Michal Depa, SM ’11

Oparta na smartfonie aplikacja Michała Depy do badań krwi i coachingu pomaga 50 000 pacjentów w Indiach – gdzie, jak mówi, jeden na cztery zgony jest związany z cukrzycą.





Urodzony w Polsce i wychowany w Montrealu Depa studiował elektrotechnikę w McGill. Przyszedł do MIT jako student z wymiany studenckiej na stypendium Killam w 2007 roku i wrócił, aby uzyskać tytuł magistra, rozwijając algorytmy analizy obrazów serca uchwyconych za pomocą aparatów MRI. Jako wolontariusz w grupie Sana Mobile Computer Science and Artificial Intelligence Lab, pomógł stworzyć aplikację do badań przesiewowych raka jamy ustnej dla pracowników służby zdrowia w Indiach.

Depa i inny wolontariusz z Sana Mobile, Sidhant Jena, studentka Harvard Business School, pokochali pomysł obsługi pacjentów bez dostępu do drogiego sprzętu, takiego jak rezonans magnetyczny. Jedyne, co nam się nie podobało, to to, że był oparty na grantach, mówi Depa. Nie można z tego zrobić zrównoważonego biznesu.

Depa i Jena zostały zainspirowane do wymyślenia czegoś, co pomoże na dłuższą metę. Cukrzyca — przewlekła, złożona i szerząca się — wydawała się dobrym punktem wyjścia. Jeśli zachorujesz na cukrzycę, z biegiem czasu pojawia się wiele etapów i powikłań, mówi Depa. To zawsze się dzieje, kiedy wejdziesz na tę ścieżkę. W 2011 roku on i Jena wystartowali Jana Care (jana to sanskryckie słowo oznaczające ludzi) w celu opracowania niedrogich narzędzi do leczenia cukrzycy.



Urządzenie Aina firmy Jana Care o wartości 20 USD podłącza się do smartfona i mierzy hemoglobinę glikozylowaną, poziom cukru we krwi, lipidów i kreatyniny z kropli krwi zebranej z nakłucia palca i nałożonej na pasek testowy jednorazowego użytku. (Tradycyjne analizatory laboratoryjne kosztują 2000 USD i wymagają flebotomisty). Aplikacja towarzysząca o nazwie Habits zapewnia ukierunkowane treści edukacyjne i wskazówki dotyczące treningu zdrowotnego. Lekarze otrzymują dane każdego pacjenta w skonsolidowanych raportach. Kliniki zaopatrują się w paski testowe, generując strumień przychodów dla Jana Care. 65-osobowa firma, która jest finansowana z prywatnych inwestycji i dotacji, ma doradców w Mass General i partnerstwa z producentem insuliny Biocon i producentem pomp Medtronic.

Wkrótce po tym, jak Jana Care zaczęła startować w 2012 roku, Depa, który jest jej dyrektorem technicznym, zdał sobie sprawę, że nie będzie miał czasu na ukończenie doktoratu. Ludzie przeceniają ryzyko wskoczenia do startupu, lubi opowiadać studentom, kiedy odwiedza kampus. Nie jest bardzo wysoki, jeśli masz dyplom MIT. To ogromna siatka bezpieczeństwa. Wiesz, że na pewno możesz znaleźć inną pracę – a nie ma lepszego sposobu na rozwijanie swoich umiejętności na wczesnym etapie kariery niż praca w startupie.

Obecnie mieszka w Bangalore, Depa dużo podróżuje, odwiedzając rodziców i siostrę w Montrealu oraz kursując między ośrodkiem badawczo-rozwojowym Jana Care w Bostonie a Singapurem, kolejnym rynkiem firmy.



ukryć