211service.com
Microsoft w Indiach
Ponieważ produkty Microsoftu rozprzestrzeniły się na całym świecie, podobnie jak 15-letnie skrzydło badawczo-rozwojowe firmy, Microsoft Research (MSR). Oprócz swojej pierwotnej lokalizacji w głównym kampusie Microsoftu w Redmond w stanie Waszyngton, liczący 700 członków oddział badawczy założył laboratoria w San Francisco; Dolina Krzemowa; Cambridge, Anglia; Pekin, Chiny; a ostatnio w Bangalore w Indiach.

Kentaro Toyama, zastępca dyrektora Microsoft Research w Bangalore w Indiach. (Dzięki uprzejmości Microsoft.)
Laboratorium w Bangalore, które zostało otwarte w styczniu 2005 roku, reprezentuje gambit firmy, aby dotrzeć do bogatej indyjskiej społeczności badawczej uniwersyteckiej i znacznego talentu inżynierii oprogramowania. Bangalore, stolica stanu Karnataka w południowych Indiach, jest domem dla setek firm informatycznych, w tym dwóch z trzech największych firm programistycznych w kraju, i jest często nazywane Indyjską Doliną Krzemową. Tak więc, dla amerykańskich firm technologicznych, tworzenie laboratoriów oprogramowania w Bangalore jest pod wieloma względami oczywistym. Rzeczywiście, IBM, Hewlett-Packard, Intel i inne korporacje już mają tam laboratoria.
[Aby zobaczyć zdjęcia dzieci w programie MSR, kliknij tutaj.]
Ale obecność w Indiach może być szczególnie ważna dla Microsoftu. Firma ma nadzieję nie tylko umieścić swoje oprogramowanie Windows i Office na większej liczbie komputerów w Indiach – gdzie sprzedaż komputerów stacjonarnych wzrosła o ponad 20 procent w okresie od marca 2005 do marca 2006 – ale postrzega ponad miliardową populację jako rynek. przyszłych produktów firmy Microsoft, takich jak oprogramowanie edukacyjne przeznaczone dla szkół w ubogich społecznościach wiejskich.
W zeszłym tygodniu zastępca dyrektora zarządzającego MSR India, Kentaro Toyama, przebywał w Berkeley w Kalifornii, koordynując międzynarodową konferencję na temat technologii informacyjnych i komunikacyjnych dla gospodarek rozwijających się. Starszy redaktor przeglądu technologicznego Wade Roush dogonił go tam.
Przegląd technologii: Dlaczego dla firmy Microsoft ważne jest posiadanie laboratorium oprogramowania w Indiach?
Kentaro Toyama: Indie zapewniają wyjątkowe środowisko dla niektórych rodzajów badań. Ma dynamicznie rozwijającą się gospodarkę informatyczną, a jednocześnie duży odsetek populacji wciąż żyje w ubóstwie. Są więc pewne rodzaje badań, które byłyby trudne do przeprowadzenia w Stanach Zjednoczonych, które możemy tam przeprowadzić, szczególnie w odniesieniu do roli komputerów w biednych społecznościach. I istnieje dobrze wykształcona baza informatyków i inżynierów, w tym powracająca diaspora, jeśli wolisz, Hindusów, którzy pracowali za granicą.
TR: Od jakich badań zaczynasz?
KT: Sześć obszarów badawczych, na których się obecnie koncentrujemy, to kryptografia*; geografie cyfrowe, które obejmują wszelkiego rodzaju mapy cyfrowe lub usługi i oprogramowanie lokalizacyjne; wielojęzyczne systemy, w tym rozpoznawanie mowy, przetwarzanie języka naturalnego i budowanie systemów, które współdziałają w różnych językach; sprzęt do komunikacji, w tym rozproszone sieci czujników; inżynieria oprogramowania, która polega na tworzeniu narzędzi ułatwiających tworzenie oprogramowania; i rynki wschodzące, czyli jak informatyka wpłynie na rozwój społeczny i gospodarczy.
TR: Powiedzmy nieco więcej o systemach wielojęzycznych – Indie wydają się być idealnym miejscem do tego typu badań.
KT: Tak, Indie to niezwykle różnorodny kraj pod względem językowym. Istnieją 22 oficjalnie uznane języki oraz setki innych języków i dialektów. Przeciętna osoba na ulicy jest dwujęzyczna, a często trójjęzyczna. Są całkiem wygodne przełączanie się tam iz powrotem. Jednak większość interfejsów komputerowych jest przeznaczona dla osób, które mówią tylko w jednym języku. Bardzo interesują nas technologie wspierające wielojęzyczne korzystanie z komputerów. Na przykład, jeśli przeprowadzasz wyszukiwanie w Internecie, chcesz mieć możliwość zwracania wyników dobrze dostosowanych do języków użytkowników.
TR: Na jakie konkretnie problemy patrzysz w obszarze technik inżynierii oprogramowania?
KT: W Indiach wiele prac związanych z rozwojem oprogramowania musi być skoordynowanych z wysiłkami w Stanach Zjednoczonych lub innych krajach. Zazwyczaj miejsca te są oddalone o tysiące kilometrów i występują problemy z koordynacją. Pytanie brzmi: jakie są rzeczywiste problemy – prawdziwe problemy, gdy próbujesz programować na różnych kontynentach? Czy można np. tak napisać specyfikację dla konkretnego programu, że naprawdę można go po prostu rzucić przez płot [zespołu w innym kraju] i nie wymaga to długiej dyskusji?
