211service.com
Microsoft przygotowuje wirtualnego asystenta dla świata korporacyjnego
Reputacja Microsoftu w zakresie innowacji ucierpiała w ostatnich latach pomimo niezaprzeczalnych osiągnięć firmy w dziedzinie badań i inżynierii. Ale pochowany w ciągu marca zapowiedź aplikacji na iPhone'a i iPada dla Microsoft Office to słowo o nowej aplikacji, która może ponownie umieścić firmę w czołówce oprogramowania biurowego.
Nazywa się Microsoft Oslo i działa jak rodzaj wirtualnego asystenta. Czerpie z treści online i wewnętrznych danych firmy, aby oferować ważne informacje, kontekst i kontakty, gdy są potrzebne, zanim nawet pomyślisz o pytaniu. Oslo, które jest obecnie dostępne tylko w wersji testowej ograniczonej wersji, zostanie włączone do usługi Office 365, opartego na subskrypcji oprogramowania Microsoft dla komputerów PC i urządzeń mobilnych, w drugiej połowie 2014 roku.
Oslo sprawdza, nad czym pracujesz, aby wybrać wybrane artykuły do przeczytania, strony internetowe do odwiedzenia, filmy do obejrzenia i podcasty do odsłuchania, a wszystko to prezentowane na stronie z klikalnymi kafelkami podobnymi do Pinteresta.
Na przykład, jeśli masz zamiar wziąć udział w spotkaniu, Twoja tablica w Oslo może przedstawić wpis na blogu napisany przez lidera spotkania, artykuł na temat dyskusji oraz istotne wiadomości o konkurentach Twojej firmy. Aplikacja wydobywa również kilka określonych typów informacji wewnętrznych, ułatwiając odnalezienie, powiedzmy, współpracowników, którzy mają doświadczenie w projektach, nad którymi pracujesz. To może być atrakcyjna perspektywa dla organizacji zbyt dużych, aby wszyscy mogli śledzić działania wszystkich innych.
Wie wszystko, co robię — co czytam, co lubię, kogo śledzę, osoby, z którymi komunikuję się, komu odpowiadam najszybciej — i zapewnia spersonalizowane doświadczenie na temat tego, co treść jest najbardziej interesująca, w co powinienem się zaangażować, z jakimi ludźmi powinienem wchodzić w interakcje – mówi Julia White, dyrektor generalna pakietu Microsoft Office. Moja praca nie polega już na tym, kto ostatnio wysłał mi e-mail; chodzi o to, co dla mnie najważniejsze.
Oslo to pierwsza aplikacja zbudowana na platformie znanej jako Office Graph, bazie danych opracowanej przez byłych pracowników firmy Fast Search & Transfer w Oslo w Norwegii, którą Microsoft nabył w 2009 roku. Office Graph gromadzi informacje z zakresu produktów firmy Microsoft dla przedsiębiorstw (rzekomo troszcząc się o rozróżnienie między informacjami publicznymi i prywatnymi) i wykorzystuje algorytmy uczenia maszynowego do identyfikowania przydatnych wzorców.
Oslo wygląda jak odpowiedź menedżera firmy na Google Now, który działa w tle na urządzeniach z Androidem, czekając na moment, w którym pojawią się aktualne informacje o wzorcach ruchu lub wynikach sportowych (zobacz odpowiedź Google na Siri Thinks Ahead). Ma również podobieństwa do niedawno zaprezentowanego asystenta mobilnego Microsoftu, Cortany (patrz Microsoft chce, abyś wykształcił swojego wirtualnego asystenta).
Paralela Google nie jest przypadkowa. Microsoft stara się konkurować nie tylko z wyszukiwarką Google, Dokumentami Google, Dyskiem Google i Androidem, ale także z możliwością wykorzystania przez Google Big Data. Dzięki Oslo firma stara się wykorzystać informacje, które jej klienci przelali na różne produkty, w obszarach takich jak wyszukiwanie (Bing), poczta e-mail (Outlook), media społecznościowe (Yammer), tworzenie dokumentów (Office) i dystrybucja treści (SharePoint). Pomiędzy tymi produktami Microsoft prawdopodobnie ma dostęp do większej liczby zastrzeżonych informacji niż jakikolwiek inny dostawca usług na Ziemi.
Office Graph obsługuje dokumenty wewnętrzne, które są niewidoczne dla Google i potencjalnie wie, gdzie, kiedy, jak i przez kogo są używane. Oslo jest próbą połączenia tych odmiennych wątków w źródło informacji, które mogą pomóc poszczególnym ludziom w wykonaniu pracy. Co więcej, zastosowanie podobnej technologii w produktach Microsoft, mających na celu, powiedzmy, zarządzanie relacjami z klientami, może dać firmie przewagę nad konkurentami, takimi jak Oracle, Salesforce i SAP.
Oslo to wielki test na to, jak koncentracja firmy może się zmienić pod rządami nowego dyrektora generalnego, Satyi Nadelli, która przez ostatnie trzy lata kierowała grupą Microsoft Cloud and Enterprise. Tam, gdzie jego poprzednik, Steve Ballmer, trzymał zanikający system operacyjny Windows jak postrzępiony koc bezpieczeństwa — pojawiła się wersja pakietu Office na iOS cztery lata po debiucie iPhone'a — Nadella uznała, że firma musi iść dalej, kładąc nacisk na strategię, którą nazywa najpierw telefonem komórkowym, najpierw chmurą. I chociaż Oslo pracowało, zanim objął ster, technologia stawia chmurę mobilną na pierwszym planie — to coś, co Microsoft będzie musiał zrobić, jeśli zamierza wrócić na czoło cyfrowego życia.