeśli jeden komputer prześle nową muzykę do koncentratora, biblioteki muzyczne każdego podłączonego komputera zostaną automatycznie zaktualizowane i zsynchronizowane.
Wraz z wydaniem MP3Tunes i MP3beamer, Robertson zamierza wprowadzić cyfrową muzykę na rynek komputerów stacjonarnych z Linuksem.
Jeśli używasz Linuksa na komputerze, nie możesz korzystać z żadnych internetowych sklepów muzycznych, mówi Robertson.
Ponadto, dzięki komponentowi sprzętowemu, Robertson ma nadzieję wejść na bardzo mały, ale rosnący rynek centrów rozrywki cyfrowej, na którym potencjalnie dobrze nadaje się Linux, ze swoją stabilnością i niskimi kosztami.
To powiedziawszy, znaczące przeszkody pozostają dla MP3Tunes i MP3beamer. MP3Tunes podąża za starym modelem MP3.com publikowania muzyki mało znanych artystów, ale kiedy MP3.com zadebiutował w 1997 roku, żaden z głównych artystów wytwórni nie był dostępny do legalnego pobrania.
Dziś, oczywiście, większość dużych wytwórni licencjonuje spore fragmenty swojego katalogu na sprzedaż online. Podążanie za strategią braku DRM, choć godne pochwały z punktu widzenia praw konsumenta, początkowo ogranicza wybór katalogu do CD Baby. CD Baby to internetowy sprzedawca detaliczny, który wyrobił sobie markę jako organizacja przyjazna artystom, która daje artystom 91 procent przychodów z muzyki cyfrowej.
Ale jednym z najlepiej sprzedających się artystów, według prezesa CD Baby, Dereka Siversa, jest Melissa Ferrick. Według Neilsen Soundscan ostatni album Ferricka sprzedał się w 8000 egzemplarzy od czasu wydania w czerwcu 2004 roku. Nie do końca top 40 rzeczy. Sivers mówi, że dopiero niedawno dowiedział się, że CD Baby będzie wyłącznym dostawcą katalogu MP3Tunes.
Byłem zaskoczony, kiedy się o tym dowiedziałem, mówi Sivers.
Robertson mówi, że nie miał żadnego kontaktu z wytwórniami w sprawie licencjonowania ich katalogu, ale zgodnie z założeniami jest przekonany, że zwrócą się do jego modelu.
Ich muzyka jest już w formacie MP3 w Internecie, mówi Robertson. Narzucam na to metkę z ceną. Nie sądzę, że to radykalne stanowisko.
Oczywiście można argumentować, że społeczność komputerów stacjonarnych z Linuksem, bez dostępnych do tej pory legalnych usług pobierania, skorzysta z szansy na zakup muzyki online.
Nawet jeśli użytkownicy Linuksa gromadzą się w nowych ofertach Robertsona, społeczność ta jest nadal bardzo mała. Jego ogólny procent rynku komputerów osobistych w Ameryce Północnej jest w najlepszym razie bardzo niski. Według wielu szacunków, w 2004 r. było tylko sześć milionów wysyłek i wdrożeń komputerów z systemem Linux.
A te liczby utrudnią nową ofertę muzyczną Robertsona. Robertson mówi, że na każdej piosence zarabia około 20 centów marży brutto.
Aby to zadziałało, musimy osiągnąć dużą skalę, mówi.