TR: Prowadzisz w Berkeley konferencję na temat technologii społeczności dla krajów rozwijających się. Jak w tym temacie wpisuje się własna praca MSR India?
KT: Interesuje nas znalezienie sposobów, aby komputery miały wpływ na wiejskie wioski lub miejskie slumsy. Możesz iść i przeprowadzić badania użytkowników z ludźmi mieszkającymi w tych społecznościach, a ponieważ Indie mają dość dobrą infrastrukturę IT, cały sprzęt i oprogramowanie znajdują się po drugiej stronie ulicy. W Indiach jest duże zainteresowanie wykonywaniem takiej pracy. Jestem zaskoczona liczbą organizacji non-profit i NGO [organizacji pozarządowych] działających w tym obszarze. Istnieje kulturowa skłonność do wykonywania tego rodzaju pracy.
* Korekta, 2 czerwca 2006: Z powodu błędu w transkrypcji oryginalna wersja tej historii wymieniała fotografię jako jeden z głównych tematów laboratorium w Bangalore, a nie kryptografię.
TR: Nad jakimi rodzajami projektów społecznościowych pracujesz?
KT: Początkowo chcieliśmy zobaczyć, czy jest coś, co moglibyśmy zrobić dla szkół wiejskich, co pomogłoby w systemie edukacji. Odwiedziliśmy wiele szkół, z których wiele ma już komputery. Okazuje się, że od 5 do 10 procent szkół wiejskich w Indiach ma komputery osobiste. Ale nie stać ich na jeden komputer na dziecko. Tak więc za każdym razem widzieliśmy tę samą sytuację: jeden komputer otoczony pięcioma lub dziesięcioma dziećmi i zazwyczaj dominujące dziecko pośrodku, dominujące nad myszką i klawiaturą, podczas gdy inne dzieci nie czerpią tak dużych korzyści. Jest to sytuacja, w której możemy zwielokrotnić wartość peceta, dodając inne rodzaje interakcji. Opracowaliśmy oprogramowanie dla komputerów PC, które będzie obsługiwać tyle myszy, ile masz portów USB. Każda mysz ma inny kolor kursora, co umożliwia, powiedzmy, konkurencyjne gry z kartami flash, które zachęcają do pewnych rodzajów nauki. Przeprowadzamy wstępne badania, aby sprawdzić, czy istnieje wartość edukacyjna. Wierzymy, że możemy wykorzystać sytuację, w której jest jeden dzieciak i świetnie się bawi – i prawie zawsze jest to on, a inne dzieci walczą o mysz lub po prostu się nudzą – i przekształcić to w sytuację, w której wszyscy dzieci są bardzo zaangażowane.
TR: Trudno sobie wyobrazić dziesięcioro dzieci w wieku szkolnym skupionych wokół jednego komputera, z których wszystkie wchodzą w interakcję w tym samym czasie. Czy to naprawdę działa w praktyce?
KT: Gdzieś pomiędzy sześcioma a dziesięcioma dziećmi ten model się załamuje, ale do pięciu jest całkiem wykonalne. Oprogramowanie musi być napisane specjalnie dla tego paradygmatu. Mamy nadzieję, że wydamy zestaw do tworzenia oprogramowania, aby ludzie mogli pisać treści edukacyjne za pomocą wielu myszy. Spodziewamy się pilotażu technologii w szkołach w Bangalore i okolicach, a jeśli to zadziała, chcielibyśmy zwiększyć skalę badań, nie tylko w Indiach, ale i poza nimi.
TR: W jaki sposób posiadanie laboratorium w Indiach pomaga firmie Microsoft na krótką metę?
KT: Korporacje naprawdę budzą się do potencjalnego biznesu na rynkach wschodzących, w wyniku czego Microsoft coraz bardziej interesuje się lepszym zrozumieniem krajów takich jak Indie i Chiny. Zbieramy dużo wiedzy po prostu będąc na miejscu i rozumiejąc codzienne życie w Indiach. Po powrocie do Redmond spędzamy dużo czasu z grupami produktów, z których niektóre są bardzo wyraźnie zainteresowane rynkami wschodzącymi, a niektóre tylko rozważają ten pomysł. W każdym przypadku jesteśmy jeszcze na wczesnym etapie nauki. Staramy się zrozumieć ludzi, którzy są dość zamożni i prawdopodobnie są naszymi pierwszymi, bezpośrednimi klientami, a następnie próbujemy zobaczyć, jak możemy wywrzeć wpływ [między innymi danymi demograficznymi] tam, gdzie możemy nie widzieć żadnych krótkoterminowych przychodów, ale gdzie, jeśli się zaangażujesz, otworzysz nowe rynki w przyszłości.
TR: Od 11 września zagranicznym naukowcom i inżynierom często trudno jest uzyskać niezbędne wizy do pracy w Stanach Zjednoczonych. Czy posiadanie laboratorium w Indiach pomaga firmie Microsoft uzyskać dostęp do naukowców, których w inny sposób nie moglibyście zatrudnić?
KT: Teoretycznie byłby to świetny pomysł, jako sposób na przyciągnięcie ludzi, którzy są bardzo dobrzy technicznie, ale którzy z jakiegokolwiek powodu nie mogą przyjechać do USA. Ale w rzeczywistości większość zatrudnionych przez nas osób bardzo dobrowolnie wróciła do Indii z zagranicy lub została w Indiach. Docieramy do populacji, która naprawdę ma możliwość pracy mniej więcej w dowolnym miejscu, ale z wyboru pozostają w Indiach.